Ostatnia szansa dla Justyny

Krystian Góralski
Krystian Góralski
W sobotę i niedzielę w Oslo odbędą się ostatnie konkurencje mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym rozgrywanych w norweskim Oslo.

W sobotę i niedzielę w Oslo odbędą się ostatnie konkurencje mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym rozgrywanych w norweskim Oslo.

Dla Justyny Kowalczyk będzie to tym samym ostatnia szansa na pokonanie reprezentantki gospodarzy Marit Bjoergen i tym samym wywalczenie pierwszego złota w Norwegii. Do tej pory Polka zdobyła podczas tych mistrzostw dwa „srebra”.

Polka rywalizację na dystansie 30 km techniką dowolną rozpocznie dzisiaj punktualnie w południe.

<!** reklama>Zawodniczka z Kasiny Wielkiej broni tytułu wywalczonego dwa lata temu w Libercu. Warto dodać też, że Kowalczyk jest mistrzynią olimpijską z Vancouver. To właśnie w biegu na 30 km, ale techniką klasyczną, udało jej się pokonać w Kanadzie Marit Bjoergen.

- Nie ukrywam, że boję się biegu na 30 kilometrów w Oslo, bo to będzie zupełnie inna rywalizacja niż klasykiem - przyznała na swoje oficjalnej stronie Justyna Kowalczyk. - Łyżwą w biegach ze startu wspólnego jest dużo trudniej. Tutaj nie da się tak wszystkiego rozplanować, choćby nawet w głowie mieć wszystko poukładane bardzo dokładnie. Poza tym na trasie dużo się dzieje, czego często nie widać w telewizji, czyli jest najeżdżanie na narty albo na kijki. A proszę mi wierzyć takie sytuacje bardzo wytrącają z rytmu. W dodatku będę miała przeciwko sobie całą koalicję norweską, bo one na pewno pobiegną bardzo zespołowo.

Również dzisiaj, ale o godz. 15.30 niespodziankę w konkursie o drużynowe mistrzostwo świata na dużej skoczni w Oslo (HS 134) będą starali się sprawić polscy skoczkowie.

Wczoraj odbyły się dwie z trzech serii treningowych. Ostatnia z powodu małej liczby chętnych została odwołana.

Dobrze w gronie dziewiętnastu skoczków radził sobie Kamil Stoch, który zajął czwarte i trzecie miejsce. Adam Małysz zrezygnował ze skakania i trenował na sali gimnastycznej.

Z Polaków, oprócz Kamila Stocha, który w drugiej serii uzyskał jeden z najlepszych wyników (129 m), kibicom zaprezentowali się Stefan Hula i Tomasz Byrt.

Ten ostatni dzisiaj jednak nie będzie skakał. Trener Łukasz Kruczek postawił bowiem na czwórkę: Adam Małysz, Kamil Stoch, Piotr Żyła i Stefan Hula.

Mistrzostwa tradycyjnie zakończy bieg mężczyzn na dystansie 50 km techniką dowolną ze startu wspólnego. Zabraknie w nim reprezentantów Polski.

Program

Do rozdania pozostały trzy komplety medali

  • Sobota, godz. 12: biegi - 30 km kobiet techniką dowolną ze startu wspólnego
  • Sobota, godz. 15.30: skoki narciarskie, duża skocznia (HS 134) mężczyźni - drużynowo
  • Niedziela, godz. 13: biegi - 50 km mężczyzn techniką dowolną ze startu wspólnego

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie