Olimpia równo z liderem

rk
Lider stracił dwa punkty w derbach. Wykorzystała to grudziądzka Olimpia, która w tabeli zrównała się z Chemikiem.

Lider stracił dwa punkty w derbach. Wykorzystała to grudziądzka Olimpia, która w tabeli zrównała się z Chemikiem.

<!** Image 2 align=right alt="Image 79571" sub="Drużyna Włocłavii (pierwszy z lewej Artur Serocki) wysoka przegrała na wyjeździe z Zawiszą Bydgoszcz 1:4 (1:4) / Fot. Dariusz Bloch">W Lubaniu mecz miejscowego LTP z grudziądzanami od początku przebiegał pod dyktando gości. Gospodarze, schowani za podwójną gardą, czyhali jedynie na kontry. Do przerwy przyjezdni zmarnowali kilka wybornych sytuacji, a tuż przed zejściem do szatni Marcin Kujawa wybronił rzut karny wykonywany przez Michała Delengowskiego.

Męskie słowa

- W przerwie było gorąco, w szatni powiedziałem chłopakom kilka męskich słów - powiedział Mariusz Gralak, trener Olimpii.

W drugiej połowie goście przeszli na grę dwoma napastnikami i na boisku pojawił się Gnegne. W 58. min, po strzale Michała Zarembskiego, Marcin Kujawa „wypluł” piłkę, którą do pustej bramki dobił właśnie zawodnik z Burkina Faso. Pięć minut później ten sam piłkarz wykorzystał dośrodkowanie Pawła Piceluka i po raz drugi pokonał Kujawę.

W Bydgoszczy Włocłavia uległa z miejscowemu Zawiszy 1:4. W 8. min wrzutkę Billy’ego Abbotta, wykorzystał debiutujący w barwach włocławskiego klubu Tomasz Szablewski, który głową uzyskał prowadzenie dla gości. Radość włocławian nie trwała długo, bo w 17. minucie, po długim podaniu za linię obrony gości, Arkadiusz Kozłowski pokonał Ireneusza Szylberta. Ta bramka rozpoczęła zabójcze czternaście minut w wykonaniu bydgoszczan. W 27. min jeden z zawiszan ograł na prawym skrzydle Marcina Piotrowskiego, idealnie dośrodkował na długi róg do Kozłowskiego, który po raz drugi pokonał Szylberta. Trzy minuty później Piotr Bajera lobem wrzucił Szylbertowi piłkę „za kołnierz” i było po meczu. Ostatni kwadrans zawiszanie kończyli w dziesiątkę, bowiem z boiska wykluczony został Mariusz Sobolewski. W 90. min siły się wyrównały, gdy za brutalny faul czerwoną kartkę ujrzał Radosław Wuciński.

Trzy strzały, trzy gole

<!** reklama>W Lipnie miejscowy Mień przegrał z Unią Solec Kuj. 1:3. W 30. min, po wrzutce Szymona Pińkowskiego, Radosław Bienias uzyskał prowadzenie dla gospodarzy. Tuż przed przerwą, po kontrze, Krzyżanowski zdobył wyrównującą bramkę. W. 62 min przy rzucie wolnym „zaspał” Mariusz Kołodziejski i po strzale głową Ostrowskiego objęli prowadzenie. Gwoździem do trumny lipnowian była kolejna kontra piłkarzy z Solca, po której Michał Murach ustalił wynik spotkania.

- Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji, a rywal oddał trzy strzały na bramkę i wszystkie były skuteczne - powiedział po meczu Sławomir Ryszkiewicz, trener Mienia.

W Kowalu miejscowy Kujawiak uległ Sadownikowi Waganiec 0:1. Losy meczu rozstrzygnęły się w 5. min. Po rzucie wolnym Piotr Nowak dośrodkował do Michała Niedziałka, ten odegrał to Dróbkowskiego, który „główką” z dwóch metrów umieścił piłkę w siatce.

Legia Chełmża podzieliła się punktami z Goplanią. Remis 1:1 to efekt goli dwóch byłych graczy Elany, Łukasza Drwięgi i Macieja Wojtasia.

- Mecz był wyrównany - mówi Jerzy Smolarz, trener gospodarzy. - Wbrew temu, jak padały gole, do przerwy to my przeważaliśmy, a po zmianie stron rywal. W końcówce sędzia nie odgwizdał, moim zdaniem ewidentnego, karnego dla mojej drużyny.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie