Piłkarze za murami aresztu

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
Piłkarze Elany: Marcin Wróbel, Wojciech Świderek, Mariusz Sobolewski i Łukasz Grube oraz trener zespołu Dariusz Durda spotkali się wczoraj z osadzonymi w toruńskim areszcie śledczym.

Piłkarze Elany: Marcin Wróbel, Wojciech Świderek, Mariusz Sobolewski i Łukasz Grube oraz trener zespołu Dariusz Durda spotkali się wczoraj z osadzonymi w toruńskim areszcie śledczym.

<!** Image 2 align=right alt="Image 169152" sub="Piłkarze Elany (na zdjęciu od lewej: Łukasz Grube, Mariusz Sobolewski i Marcin Wróbel) byli zaskoczeni piątkowym powitaniem w areszcie śledczym. Za więziennymi murami „żółto-niebiescy” spędzili ponad dwie godziny / Fot. Grzegorz Olkowski">„Żółto-niebiescy” byli zaskoczeni powitaniem. Grupa aresztantów wyrzuciła specjalnie przygotowane konfetti i skandowała: „toruńska Elana”.

- Pierwszy raz jestem „okrąglaku” - przyznał Dariusz Durda, opiekun naszej ekipy. - Zawsze oglądałem go z zewnątrz. Blisko mieszkała moja babcia. Jednak nie jest to moja pierwsza wizyta w areszcie. Kilka razy z innymi drużynami odwiedziliśmy osadzonych w Inowrocławiu.

Szkoleniowiec toruńskiego drugoligowca rozpoczął od przedstawienia sytuacji, w jakiej jest nasz klub.

Specyficzna sytuacja

- Znajdujemy w specyficznej sytuacji - powiedział trener toruńskiej jedenastki. - Przed rokiem walczyliśmy o utrzymanie w II lidze i uratowanie klubu. Teraz sytuacja się zmieniła. Nie mówimy o awansie na zaplecze ekstraklasy. Po rundzie jesiennej zapaliło się „światełko”, że jest szansa powalczyć o promocję do I ligi. Jednak nie jesteśmy na to gotowi. Klub się dobrze rozwija. Działacze chcą odpowiednio się do tego przygotować.

- Na pewno awansujemy - dodał Mariusz Sobolewski, kapitan zespołu. - Potrwa to najwyżej trzy lata. Zespół powoli, ale bardzo mądrze jest budowany.

<!** reklama>Jedno z pytań aresztantów doprowadziło do wymiany zdań między trenerem a piłkarzami. Poszło o... orliki.

- Zamiast sześciu takich obiektów, lepiej wybudować trzy pełnowymiarowe boiska - mówił trener. - Sama inicjatywa nie jest zła.

- Nie zgadzam się z opinią szkoleniowca - oponował Sobolewski. - W mniejszych miastach orliki są potrzebne. Jest to alternatywa spędzania wolnego czasu. Biedniejszą część społeczeństwa nie stać nawet na zakup piłki. Jeśli chłopacy wybiorą się na orlika, to mogą ją tam wypożyczyć.

- Dzieciaki na duże boiska nie miałyby szansy wyjścia - dodał Łukasz Grube. - A tak wystarczy, że skrzyknie się kilka osób z osiedla i można rozegrać mecz.

Osadzonych interesowały także zarobki naszych piłkarzy oraz rozbieżności w wypłatach dla graczy między drugą ligą a ekstraklasą.

- W Toruniu zarabiam trzy razy mniej niż w GKS-ie Bełchatów - wyjaśnił Grube. - Mimo wszystko cieszę się z powrotu, zostałem dobrze przyjęty i panuje tu miła atmosfera.

Nie przesadzają

- Średnia płac w naszym zespole to około dwa tysiące złotych - stwierdził trener Dariusz Durda. - W porównaniu z innymi zespołami nie wygląda to imponująco. Jednak nie możemy przesadzać z wynagrodzeniami.

Po spotkaniu w świetlicy piłkarze wraz z trenerem mieli okazję zwiedzić cele.

Warto wiedzieć

W sobotę z Arką

  • W sobotę na Stadionie Miejskim im. Grzegorza Duneckiego, o godzinie 15, Elana zmierzy się w meczu towarzyskim z występującą w ekstraklasie Arką Gdynia

  • Wstęp na mecz bezpłatny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie