Olimpia-Unia powalczy o złoto

Karol Piernicki
Dokładnie dziesięć lat temu Grudziądz był stolicą tenisa stołowego w Polsce. Obecna ekipa po cichu liczy, że uda jej się nawiązać do tamtych sukcesów.

Dokładnie dziesięć lat temu Grudziądz był stolicą tenisa stołowego w Polsce. Obecna ekipa po cichu liczy, że uda jej się nawiązać do tamtych sukcesów.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170087" sub="To bardzo dobrze, że w obliczu finałów Liu Kai powraca do formy z początku tegorocznego sezonu Fot. Gerard Szukay
">W finale drużynowych mistrzostw Polski spotkają się dwie najlepsze ekipy sezonu zasadniczego Olimpia Grudziądz i Bogoria Grodzisk Mazowiecki. Obie wygrały 2:0 rywalizację półfinałową i dysponują najbardziej wyrównanymi kadrami. To prawdziwy finał marzeń, w którym gra toczyć się będzie do dwóch wygranych meczów. Pierwszy z nich już we wtorek w Grudziądzu.

- To doskonałe miejsce do gry w tenisa stołowego ze świetną halą i kibicami - przekonuje Tomasz Redzimski, trener Bogorii. - Dlatego cieszymy się, że w finale zmierzymy się z Olimpią, bo lubimy tam grać. Dodatkowo, będzie to doskonała promocja tenisa stołowego.

<!** reklama>Takie rozstawienie meczów wynika z pozycji obu zespołów w tabeli po sezonie zasadniczym. Wygrała go Bogoria i dlatego będzie miała handicap własnej hali. Jednak w Grudziądzu cieszą się, że pierwszy mecz rozegrają u siebie.- Liczymy na doping kibiców, który pozwoli nam wygrać ten mecz - mówi Piotr Szafranek, trener grudziądzkich pingpongistów. - Gdyby nam się to udało, rywale będą występowali w Grodzisku pod ogromną presją, co może być naszą szansą. Faworytem jest Bogoria, ale my chcielibyśmy im utrzeć nosa.

Przed rokiem podopieczni Tomasza Redzimskiego też przegrali pierwszy mecz finałowy w Lęborku, ale tytuł zdobyli. Mają jednak swoje problemy, bo dopiero niedawno do gry po kontuzji wrócił Daniel Górak.

- Jest to doświadczony zawodnik, który grał już w wielu finałach - przekonuje szkoleniowiec. - Czas gra na jego korzyść. Już w drugim meczu z Lęborkiem, mimo przegranej, pokazał, że jest coraz lepiej. Daniel dobrze czuje się w pojedynkach, gdzie dawka emocji jest potężna.

Grudziądzanie wcale nie prezentują się gorzej pod względem mentalnym, co pokazały choćby ostatnie mecze i występy zarówno międzynarodowe, jak i te w lidze.

- Terminarz jest tak napięty, że za wiele w naszej grze już nie poprawimy, bo nie ma na to, po prostu, czasu - wyjaśnia Bartosz Such. - O zwycięstwie w finale zadecyduje dyspozycja dnia.

O formę pozostałych naszych zawodników też możemy być spokojni. Mateusz Gołębiowski został niedawno okrzyknięty rewelacją ligi. Mimo, że przegrał dwa razy w półfinałach oba mecze z silnym Martinem Olejnikiem, to pokazał, że trener może na niego liczyć. Do dobrej formie z początku sezonu powraca Liu Kai.

- Chińczyk grał świetnie w pierwszych meczach, ale później, gdy przyszła presja, bywało z tym różnie - mówi Piotr Szafranek. - Niemniej jednak jest to zawodnik, który może zapunktować w finale.

Pierwszy mecz odbędzie się w Grudziądzu we wtorek o godzinie 18. Drugie i trzecie spotkanie w Grodzisku Mazowieckim, odpowiednio w czwartek i piątek.

Składy na finał

  • Olimpia-Unia: Such, Gołębiowski, Liu Kai
  • Bogoria: Wang Zeng Yi, Górak, Floras

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie