Olenderski Park Etnograficzny. Pracowici przybysze z...

Olenderski Park Etnograficzny. Pracowici przybysze z zachodu, czyli podróż do świata, którego już nie ma

Mirosława Kruczkiewicz

Nowości Dziennik Toruński

Nowości Dziennik Toruński

Pracowici przybysze z zachodu, czyli podróż do świata, którego już nie ma

Pracowici przybysze z zachodu, czyli podróż do świata, którego już nie ma ©Sławomir Kowalski

Byli naszymi sąsiadami przez 400 lat. Przybysze z Niderlandów, zwani olendrami (lub olędrami) w Prusach Królewskich, na Żuławach i w Dolinie Dolnej Wisły osiedlać się zaczęli od XVI wieku.
Pracowici przybysze z zachodu, czyli podróż do świata, którego już nie ma

Pracowici przybysze z zachodu, czyli podróż do świata, którego już nie ma ©Sławomir Kowalski

Przyciągnęła ich panująca w Polsce tolerancja religijna. Wielu z nich było zwalczanymi w swej ojczyźnie menonitami, uznającymi
chrzest jedynie w dorosłości, odrzucającymi kościelne hierarchie, pacyfistami niebiorącymi udziału w wojnach.

Byli tu chętnie przyjmowani jako ludzie gospodarni i pracowici. Świetni radząc sobie na podmokłych, trudnych do rolniczego wykorzystania terenach, potrafili z nadanych im ziem uzyskać duże dochody. Toteż stworzono dla nich korzystne warunki osiedlania
się. Przybyli też w pobliże Torunia, tu menonickim centrum stała się wieś Mała Nieszawka.

Zobacz także: Ile zarabia policjant? Zarobki w policji 2018: Sprawdziliśmy wszystkie grupy zaszeregowania LISTA PŁAC POLICJI



Opodal, w Wielkiej Nieszawce, od maja turystów zaprasza najnowsza podtoruńska atrakcja: Olenderski Park Etnograficzny. Warto ten oddział Muzeum Etnograficznego odwiedzić. Przeniesiono tu XVIIIi XIX-wieczne obiekty z kilku wsi w Dolinie Dolnej Wisły.

Zobacz także: Robert Kubica w Toruniu opowiadał m.in. o planach na przyszłość [wideo]





Odwiedzamy charakterystyczne dla olendrów okazałe domy budowane na wzniesieniach, nierzadko sztucznie usypanych z myślą o grożącej na terenach zalewowych powodzi.

Część mieszkalna, złączona z gospodarczą, usytuowana jest obowiązkowo od strony rzeki. Gdyby było inaczej, wylewająca woda przeniosłaby nieczystości z pomieszczeń dla zwierząt do pokojów gospodarzy. Staranna aranżacja wnętrz pełnych przedmiotów z epoki, ogródki obsadzone i obsiane roślinami, jakie mogli uprawiać olendrzy, potęgują wrażenie podróży w czasie. W skansenie
jest menonicki cmentarz. W tym miejscu istnieje co najmniej od początków XIX w.



Wycieczki śladami olendrów nie musimy kończyć zwiedzaniem skansenu. W Małej Nieszawce stoi drewniany kościół pomenonicki z 1890 roku. Gospodarzy w nim dziś parafia rzymskokatolicka. Wypad do podtoruńskiej gminy można zwieńczyć rekreacją w ładnym aquaparku w Wielkiej Nieszawce nazywającym się - a jakże! - „Olender”.

NowosciTorun

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo