Ominąć korki i dojechać

Zbigniew Juchniewicz
Zaplanowanie wakacyjnej podróży wcale nie należy do najłatwiejszych, jeśli do wybranego miejsca jedziemy pierwszy raz.

Zaplanowanie wakacyjnej podróży wcale nie należy do najłatwiejszych, jeśli do wybranego miejsca jedziemy pierwszy raz.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174897" sub="Taki obrazek możemy spotkać w większości polskich miast. Dlatego warto poszukać alternatywnych tras / Fot.Zbigniew Juchniewicz">Gdy przez nami kilkuset kilometrowa trasa, warto przed wyruszeniem dokładnie przestudiować wszystkie możliwe warianty. Oczywiście najprostszym rozwiązaniem jest zaprogramowanie nawigacji, jednak to rozwiązanie wcale nie musi oznaczać, że do celu dojedziemy najprędzej.

<!** reklama>Nawigacja poprowadzi nas najszybszą albo najkrótszą trasą, ale musimy pamiętać, że podobny sposób wybierze wielu innych kierowców, jadących na przykład z naszego regionu na wybrzeże zachodnie. Do Międzyzdrojów czy do Świnoujścia najłatwiej oczywiście jechać krajową „dziesiątką”, żeby na rogatkach Szczecina wjechać na trasę S3, która przez Wolin doprowadzi nas do celu.

Malownicza trasa

Ale można też skorzystać z innej trasy. W Kaliszu Pomorskim zjeżdżamy na drogę nr 175 i dojeżdżamy do Drawska Pomorskiego. Trasa jest niezwykle malownicza, prowadzi m.in. brzegiem poligonu wojskowego. Ruch na niej jest niewielki, a jezdnia wcale nie gorsza, niż na „10”, zaś widoki za oknami bywają niepowtarzalne. Z Drawska kierujemy się przez Łobez i Płoty i dojeżdżamy w miejscowości Parłówek do krajowej „3” kilka kilometrów przed Wolinem.

To rzecz jasna tylko przykład, ale niemal każda trasa na wiele wariantów i choćby dla zabawy warto spróbować poszukać alternatywnego rozwiązania.

Pan Rafał z Bydgoszczy jeżdżąc co pewien czas do Warszawy proponuje taką trasę:

We Włocławku skręcam z krajowej 1” w ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego, przejeżdżam po stalowym mostem i dojeżdżam do ronda przy wjeździe na zaporę. Prosto przez to rondo trafiam na drogę nr „62”, która prowadzi brzegiem Zalewu Włocławskiego - dodaje pan Rafał. - Miejscami linia wody jest zaledwie kilka metrów od krawędzi szosy. Widoki są cudowne, a trasa nie należy do obciążonych. W lewobrzeżnym Płocku wjeżdżam na drogę nr 575 doprowadzi mnie do drogi „S7” w okolicach Modlina.

Robert ma patent

Robert z Torunia ma patent na szybki dojazd w sezonie letnim do Jastrzębiej Góry. Autostradą A1 i potem obwodnicą Trójmiasta dojeżdża do węzła w Chwaszczynie:

- Tam zjeżdżam na drogę 218 prowadzącą do Wejherowa. Przecinam krajową drogę nr 6 i dalej trasą 218 docieram od zachodu do Jastrzębiej Góry. Zyskuję co najmniej godzinę, bo unikam stania w korku-gigancie od Redy praktycznie do Władysławowa.

Wybierając mniej uczęszczane drogi przed wszystkim unikniemy stania w korkach na dojeździe do większych miast. Alternatywna droga wcale nie musi być dłuższa, ale z reguły pozwala na szybsze dotarcie do celu i zaoszczędzenia sporo nerwów.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Domel
Przynajmniej jedna z dostępnych w kraju nawigacji podczas planowania trasy uwzględnia dane o korkach zbierane przez samych kierowców i w specyficznych warunkach jest nawet w stanie udostępniać je na bieżąco.
Dodaj ogłoszenie