Pierwsza ofiara tłumika?

Krzysztof Wypijewski
Zielonogórzanin złamał kość udową prawej nogi. Popularny „Zengi” musi poddać się operacji. Czeka go długa rehabilitacja.

Zielonogórzanin złamał kość udową prawej nogi. Popularny „Zengi” musi poddać się operacji. Czeka go długa rehabilitacja.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168171" sub="Grzegorz Zengota potrafi wychodzić z opresji. Dwa lata temu w Bydgoszczy ukończył wyścig, mimo że w jego trakcie stracił gogle. W Gnieźnie nie miał tyle szczęścia... / Fot. Jarosław Pabijan">W minioną środę zespół Falubazu trenował w Gnieźnie. Jeden z wyjazdów na tor fatalnie zakończył się dla Grzegorza Zengoty. Żużlowiec nie opanował motocykla i uderzył w bandę.

Zielonogórzanin od razu został przewieziony do miejscowego szpitala. Wywrotka okazała się fatalna w skutkach - zawodnik ma złamaną kość udową prawej nogi i czeka go operacja. Jak na razie trudno przewidzieć, kiedy będzie mógł wrócić na tor.

Wina zawodnika?

Bezpośrednio po tym wydarzeniu zawrzało w środowisku żużlowym. „Zengi” nie był przez nikogo atakowany, więc upadek nie był spowodowany winną innego jeźdźca. Pojawiły się głosy, że przyczyną wywrotki mogło być być zastosowanie nowego tłumika.

<!** reklama>Jak na razie nie ma jednak żadnych informacji, które potwierdzałyby tę hipotezę. Sam zawodnik nie wypowiada się na ten temat. Z kolei Marek Cieślak, trener kadry i Falubazu Zielona Góra uważa, że winę ponosi żużlowiec.

- To był błąd techniczny zawodnika - skomentował dla portalu sportowefakty.pl. - Na temat nowych tłumików nie chcę się wypowiadać. Czy upadek mógł zostać spowodowany nowym tłumikiem? Twierdzę, że nie. To było na prostej, Grzegorz obciążył motocykl i koło poszło do góry. Zanim opanował maszynę, było już za późno - dodał.

Najpierw treningi, potem msza

Tymczasem żużlowcy z naszego regionu nie zasypiają gruszek w popiele i ostro przygotowują się do sezonu. Jeźdźcy Polonii Bydgoszcz i GTŻ Grudziądz trenują w słoweńskim Krsko, z kolei zawodnicy Unibaksu korzystają z gościnności gnieźnieńskiego Startu.

A już w najbliższą niedzielę zawodnicy, trenerzy i działacze pomorskich klubów wezmą udział w specjalnej mszy świętej w kościele pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego w Górsku nieopodal Torunia. Wszyscy modlić się będą za pomyślność w sezonie 2011. Liturgię odprawi kapelan żużlowców ks. Piotr Prusakiewicz. Początek o godz. 11.00, transmisję zapowiada bydgoski ośrodek TVP.

Chcą jechać 1 maja

Główna Komisja Sportu Żużlowego wydała nie tak dawno komunikat, w którym poinformowała o przełożeniu meczów 4. kolejki I i II ligi z 1 maja na 23 czerwca (czwartek, Boże Ciało). Powód? Zaplanowane na 1 maja uroczystości beatyfikacyjne Jana Pawła II.

Okazuje się jednak, że nie wszystkie kluby chcą jechać w czerwcu. Start Gniezno już doszedł do porozumienia z Polonią i podejmie bydgoszczan w pierwotnie wyznaczonym terminie. Najprawdopodobniej tak samo będzie w przypadku spotkania GTŻ Grudziądz - Lokomotiv Daugavpils.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie