Paris Hilton nie przyjedzie

Małgorzata Oberlan
Czy łatwo sprzedać toruński zabytek? Wszystko zależy od jego stanu, powierzchni i charakteru. Stary Browar musi być hotelem. Taką umowę zawarł biznesmen z miastem.

Czy łatwo sprzedać toruński zabytek? Wszystko zależy od jego stanu, powierzchni i charakteru. Stary Browar musi być hotelem. Taką umowę zawarł biznesmen z miastem.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173644" sub="Jeżeli do listopada 2012 r. nie powstanie tu hotel, Krzysztof Mielewczyk za każdy miesiąc zwłoki zapłaci 20 tys. zł / Fot. Jacek Smarz">To miała być wielka inwestycja: pierwsze pięć gwiazdek w Toruniu, setka pokoi, 40 milionów zainwestowanych w przebudowę i standard. Jesienią ub. roku biznesmen Krzysztof Mielewczyk ogłosi mediom, że ma promesę spółki Hilton Garden i hotelem tej sieci stanie się Stary Browar. Zapowiedział nawet, że będzie zabiegał o przyjazd Paris Hilton na otwarcie obiektu.

<!** reklama>- Nie wyszło - mówi dziś Krzysztof Mielewczyk, jeden z największych producentów pierza w Europie, deweloper, właściciel Polmosu i kilku hoteli, między innymi „1231” i „Solaris”. - Po wyremontowaniu elewacji powierzyłem browar pośrednikowi i wystawiłem na sprzedaż. Byłem przekonany, że promesa Hiltona coś znaczy i że uda mi się uzyskać kredyt. Niestety, banki odmawiały. A i o samej umowie z Hiltonem dowiedziałem się niezbyt zachęcających rzeczy.

Stary Browar usiłuje sprzedać agencja nieruchomości Home Expert. Cena wyjściowa: 7 mln zł. Z zaznaczeniem, że obiekt przeznaczony jest pod hotel lub pensjonat, a „całość wymaga generalnego remontu i adaptacji odpowiednio do planowanej funkcji”. Jak widać, same 7 mln zł potencjalnemu kupcowi nie wystarczą.

W zabytkowym kompleksie kamieniczek przy ul. Browarnej powinien powstać hotel. Kupując zabytek za 3 mln zł, Krzysztof Mielewczyk obiecał miastu jego stworzenie. W myśl umowy, jeśli obiektu nie uda się wznieść do listopada 2012 roku, za każdy miesiąc zwłoki biznesmen będzie musiał zapłacić miastu 20 tys. złotych.

- Pamiętam o obietnicy złożonej miastu. Ale kto mógł przewidzieć kryzys gospodarczy? - zadaje dziś retoryczne pytanie biznesmen.

Na toruńskim rynku nieruchomości zabytków wystawionych na sprzedaż lub do wynajęcia nie brakuje. Na kupca czeka m.in. Fort XIV (właściciel: jeden z bydgoskich hoteli) i kamienice na starówce. Do wynajęcia z kolei jest na przykład zabytkowy lokal użytkowy przy ul. Podmurnej, gdzie działało Nasze Kino.

- Najtrudniej sprzedać lub wynająć forty. To obiekty o dużej powierzchni, wymagające inwestorów z grubym portfelem. Jednym z fortów interesował się przedsiębiorca, który chciał uruchomić krematorium. Do transakcji nie doszło, ponieważ pan potrzebował niewielkiej powierzchni, a na resztę trudno byłoby znaleźć chętnego. W końcu niewiele jest działalności współgrających z kremacją zwłok - mówi Joanna Pietruszka z biura nieruchomości Ars Domus.

Co sprzedać lub wynająć łatwiej? Niezbyt wielkie lokale w kamienicach, które nie wymagają dużych nakładów, za to nadają się pod różnoraką działalność. Takimi interesują się osoby planujące otworzyć klub muzyczny, gastronomię, galerie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie