Ogród pełen kolorów

Michał Sitarek
Iglaki i tuje sprzedają się przez cały rok. Coraz częściej jednak bydgoszczanie sięgają po magnolie, wierzby i zioła.

Iglaki i tuje sprzedają się przez cały rok. Coraz częściej jednak bydgoszczanie sięgają po magnolie, wierzby i zioła.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170011" sub="W weekend sklepy ogrodnicze przygotowują się na oblężenie. Klienci coraz częściej pytają o kwitnące krzewy i drewniane meble / Fot. Tymon Markowski">Stolicą ogrodowej mody jest londyńska dzielnica Chelsea, gdzie wiosną każdego roku odbywa się prestiżowa wystawa Chelsea Flower Show. Organizuje je Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze. Tegoroczne targi odbędą się pod koniec maja. W Polsce modę kształtują przede wszystkim duże sieci handlowe. Wiosną setki klientów buszują między półkami, by zamienić swój ogród w zielony raj.

Trendy zza Odry

Skąd przychodzi do nas najwięcej nowości? - Przede wszystkim z Francji i Niemiec - mówi koordynator działu ogród w Leroy Merlin. - Polacy szczególnie lubią podpatrywać sąsiadów zza Odry, którzy rzeczywiście sporo inwestują w swoje ogrody, a przy okazji poświęcają im wiele czasu.

<!** reklama>Od kilku lat trwa rewolucja w ogrodowych meblach. Zupełnie odchodzi się od najtańszych plastikowych krzeseł i stołów. Powód? Meble szybko tracą połysk, stają się kruche i co najważniejsze, nie mają nic wspólnego z naturą. Na topie są przede wszystkim fotele z drewna eukaliptusowego i tekowego - To drugie jest droższe, ale przy odpowiedniej konserwacji wytrzyma w dobrym stanie nawet 30 lat. Nasi klienci zwracają też częściej uwagę na dodatki typu lampiony estetyczne donice i porządny grill. Nowością są grille gazowe. Takie urządzenie nie wiąże się z czasochłonnym rozpalaniem węgla, trudno się przy nim pobrudzić. Niektóre mniejsze modele funkcjonują jak przenośna kuchenka turystyczna, na której bez problemu zagotujemy wodę albo usmażymy jajecznicę - wyjaśniają sprzedawcy.

Moda na magnolie

Jakie rośliny cieszą się największym wzięciem wśród bydgoszczan? - Od wielu lat najpopularniejsze są tuje i cyprysy - przyznaje specjalistka od roślin, Danuta Gracz-Wiślicka. - Jednak teraz coraz częściej klienci oczekują oryginalnych kształtów, na przykład iglaki przycięte w potrójną kulę. Zapanowała też moda na magnolie. W tej chwili sprzedają się one jak wieże bułeczki. Lada moment zaczną kwitnąć. Wiele roślin zwraca uwagę dopiero, gdy zacznie kwitnąć Calistemony, które pojawiły się w ubiegłym roku na razie nie budzą większego zainteresowania. Jednak gdy tylko pojawią się na nich czerwone kwiaty, od razu są rozchwytywane.

Do łask wracają te rośliny, które kiedyś były bardzo popularne. Renesans przeżywają między innymi margerytki. Jednak koniecznie muszą być prowadzone na pniu. Dobrze sprzedają się też zioła, które kiedyś królowały na zagonkach. Tymianki, rozmaryny i lawendę można nabyć za około 20 złotych. Jeśli kto nie ma ogrodu, wystarczy ustawić doniczki na parapecie.

Tylko nie brzoza

Projektanci ogrodów stawiają w ostatnich latach na minimalizm i ograniczoną paletę kolorów. Rośliny polecają sadzić przede wszystkim w skupiskach. Należy unikać wsadzania pojedynczych kwiatów, które mogą ginąć na większej przestrzeni i powodować wrażenie chaosu. Jednak tak naprawdę wszystko zależy od klientów.

- Wiele osób wciąż chce mieć ogród pełen efektownych iglaków, koniecznie ze stawem, skalniakiem i kwiatami - mówi pan Jarosław z firmy Green zajmującej się pielęgnacją ogrodów - Jednak wielu bydgoszczan nie zdaje sobie sprawy, ile kosztuje utrzymanie takiego miejsca. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wystarczy kosić trawniki. Tymczasem prac porządkowych jest znacznie więcej. Wygrabienie igliwia, przygotowanie rabat, podcięcie drzew. Do tego często dochodzi ustawienie na nowo kamieni, czyszczenie oczka, wywóz śmieci. Rzadko udaje się tego typu prace wykonać nam w jeden dzień. Dlatego osobom, które nie mają zbyt wiele czasu polecamy przede wszystkim trawniki z regularnie podcinanymi iglakami lub krzewami. Najgorszym pomysłem jest zasadzenie w ogrodzie brzozy. Nawet jedno drzewo potrafi narobić niesamowitego bałaganu. Przez całe lato sypią z niego nasiona, a jesienią codziennie można grabić spadające liście.

Część bydgoszczan stawia jednak na żywioł. - Nie lubię symetrii ani kantów. - mówi pani Maria, właścicielka działki w Ostromecku. - Piękny ogród powinien być różnorodny. Dlatego staram się sadzić różne rośliny. Na płocie stworzyłam mozaikę pnączy: winobluszczu, glicynii i clematis. Niektóre różnią się czasem kwitnienia. Sądzę, że ostatecznie otrzymam bardzo ciekawy efekt. W niełaskę po ostatnich zimach popada bluszcz. Minus 20 stopni przez kilka styczniowych dni sprawia, że roślina z trudem się odbudowuje. Warto też uważać na rododendrony.

- Te krzewy są coraz tańsze. Na rośliny z pąkami kwiatowymi trzeba wydać około 20-30 złotych. Za każdym razem uczulamy jednak klientów, by dobrze je zabezpieczyli przed zimą. Nie wystarczy kilka świerkowych gałęzi. Najlepsza jest specjalna tkanina. Pierwsza zima jest zawsze najgorsza - podkreśla Danuta Gracz-Wiślicka.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie