Po opublikowaniu listy kandydatów PO zaczęły się spekulacje

Lucyna Budniewska
Lucyna Budniewska
Poseł Jarosław Katulski - kandydat PO do sejmiku - zapewnia, że nie chce ubiegać się o fotel marszałka województwa
Poseł Jarosław Katulski - kandydat PO do sejmiku - zapewnia, że nie chce ubiegać się o fotel marszałka województwa Dariusz Bloch
Politycy Platformy Obywatelskiej wierzą, że wynik wyborów umożliwi im dalsze rządy w Kujawsko-Pomorskiem. Ale czy w tej samej konfiguracji personalnej, co obecnie?

Do wyborów samorządowych zostało sześć tygodni, konkurencja polityczna nie ujawniła jeszcze swoich list, ale niektórzy działacze Platformy Obywatelskiej już układają scenariusze personalne na szczytach samorządowej władzy.
[break]
Emocje rozbudziły zwłaszcza niektóre nazwiska na opublikowanych przez nas w poniedziałek listach kandydatów PO do sejmiku województwa. Obecność posła Jarosława Katulskiego jako lidera w okręgu obejmującym powiaty bydgoski, nakielski, sępoleński, świecki i tucholski wywołała spekulacje, że może być on potencjalnym kandydatem „bydgoskiej” części PO na stanowisko marszałka. Sam poseł w rozmowie z „Expressem Bydgoskim” zapewnił, że o tę funkcję ubiegać się nie zamierza, a interesuje go raczej - jeśli zostanie wybrany - funkcja szefa komisji zdrowia sejmiku. Toruńscy politycy Platformy przypuszczają, że bardziej prawdopodobnym kandydatem byłby startujący z czwartego miejsca w Bydgoszczy Zbigniew Pawłowicz, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy, w latach 2007--2011 senator wybrany z listy PO.

Bydgoscy działacze Platformy są jednak w mało komfortowej sytuacji z kilku powodów - w tych wyborach w okręgu obejmującym miasto Bydgoszcz będzie o jeden mandat mniej - 5, a nie 6, jak do tej pory, natomiast w okręgu obejmującym Toruń, powiaty toruński i chełmiński zamiast 5 będzie 6. Jeśli marszałek Piotr Całbecki osiągnie tak dobry wynik jak ostatnio, kiedy zdobył ponad 40 tysięcy głosów, PO ma szansę utrzymać mandaty 4 radnych - jak obecnie. Dużo zależy tu oczywiście od lidera i składu list PiS oraz pozostałych partii. Mocna jest także lista z okręgu grudziądzkiego, z dyrektorem szpitala i szefem klubu PO Markiem Nowakiem na czele oraz prezydentem Robertem Malinowskim na ostatnim, 10. miejscu. Jak mówią jego partyjni koledzy, zawsze przynosi on Platformie „w posagu” 8-10 tysięcy głosów. Na włocławskiej liście dodatkowym wzmocnieniem będzie natomiast związany dotąd z SLD wiceprezydent tego miasta Jacek Kuźniewicz, startujący z trzeciego miejsca. Kto wie, czy po włocławskiej „aferze taśmowej”, kiedy nagrano kilku tamtejszych polityków Platformy, nie stanie się czarnym koniem wyborów i przyszłym kandydatem PO do sprawowania ważnych funkcji w regionie.
Ale, wracając do Bydgoszczy, kolejnym problemem dla tamtejszych samorządowców PO jest, jak daleko poszli „na współpracę” z toruńskimi kolegami klubowymi i marszałkiem, co mogło narazić ich na zarzut, że nie dość mocno bronią interesu swojego miasta. Tak było w przypadku głosowań nad podziałem mandatów. Zbyt „ugodowa” postawa mogła osłabić notowania.
Czy powinniśmy się więc obawiać, że fotel marszałka obejmie przedstawiciel Bydgoszczy? Politycy z toruńskiej PO przez cały czas podkreślają, że o kandydacie zadecyduje Rada Regionalna Platformy Obywatelskiej i że naturalnym kandydatem pozostaje Piotr Całbecki.

Warto wiedzieć
Jak wybiera się marszałka i zarząd

- Marszałka stojącego na czele pięcioosobowego zarządu województwa wybierają radni sejmiku większością głosów. Marszałek może być wybierany spoza grona radnych sejmiku.
- Jego zastępcy oraz członkowie zarządu są wybierani na wniosek marszałka.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan III
Proponuję publiczne spotkanie przedstawicieli CzG i CzM, po pięciu z każdej strony. Publiczność, ale nie taka dokładnie zbadana i wybrana przez MZ, zapyta i sama oceni obydwie grupy "czasowe". Pytania dowolne, bez przygotowania ich przez "zainteresowanych". Wynik może być ciekawy...Wtedy nadejdzie Czas...dla tych właściwych, czyli lepszych.
h
hehehe
Okupują nas bardziej "gospodarze" i spółdzielnia Łysego ale fakt że ta platformerska zgraja to też towarzycho warte splunięcia.
a
asdasd
Mam nadziej ze cale te platformerskie plemie przepadnie w wyborach i przestana okupowac nasze miasto i kraj....Jestescie gorsi od PZPR-u...Co do jednego w rakiete i wystrzelic w kosmos...
a
abc
a co to jest PO?
Dodaj ogłoszenie