Pijany kierowca ciężarówki szarżował na drodze z Inowrocławia do Bydgoszczy. Z naczepy wypadł mu towar

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
31-letni pijany kierowca ciężarówki odpowie teraz za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Kodeks karny za takie przestępstwo przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów nawet na kilka lat.
31-letni pijany kierowca ciężarówki odpowie teraz za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Kodeks karny za takie przestępstwo przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów nawet na kilka lat. KPP Inowrocław
Udostępnij:
Policjanci z posterunku w Złotnikach Kujawskich uniemożliwili jazdę kierowcy samochodu marki DAF z naczepą. Alarm o niebezpiecznej jeździe pojazdem wszczął inny kierowca, który widział jego groźne manewry. Z uszkodzonej ciężarówki wypadały bowiem części załadunku oraz elementy pojazdu, co mogło skończyć się tragedią.

Zobacz wideo: Bydgoska "drogówka" podsumowała rok 2021. Ponad 16 tys. wystawionych mandatów

Zdarzenie miało miejsce we wtorek (18 stycznia) w godzinach popołudniowych.

- Dyżurny policji w Inowrocławiu otrzymał zgłoszenie z WCPR i skierował patrol ruchu drogowego na trasę z Inowrocławia do Bydgoszczy - mówi st. asp. Justyna Piątkowska z Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu. - Na miejsce udał się też patrol z posterunku w Złotnikach Kujawskich. - Ze zgłoszenia jednego z kierowców wynikało, że kierowca ciężarówki może być pijany.

Policjanci w miejscowości Nowa Wieś Wielka zauważyli opisany pojazd. Gdy tylko ten zatrzymał się w zatoczce autobusowej, patrol podbiegł do kierowcy i odebrał mu kluczyki.

- Mężczyzna bełkotał i z opóźnieniem reagował na zadawane przez policjantów pytania. Kontrola stanu trzeźwości wykazała u niego ponad 2 promile alkoholu w organizmie - mówi st. asp. Justyna Piątkowska.

Na miejsce interwencji dotarł także kierowca, który zaalarmował o całej sytuacji. Opowiedział policjantom o niebezpiecznych manewrach ciężarówki. Także o tym, że samochód jechał od jednej krawędzi jezdni do drugiej. W Jaksicach przejechał na czerwonym świetle, by następnie, kawałek dalej, zjechać na pobocze i uderzyć w drzewo. Kierowca, pomimo uszkodzeń pojazdu, kontynuował jazdę. W miejscowości Tarkowo Dolne z samochodowej naczepy zaczęły nawet wypadać przedmioty.

- Mundurowi zatrzymali prawo jazdy 31-latka, a on sam trafił do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwiał - mówi st. asp. Justyna Piątkowska. - Uszkodzoną ciężarówkę z wyrwanym metalowym skrzydłem drzwi policjanci przekazali właścicielowi firmy transportowej.
W środę (19 stycznia) funkcjonariusze przesłuchali zatrzymanego mężczyznę
w charakterze podejrzanego. Okazało się, że w takim stanie zamierzał dojechać z towarem aż do Niemiec.

31-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Kodeks karny za takie przestępstwo przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów nawet na kilka lat.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Pijany kierowca ciężarówki szarżował na drodze z Inowrocławia do Bydgoszczy. Z naczepy wypadł mu towar - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cortez
Jakiś bardzo zestresowany chyba teściowa mu umarła i napił się z żalu
Przejdź na stronę główną Nowości Gazeta Toruńska
Dodaj ogłoszenie