Płoną trawy, giną marczaki

Anita Etter
Wraz z nadejściem wiosny jak bumerang wraca problem wypalania nieużytków. Płoną trawy nie tylko na wsiach, ale także w centrum Grudziądza.

Wraz z nadejściem wiosny jak bumerang wraca problem wypalania nieużytków. Płoną trawy nie tylko na wsiach, ale także w centrum Grudziądza.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168845" sub="Jeszcze wczoraj przez cały dzień strażacy dogaszali podpaloną słomę przy ulicy Lipowej / Fot. Robert Małecki">Straż pożarna i leśnicy apelują do mieszkańców miasta i gminy o niepodpalanie suchych traw i innych pozostałości roślinnych na łąkach, skwerach, nieużytkach oraz w przydrożnych rowach, lasach i parkach. Podpalanie traw to brutalne niszczenie gleby, a także poważne zagrożenie dla zwierząt i ludzi. Niestety, wśród podpalaczy są też dzieci, które mają zabawę z tego, że podpalenie spowoduje akcję gaśniczą. Często stoją i przyglądają się gaszeniu.

<!** reklama>- Kilka zgłoszeń do płonących traw mieliśmy w lutym, a w marcu, który jeszcze się nie skończył, już 41 - mówi starszy brygadier Leszek Głowacki, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Grudziądzu. - Słoneczna, wietrzna pogoda może sytuację jeszcze potęgować. Jeżeli podpalenie trawy rozprzestrzeni się na las lub obiekty budowlane, wywołując pożar zagrażający życiu lub zdrowiu ludzi i powodujący straty materialne, wtedy czyn taki jest kwalifikowany jako przestępstwo.

Codziennie suchą roślinność wypalają działkowcy. - Co pozostało po zimie i przycięte gałęzie drzewek, już spaliłem. Nie było tego dużo - mówi Jerzy Wiśniewski z działek przy ul. Polskich Skrzydeł. - Wszyscy sprzątają i palą, bo mamy na to czas od jesieni do końca marca.

Kiedyś sądzono, że wypalanie traw to dobry sposób na pozbycie się chwastów. Jednak one i tak odrastają, a ogień niszczy wierzchnią warstwę gleby, w tym próchnicę decydującą o jej żyzności. Poza tym giną mikroorganizmy, grzyby i drobne zwierzęta, w tym tzw. marczaki, czyli zające, które już w marcu rodzą się na nieużytkach w wysokiej trawie.

Niemal co roku w Grudziądzu płoną też stogi słomy, z której OPEC produkuje pelet. Do podpalenia jednego z dwóch stogów przy ul. Lipowej doszło w niedzielę wieczorem. Strażacy jeszcze wczoraj do wieczora dogaszali jego resztki. - Stogi stały zbyt blisko siebie i istniało niebezpieczeństwo przejścia ognia - mówi Leszek Głowacki. - W akcji wzięło udział 21 strażaków z Grudziądza i OSP. To ewidentne podpalenie, ale jak zwykle sprawcy nie ustalono. Straty wyniosły 70 tysięcy złotych.

WARTO WIEDZIEĆ

  • Wypalanie traw jest niedozwolone. Mówi o tym m.in. ustawa o ochronie środowiska z 16 kwietnia 2004 roku.

  • Rolnikom wypalającym nieużytki grozi utrata unijnych dopłat.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie