Olimpia lepsza od trzecioligowca

Radosław Kowalski, Sławomir Pawenta
W spotkaniach półfinałowych regionalnego Pucharu Polski zagra tylko jeden zespół z naszego regionu - Olimpia Grudziądz.

W spotkaniach półfinałowych regionalnego Pucharu Polski zagra tylko jeden zespół z naszego regionu - Olimpia Grudziądz.

<!** Image 2 align=right alt="Image 78976" sub="W Grudziądzu, w wyniku zamieszek na stadionie i starć z policją, zatrzymano sześciu chuliganów. Na boisku Olimpia wygrała z Elaną 2:0 / Fot. Jacek Smarz">Podopieczni Mariusza Gralaka pokonali w sobotę, na własnym boisku, Elanę Toruń 2:0 (1:0).

Torunianie przez 90 minut nie potrafili stworzyć groźnej sytuacji do zdobycia gola. Natomiast miejscowi w 19. min mogli prowadzić 1:0. Piłkę na linii pola karnego stracił Bartłomiej Kowalski, jednak groźny strzał Zbigniewa Kobusa był niecelny. W 36. min ten ostatni, po błędzie Dawida Zamiatowskiego i zagraniu Igora Kucenki, skierował futbolówkę do siatki.

Chwilę po objęciu prowadzenia przez gospodarzy, sędzia spotkania przerwał potyczkę na dziesięć minut, gdyż kibice przyjezdnych wtargnęli na murawę.

Zakazy stadionowe

W wyniku zamieszek na stadionie i starć z policją zatrzymano sześciu chuliganów. W tym gronie znalazło się dwóch torunian, a także mieszkańcy Aleksandrowa Kujawskiego, Iławy oraz dwóch grudziądzan. Sąd 24-godzinny piątkę pełnoletnich skazał na karę pięciu lat zakazu stadionowego w województwie kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim, a także na karę grzywny w wysokości 3 tys. zł. Jednemu z zatrzymanych, który rzucił w policjanta krzesełkiem, postawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

<!** reklama>Po zmianie stron miejscowi groźnie kontratakowali. Przyniosło to efekty 120 sekund przed zakończeniem potyczki. Wtedy wynik spotkania ustalił Paweł Piceluk.

- Cieszę się z postawy drużyny - mówi Mariusz Gralak, szkoleniowiec Olimpii. - Zwłaszcza, że do rozpoczęcia ligi został tydzień. Widać, że mój zespół jest w optymalnej formie. Mieliśmy zagrać na „zero” z tyłu i to nam się udało.

Wiele emocji było pod tężniami. Zdrój Ciechocinek przegrał jednak z Victorią Koronowo w rzutach karnych 4:5. W regulaminowym czasie gry i w dogrywce żadnej z drużyn nie udało się zdobyć gola.

<!** Image 3 align=right alt="Image 78976" sub="W potyczce trzecioligowców Zdrój CIechocinek (w niebieskich strojach) przegrał dopiero po rzutach karnych z Victorią Koronowo / Fot. Jacek Smarz">- Mecz, zwłaszcza po przerwie, był dobrym widowiskiem - uważa Tomasz Górecki, drugi trener gospodarzy. - Jestem zadowolony z dobrej postawy obrony. W ofensywie mieliśmy kilka sytuacji, ale naszym napastnikom zabrakło skuteczności.

Już w 25. min znakomitą sytuację zmarnował Roman Maciejak. Ten sam zawodnik mógł zapewnić gospodarzom zwycięstwo w dogrywce. Ostatecznie doszło jednak do karnych. W piątej serii, przy remisie 4:4, „jedenastek” nie wykorzystali Leszek Zalewski i Szymon Raczyński. Później przestrzelił Krzysztof Mordziński, a decydującego gola zdobył Jakub Poznański.

Wyróżnienie dla bramkarza

Nieoczekiwanie wyrównane było spotkanie w Wąbrzeźnie, gdzie miejscowa Unia przegrała z Unią Janikowo 0:1 (0:0). Zwycięskiego gola w 80. min zdobył Piotr Nowosielski. Goście grali już w tym czasie w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Rafała Rogalskiego.

- Zagraliśmy dobry mecz - twierdzi Paweł Sobiłło, kierownik wąbrzeskiej drużyny. - Na słowa pochwały zasłużył przede wszystkim bramkarz Jan Wiśniewski.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie