Ojciec Rydzyk z grzywną

Waldemar Piórkowski
Waldemar Piórkowski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
3500 zł grzywny ma zapłacić ojciec Tadeusz Rydzyk, szef Radia Maryja, za prowadzenie nielegalnej zbiórki pieniędzy na tę stację, TV Trwam i uczelnię. Tak zdecydował toruński Sąd Rejonowy.

3500 zł grzywny ma zapłacić ojciec Tadeusz Rydzyk, szef Radia Maryja, za prowadzenie nielegalnej zbiórki pieniędzy na tę stację, TV Trwam i uczelnię. Tak zdecydował toruński Sąd Rejonowy.

<!** Image 2 align=none alt="Image 166439" sub="Rafał Maszkowski tuż po przesłuchaniu w sprawie zbiórki na Radio Maryja / Fot. Jacek Smarz">Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia złożył na policji Rafał Maszkowski, informatyk, który od dawna monitoruje program Radia Maryja.

Przekazał on kilka miesięcy temu funkcjonariuszom nagrania ośmiu komunikatów, które były emitowane przez tę rozgłośnię. Wskazał również, że mogło dojść do naruszenia prawa.

<!** reklama>Stróże prawa po przeanalizowaniu materiału dowodowego uznali, że rzeczywiście popełnienie wykroczenia nie jest wykluczone i zgodnie z procedurą sporządzili wniosek o ukaranie szefa Radia Maryja grzywną i przekazali go do rozpatrzenia toruńskiemu sądowi.

Sąd kilka tygodniu temu odsłuchał nagrania. Jedno z nich brzmiało tak: „Dzięki pomocy rozumiejących te kwestie ludzi istnieje jedyne katolickie, polskie i światowe Radio Maryja, rozwija się TV Trwam, istnieje „Nasz Dziennik”, uczelnia kształcąca młodych. Zwracamy się do wszystkich słuchaczy RM i telewidzów TV Trwam. Od każdego z was zależy, czy to wszystko będzie istniało (...) jeśli słuchasz, to zrozumiesz konieczność odpowiedzialności za te dzieła i będziesz systematycznie pomagał”.

Sędziowie przesłuchali również Rafała Maszkowskiego.

- Monitorowanie audycji Radia Maryja uważam za służbę wobec społeczeństwa - mówił na sali rozpraw Rafał Maszkowski. Twierdził, że nie mógł pozostać obojętny, gdy na antenie stacji pojawiły się treści niezgodnie - jego zdaniem - z warunkami koncesji Radia Maryja, która wyklucza nadawanie reklam i prowadzenie zbiórek pieniędzy.

Również toruński sąd w piątkowym orzeczeniu uznał, że treść przedstawionych nagrań to nic innego jak nakłanianie do zbiórki pieniędzy. Mało tego, fragmenty audycji zawierają również zgodę fundacji Lux Veritatis, której jednym z założycieli jest ojciec Tadeusz Rydzyk, na przyjmowanie takich datków.

- Fundacja Lux Veritatis nie jest duchowną osobą prawną, a więc musiała posiadać zgodę na zbiórkę. A jej nie miała - argumentował toruński sąd, który wydał orzeczenie znacznie surowsze niż domagała się policja. Funkcjonariusze wnioskowali o 1000 złotych grzywny.

Ojca Tadeusza Rydzyka nie było wczoraj na sali rozpraw. Reprezentowali go pełnomocnicy. Należy się spodziewać złożenia apelacji od piątkowej decyzji sądu, ponieważ od początku przekonywali, iż w tych fragmentach audycji nie ma żadnych stwierdzeń namawiających do jakiejś zorganizowanej zbiórki pieniędzy na konkretny cel.

- Naszym zdaniem sąd nie przedstawił żadnych dowodów na potwierdzenie swego uzasadnienia - mówili po wyjściu z sali rozpraw.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie