Po przerwie było już lepiej

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
Przed rozpoczęciem rundy wiosennej zarząd Elany Toruń postawił piłkarzom cel: piąte miejsce na zakończenie rozgrywek.

Przed rozpoczęciem rundy wiosennej zarząd Elany Toruń postawił piłkarzom cel: piąte miejsce na zakończenie rozgrywek.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170546" sub="Dwa kolejne spotkania drużyna Elany (przy piłce Kelechi Iheanacho) rozegra na boiskach w Nowym Tomyślu i Zdzieszowicach Fot. Adam Zakrzewski">Drużyna prowadzona przez Dariusza Durdę rozegrała w tym roku osiem (z siedemnastu) spotkań. Zawodnicy wywalczyli w nich 10 punktów (w tym trzy za walkower z Polonią Słubice, która wycofała się z drugoligowych zmagań).

W piątek „żółto-niebiescy” ulegli na wyjeździe Zagłębiu Sosnowiec 0:2 (0:2). Wynik spotkania został ustalony już po 11. minutach rywalizacji. Gospodarze zdobyli w tym czasie dwa gole.

- Mecz przegraliśmy w pierwszym kwadransie - powiedział Dariusz Durda, opiekun naszego zespołu. - Przed potyczką mówiłem swoim zawodnikom, że Zagłębie rzuci się na nas jak wygłodniały wilk i tak się stało. Rozmawialiśmy w szatni o taktyce. Każdy z piłkarzy wiedział, kogo ma kryć przy stałych fragmentach gry. Właśnie przez ten element przegraliśmy mecz. Po zmianie stron rzuciłem wszystko na jedną szalę. Nasza gry wyglądała dużo lepiej. Zresztą oba zespoły miały szansę na zdobycie gola.

<!** reklama>Po piątkowym spotkaniu, podczas konferencji prasowej, trener Dariusz Durda miał spore zastrzeżenia do piłkarzy, który ostatnio dołączyli do drużyny.

- Mam zespół, który w rundzie jesiennej pokazał się z dobrej strony. W przerwie zimowej dokonaliśmy kilku transferów. Nowi piłkarze mieli być naszym wzmocnieniem. Niestety, transfery okazały się nietrafne. W pierwszej części rozgrywek przegraliśmy tylko dwa spotkania. Po wznowieniu rozgrywek już czterokrotnie schodziliśmy z boiska jako pokonani. W meczu z Zagłębiem nie było widać drużyny, która ma charakter. Przynajmniej na początku spotkania.

Przed Elaną kolejne dwa wyjazdy. Już w najbliższą sobotę „żółto-niebiescy” zmierzą się z Polonią Nowy Tomyśl. Natomiast 30 kwietnia nasza drużyna wybierze się do Zdzieszowic na potyczkę z Ruchem.

- Na wyjazdach prezentujemy się o wiele lepiej - zakończył Dariusz Durda, szkoleniowiec „żółto-niebieskich. - U siebie mecze przegrywamy po frajersku.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xxyz
Czyżby w tym klubie nie było Prezesa na straży transferów.Faktycznie sam szpital.
Dodaj ogłoszenie