Ogromny tłok w czołówce

rk, mro, tm
Niesamowity ścisk panuje w czołówce tabeli. Wszystko za sprawą sobotnich porażek duetu liderów.

Niesamowity ścisk panuje w czołówce tabeli. Wszystko za sprawą sobotnich porażek duetu liderów.

<!** Image 2 align=right alt="Image 82124" sub="Lech Rypin (jaśniejsze stroje) wysoko przegrał z Zawiszą / Fot. Radosław Sałaciński">Piłkarze Olimpii, po słabym meczu, przegrali u siebie 0:1 z Goplanią Inowrocław.

Brak zaangażowania

Grudziądzanie przeważali i w pierwszej połowie po akcjach Zbigniewa Kobusa piłka trzykrotnie mijała bramkarza gości. Z linii bramkowej wybijali ją jednak obrońcy. Goście rzadko kontratakowali. Po zmianie stron do wejścia na boisko przygotowany był już Asmane Gnegne. Najpierw jednak po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale głową Łukasza Drwięgi było 1:0 dla Goplanii. Gospodarze nawet grając w dziesiątkę, po drugiej żółtej kartce dla Jacka Kalinowskiego, posiadali inicjatywę, ale w ich poczynaniach brakowało dokładności.

- Atakowaliśmy grając w osłabieniu. Przygotowanie fizyczne nie jest problemem - mówi Mariusz Gralak, trener Olimpii. - Przyczyną porażki był brak pełnego zaangażowania u wszystkich zawodników.

Coraz bliżej ścisłej czołówki tabeli jest zaś Legia Chełmża, która pokonała lidera, Chemika Bydgoszcz 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów, po zagraniu Marcina Kotarskiego, zdobył Kamil Wojciechowski. Ponadto Patryk Smolarz trafił w poprzeczkę, a Kotarski - w słupek.

<!** reklama>Wiele dramaturgii dostarczyły derby w Lubaniu, gdzie miejscowe LTP wygrał z Sadownikiem 3:2. W 15. min gola dla gości zdobył Krzysztof Dróbkowski. W 60. min Marcin Zapiec dośrodkował na długi róg, a akcję zamknął Radosław Gawrysiak. Dwadzieścia minut ten sam zawodnik po raz pokonał Rafała Sadeckiego. W doliczonym czasie Krzysztof Dróbkowski strzałem z 35 metrów zdobył wyrównującą bramkę. Niemal bezpośrednio po wznowieniu gry sędzia odgwizdał karnego po faulu Tomasza Bartczaka na Patryku Krancu, a gola z jedenastu metrów zdobył Zapiec.

Lech Rypin uległ w Bydgoszczy miejscowemu Zawiszy 1:4. Ta porażka przerwała passę trzech zwycięstw z rzędu rypińskiego zespołu.

Sparta na kolorowo

Przegrała też Sparta Brodnica - na swoim boisku nie sprostała Gwieździe Bydgoszcz 1:2. Po meczu trener Dariusz Durda miał sporo pretensji do arbitra, który pokazał jego podopiecznym aż 8 żółtych kartek (w tym dwie podwójne).

Mień Lipno i Włocłavia są nadal bez zwycięstwa wiosną, co stawia pod znakiem zapytania posady trenerów w tych klubach.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie