Po wyspie chodzi się jak po pierzynie

Tekst i foto: Zdzisław Preisner
Inkowie zmusili Indian Uros do opuszczenia brzegów jeziora i ulokowania się... na nim. Trzcinę układano więc warstwami na powierzchni wody, aż stos osiągnął 2-3 metry wysokości i zaczął wystawać ponad lustro wody.

Inkowie zmusili Indian Uros do opuszczenia brzegów jeziora i ulokowania się... na nim. **Trzcinę układano więc **warstwami na powierzchni wody, aż stos osiągnął 2-3 metry wysokości i zaczął wystawać ponad lustro wody.

Wysoko w Andach, na peruwiańskim Altiplano, na wysokości 3810 m n.p.m., położone jest jezioro Titicaca.

Ten ogromny akwen zajmuje powierzchnię 8300 kilometrów kwadratowych, jest więc ponad 70 razy większy niż nasze Śniardwy. Ma 200 kilometrów długości i szerokość do 60 kilometrów. Jego maksymalna głębokość dochodzi do 300 metrów. <!** reklama>

Jezioro położone jest na pograniczu Peru i Boliwii. Około dwóch trzecich jego powierzchni znajduje się po stronie peruwiańskiej. Jest najwyżej na świecie położonym jeziorem żeglownym. Otaczają je malownicze masywy Andów, a na jego powierzchni znajduje się 36 skalistych wysp.

Nazwa Titicaca oznacza w tutejszych językach - ajmara i keczua - dwa gatunki zwierząt: pumę - titi i zająca - caca. Kształt jeziora bowiem przypomina andyjską pumę polującą na królika.

Wyjątkową atrakcją turystyczną okolic peruwiańskiego miasta Puno, położonego nad jeziorem Titicaca są zbudowane i zamieszkałe przez tutejszych Indian Uros pływające wyspy z trzciny totora. Podobno idea takiego sposobu zamieszkiwania zrodziła się w czasach Inków, którzy zmusili Uros do opuszczenia brzegów jeziora i ulokowania się w jego obrębie. Trzcinę totora ścinano tam, gdzie rosła w płytkich rejonach akwenu i układano warstwami na powierzchni wody. Trzcina stale nasiąkała wodą i powoli tonęła, nakładano więc kolejne warstwy, do łącznej miąższości 2-3 metrów, aż wreszcie jej część zaczęła wystawać ponad lustro wody. Również dzisiaj, co kilka tygodni, na pożółkłej, wyschniętej już powierzchni pojawiają się świeże, zielone pędy.

Każdego ranka turyści dużymi łodziami motorowymi docierają do kilku przygotowanych na ich wizytę wysp. Można po nich pospacerować, a nie są duże, mają do 200 m szerokości.

Jest też możliwość wejścia na wieżę widokową, obejrzenia chatek, zbudowanych z trzcinowych mat, przepłynięcia na sąsiednią wyspę trzcinową łodzią, potargowania się i kupienia czegoś z wyrobów tutejszych rzemieślników. Sprzedaje się tu haftowane makaty, obrusy, nakrycia głowy, figurki, torebki, szaliki i miniaturowe trzcinowe łódki.

Po wyspie chodzi się jak po ogromnej pierzynie. Nogi zapadają się, trzeba szczególnie uważać bliżej krawędzi, bo można nagle zsunąć się do chłodnej wody. Na wyspach mieszka obecnie około 300 Indian, pozostali - około 1500 - wynajmują wyposażone w podstawowe urządzenia domy mieszkalne w Puno.

Wycieczka na wyspy trzcinowe to jedna z największych atrakcji pięknego kraju, jakim jest południowoamerykańskie Peru.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie