Ogródku, podlej się sam!

Anna Obderko
Decydując się upiększyć tereny wokół domu coraz częściej korzystamy z usług profesjonalnych firm. Ale ogród trzeba dbać cały czas, by nie stracił na urodzie. Kto nam wtedy pomoże?

Decydując się upiększyć tereny wokół domu coraz częściej korzystamy z usług profesjonalnych firm. Ale ogród trzeba dbać cały czas, by nie stracił na urodzie. Kto nam wtedy pomoże?

<!** Image 2 align=none alt="Image 168251" sub="Kosiarka powinna być łatwa w obsłudze, cicha, najlepiej z napędem, by nie trzeba było jej pchać Fot. Husquarna">- Kiedy cztery lata temu zakładaliśmy ogród, chcieliśmy, aby był miejscem odpoczynku, by nie kojarzył nam się z ciężką pracą przy grządkach. Dlatego poprosiliśmy architekta krajobrazu, aby tak go zaprojektował, by nie trzeba było się dużo męczyć - mówi pani Mirosława Leszczyńska z Niemcza.

Komputer odkręca kurek

Dzięki pracy projektanta w podbydgoskiej miejscowości powstał piękny zagajnik w angielskim stylu.

- Oczywiście nie jest możliwe, aby raz zorganizowany ogród nie wymagał pielęgnacji. Jesteśmy w stałym kontakcie z firmą zajmującą się zakładaniem terenów zielonych, która w razie potrzeby przyjeżdża i pomaga nam posprzątać i zasadzić nowe rośliny. Cała nasza rodzina również włącza się w dbanie o ogródek. Niedawno kupiłam wielofunkcyjne narzędzie, które zbiera trawę, a zimą może odgarniać śnieg. Resztę profesjonalnego sprzętu przywozi ze sobą firma ogrodnicza. Mają do dyspozycji nożyce do żywopłotu i wykaszarki. Najlepszą inwestycją było założenie nowoczesnego systemu nawadniającego. Specjalne pompy doprowadzają wodę do danych obszarów, co ułatwia utrzymanie odpowiedniego nawilżenia gleby. Wszystko jest podłączone do komputera, tak zaprogramowanego, że o określonych porach uaktywnia system - dodaje pani Mirosława.

Glebogryzarka w cenie

Dumą rodziny z Niemcza jest miejsce, w którym można usiąść, zjeść posiłek czy napić się herbaty.

- Stół i ława wykonane są z kamienia, przez co w tym miejscu tworzy się taki „jaskiniowy klimat”. Meble są z materiałów o dużej odporności na warunki atmosferyczne - podkreśla mieszkanka Niemcza.

<!** reklama>Kiedy tylko zaczyna się wiosna, Magda Kołata, mieszkanka Bydgoszczy, zabiera się do prac na swojej działce w Janowie.

Nowoczesność na placu zbaw

- Pracy jest niemało. Bez pomocy specjalistycznego sprzętu nie można by było osiągnąć pożądanego efektu - twierdzi działkowiczka. - Najpierw uprzątam teren ze śmieci. Sąsiad, który ma domek niedaleko, pożycza glebogryzarkę, którą niedawno kupił. Dzięki niej możemy przygotować grządki bez problemu. Sadzeniem nowych roślin i pielęgnacją już wyrośniętych krzewów zajmuje się moja mama.

- Jeden z działkowców za pomocą specjalnego narzędzia tnie gałęzie drzew bez potrzeby wchodzenia na drabinę. Urządzenie jest wyposażone w specjalnie przedłużone ramię, co ułatwia pracę - opowiada Magda Kołata. - A my zainwestowaliśmy w dobrą kosiarkę. Jest cicha i łatwa w obsłudze. Przez całe lato systematycznie kosimy trawę.

Na tegorocznych targach poświęconych ogrodnictwu dużą popularnością cieszyły się przydomowe place zabaw dla dzieci. Wybór jest naprawdę duży. Zjeżdżalnie oraz tradycyjne wielofunkcyjne „kombajny” z dobudowanymi drabinkami i... ścianką wspinaczkową, dodatkowo wyposażone są w takie akcesoria, jak teleskop i kierownica. Nimi od dłuższego czasu interesuje się pan Marek, właściciel domu pod Toruniem.

- Nasz trzyletni syn uwielbia bawić się na świeżym powietrzu. Dlatego chcemy, żeby w ogrodzie było wyznaczone miejsce do zabawy. Kiedy dorośli będą odpoczywać na leżakach, dzieci w tym czasie mogą lepić babki z piasku w piaskownicy i bujać się na huśtawce. Przeglądam oferty różnych firm, zajmujących się produkcją placów zabaw. Ciekawy asortyment, nowy na polskim rynku, ma upatrzona przez mnie marka - twierdzi tata Kuby.

Kiedy ogród nie jest duży, jego pielęgnacją mogą zająć się domownicy. Co innego jeśli teren, o który trzeba dbać ma ponad... pięćdziesiąt hektarów. Karol Dąbrowski jest kierownikiem Ogrodu Botanicznego w Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku w Myślęcinku i dba, aby osoby odwiedzające park były pod wrażeniem tego miejsca.

- Co roku staramy się wprowadzić nowe odmiany roślin - mówi pracownik LPKiW. - Dbanie o każdy szczegół wymaga od pracowników wiele wysiłku. Pomocne okazało się założenie systemu nawadniającego. Park jest podzielony na różne obszary i każdy z nich wymaga innego poziomu nawilżenia. Dzięki wprowadzeniu zraszaczy, mamy możliwość odpowiedniego podlania konkretnych gatunków roślin. Pełna automatyka jest też na minipolu golfowym. Tam komputer decyduje, kiedy podlać trawę. Mamy nawet czujniki reagujące na deszcz - kiedy pada, system już dodatkowo nie nawadnia terenu.

Ekonomia z ekologią

Na tak dużej powierzchni trudne byłoby ręczne koszenie i pielenie.

- Dysponujemy specjalnym traktorkiem, do którego podłączamy inne urządzenia, takie jak glebogryzarka czy kosiarka, i objeżdżamy miejsca, które wymagają pielęgnacji. W nowości techniczne w ogrodnictwie warto zainwestować - zapewnia Karol Dąbrowski. - Urządzenia te wydzielają mniej szkodliwych substancji do atmosfery, wywołują mniej drgań niż te starsze, przez co są mniej hałaśliwe. Jesteśmy też na bieżąco jeśli chodzi o nawożenie. Dziś najlepsze są nawozy wieloskładnikowe i wolno rozkładające się. Pozwala to na prawidłowy rozwój roślin. A nawożenie raz na pół roku pozwala zaoszczędzić sporo pieniędzy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie