Ostateczny wyrok za śmierć Kacpra w Steklinku: rok więzienia dla kierowcy. Kara mniejsza o połowę!

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
11-letni Kacperek Paradowski wyjechał na drogę przed rodzinnym domem w Steklinku 14 lipca 2015 roku. Uderzył w niego młody kierowca opla - Stanisław G. Jechał środkiem drogi, po piwie, nie mając prawa jazdy, a mając orzeczony sądowy zakaz kierowania pojazdami. Chłopiec zmarł. Prawomocny wyrok dla kierowcy to rok więzienia i 6-letni zakaz kierowania. Tak zdecydował Sąd Okręgowy we Włocławku.
11-letni Kacperek Paradowski wyjechał na drogę przed rodzinnym domem w Steklinku 14 lipca 2015 roku. Uderzył w niego młody kierowca opla - Stanisław G. Jechał środkiem drogi, po piwie, nie mając prawa jazdy, a mając orzeczony sądowy zakaz kierowania pojazdami. Chłopiec zmarł. Prawomocny wyrok dla kierowcy to rok więzienia i 6-letni zakaz kierowania. Tak zdecydował Sąd Okręgowy we Włocławku. Polska Press
Dziś (06.10) Sąd Okręgowy we Włocławku ogłosił prawomocny już wyrok dla Stanisława G. - młodego kierowcy, który sześć lat temu śmiertelnie potrącił 11-letniego Kacperka Paradowskiego na drodze w Steklinku pod Toruniem. Sąd złagodził karę kierowcy z 2 lat do roku bezwzględnego więzienia.

Zobacz wideo: Nowe mandaty od straży miejskiej - mają większe uprawnienia

Rok bezwzględnego więzienia i sześcioletni zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi - to ostateczny wyrok dla Stanisława G., uznanego za winnego spowodowania wypadku, wskutek którego zginął Kacper Paradowski.

Chłopiec 14 lipca 2015 roku wyjechał rowerem na drogę przed rodzinnym domem. Uderzył w niego jadący oplem 20-letni Stanisław G. Jechał środkiem drogi. Kierował po spożyciu piwa. Nie miał prawa jazdy. Miał za to już wtedy orzeczony zakaz kierowania pojazdami i go łamał.

Po 6 latach wreszcie jest prawomocny wyrok. Ale kara złagodzona o połowę...

Ogłoszony dziś (06.10) wyrok dla Stanisława G. jest wreszcie tym prawomocnym. Młody mężczyzna uznany został za winnego spowodowania śmiertelnego wypadku. Sędzia w ustnym uzasadnieniu orzeczenia zaznaczył, że gdyby w krytycznym momencie nie jechał środkiem drogi, tylko prawidłowo - jej prawą strona - skutki zderzenia rowerzysty z samochodem byłyby inne. Z pewnością nie byłyby śmiertelne. Na to wskazywali w swoich opiniach biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. J. Sehna w Krakowie.

Sąd apelacyjny złagodził jednak karę kierowcy: z orzeczonych przez Sad Rejonowy w Lipnie 2 lat bezwzględnego więzienia do roku. Wyrok jest prawomocny, więc kara ta podlega już wykonaniu. Nie wstrzyma tego nawet wywodzenie kasacji do Sądu Najwęższego, rozważane przez obrońcę Stanisława G.

Na ogłoszenie wyroku przybyli dziś do Sądu Okręgowego we Włocławku: obrońca kierowcy (on sam się nie stawił), ojciec zmarłego chłopca Paweł Paradowski i jego pełnomocnik, adwokat Mariusz Lewandowski. Przedstawiciel prokuratury nie pojawił się.

- Złagodzenie kary poruszyło i rozczarowało mojego mandanta. To w pełni zrozumiałe. Mogę jednak tylko przypomnieć, jakie były początki tej sprawy. Najpierw wyglądało na to, że akt oskarżenia przeciwko kierowcy w ogóle nie wyjdzie z prokuratury. Potem, w pierwszym procesie w Lipnie, kierowcę całkowicie uniewinniono. Dopiero wskutek apelacji powtórne procedowanie lipnowskiego sądu zakończyło się wyrokiem skazującym i karą 2 lat pozbawienia wolności - zaznacza adwokat Mariusz Lewandowski.

Dlaczego Sąd Okręgowy we Włocławku złagodził karę? Podkreślił, że ryzykownie zachował się sam chłopiec na rowerze. Wyjechał z posesji na drogę nagle, wprost pod kola opla. Powinien przystanąć, rozejrzeć się i najlepiej przeprowadzić rower przez drogę.

Sąd uznał też, że okoliczności takie jak prowadzenie auta po alkoholu i przy złamaniu sądowego zakazu kierowania pojazdami nie są dla osądzanego wypadku kluczowe. Za oba te przewinienia Stanisław G. został już osądzony i ukarany w osobnych postępowaniach. - I być może to jest największy błąd tej sprawy, bo nie należało tych czynów rozdzielać. W mojej ocenie wspomniane okoliczności miały istotne znaczenie i trudno je pomijać; udawać, że tak nie było - komentuje adwokat Mariusz Lewandowski.

Dlaczego ten dramat sądzono tak długo? Temida miotała się od uniewinnienia do 2 lat więzienia

W pierwszym procesie przed Sądem Rejonowym w Lipnie młody kierowca Stanisław G. został całkowicie uniewinniony, a całą winą za wypadek obarczono zmarłego Kacperka i jego rodziców. Taki wyrok odbił się szerokim echem w kraju; głośno mówiono o skandalu.

Wskutek apelacji we Włocławku jednak odbył się powtórny proces w Lipnie. W drugim orzeczeniu lipnowski Sąd Rejonowy uznał już kierowcę za współwinnego tragedii na drodze i skazał go na 2 lata bezwzględnego więzienia i 6-letni zakaz kierowania pojazdami.

Od tego drugiego orzeczenia odwołały się wszystkie strony procesu - w grudniu 2020 roku. Obrońca kierowcy wniosła u uniewinnienie. Prokuratura natomiast i oskarżyciele posiłkowi (ojciec i matka) - o surowszą karę dla kierowcy.

Ogłoszony dziś wyrok to skutek tej drugi apelacji. Jak wspomnieliśmy, jest to wreszcie orzeczenie prawomocne. Choć, oczywiście, można jeszcze próbować wywodzić kasację wyroku do Sądu Najwyższego.

WAŻNE: Krytycznego dnia Stanisława G. nie powinno być na drodze

  • W 2014 r. Stanisław G. został przyłapany na kierowaniu samochodem w stanie nietrzeźwości. W związku z tym Sąd Rejonowy w Lipnie skazał go na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz wydał mu zakaz kierowania jakimikolwiek pojazdami mechanicznymi.
  • Wiosną 2015 roku Stanisław G. znów wpadł w ręce mundurowych. Przyłapali go na jeździe samochodem, czyli złamaniu sądowego zakazu kierowania pojazdami (art. 244 kk). Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu za czyn ten ukarał Stanisława G. grzywną.
  • Zakazy i grzywny na młodzieńca nie działały. 14 lipca 2015 roku siadł za kierownicą i to po piciu piwa. Uderzył w jedenastolatka, jadącego na rowerze. Dziecka nie udało się uratować - Kacper Paradowski zmarł.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Sad ? To cyrk !! Zycze sedziemu /sedzinie aby to spotkalo ich syna czy wnuka !
G
Gość
PARODIA !!!!!!!!!!!!

Życzyć tylko tym co dali taki wyrok żeby ich coś takiego spotkało.
Dodaj ogłoszenie