Oświetleniowy rozgardiasz

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Zadziwiająca jest polityka Miejskiego Zarządu Dróg. Są miejsca w Toruniu, gdzie lampy palą się nawet w dzień, i ulice, którymi strach przechodzić, bo po zmroku toną w ciemnościach.

Zadziwiająca jest polityka Miejskiego Zarządu Dróg. Są miejsca w Toruniu, gdzie lampy palą się nawet w dzień, i ulice, którymi strach przechodzić, bo po zmroku toną w ciemnościach.

Ciemno jest na przykład przy Szosie Chełmińskiej przy targowisku miejskim. - Choć sam rynek pustoszeje po godzinie 15, ulica wcale się nie wyludnia. Znajdują się przy niej ważne instytucje, m.in Urząd Skarbowy, który we wtorki działa do godz. 18 - mówi mieszkaniec tej okolicy. Sygnałów od torunian o dziwnej polityce oświetleniowej MZD otrzymujemy ostatnio coraz więcej.

<!** reklama>Czytelniczka z ul. PCK opowiada, że przy jej ulicy wszystkie lampy świecą, ale tak słabo, że strach tamtędy chodzić. - W takim świetle trudno dostrzec twarze ludzi, dobrze, że w pobliżu jest komenda miejska policji. To jedyna namiastka bezpieczeństwa - mówi kobieta i pyta. - Jaki jest sens w ogóle zapalać tam lampy?

Słońce świeci, lampy też

Gdy jedne rejony miasta toną w ciemnościach, w innych lampy świecą się w dzień. Tak było w piątek na ul. Bydgoskiej. W środku dnia włączono rząd lamp od ul. Konopnickiej aż do Sienkiewicza. Przy Muzeum Etnograficznym lampy raz palą się na długo przed zapadnięciem zmroku, ale są dni, gdy jedna z najruchliwszych alejek przy muzeum tonie w mroku.

Co na to Miejski Zarząd Dróg? - Za oświetlenie przy „etnografiku” odpowiada Wydział Gospodarki Komunalnej - odsyła nas Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik MZD. - Lampy przy ul. Bydgoskiej nie należą do nas, ale do „energetyki”.

Rzeczniczka przekonuje też, że to Energa odpowiada za to, że lampy paliły się w dzień. A kto płaci za zużytą energię? - pytamy. - MZD... - przyznaje po krótkiej chwili Agnieszka Kobus-Pęńsko.

Bo doszło do awarii

Awaria sieci - tak za każdym razem MZD tłumaczy palące się w dzień lampy. Nie inaczej jest i tym razem. - Doszło do awarii - słyszymy od Grażyny Buczeń, kierownika działu utrzymania i ewidencji ulic w MZD.

W ciemności panujące przy Szosie Chełmińskiej rzecznik MZD nie chce wierzyć. - Na pewno chodzi o oświetlenie uliczne? Kiedy tam było ciemno? - pyta. Z kolei przy PCK, według rzeczniczki, wszystkiemu winne są stare lampy.

MZD stara się oszczędzać

Miejski Zarząd Dróg na różne sposoby próbuje zaoszczędzić na coraz droższym ulicznym oświetleniu. Instaluje reduktory mocy w lampach, wyłącza oświetlenie na ulicach, jak twierdzi, tylko tych wyludnionych oraz opóźnia załączanie i przyspiesza wyłączenia oświetlenia o ok. 20 minut. Twierdzi też, że w niebezpiecznych miejscach miasta - na skrzyżowaniach, przejściach dla pieszych oraz na starówce - nie oszczędza.

Z Wydziału Gospodarki Komunalnej wczoraj nie dostaliśmy odpowiedzi, co dzieje się z oświetleniem przy Muzeum Etnograficznym.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie