Pobicie Ukraińców w Toruniu: ruszył proces! Prezydent: "Zero tolerancji dla bandytów!"

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
"Jeb...ni Ukraińcy! Wypier...ć stąd!" - krzyczeli. Bili tak mocno, że jednemu z pokrzywdzonych złamali oczodół, a kolejnemu uszkodzili nogę - tak wyglądał atak na Ukraińców w centrum Torunia. Właśnie ruszył proces trzech oskarżonych przed Sądem Okręgowym w Toruniu. Tylko Kamil G. się stawił, przyznał i przeprosił.

"Zero tolerancji dla bandytów! Niedzielne zajście na toruńskiej starówce to akt bandytyzmu i skrajnie nienawistnego postępowania, dla którego nie może być akceptacji. Ja z całą stanowczością potępiam takie zachowania! " - napisał prezydent miasta Michał Zaleski na swoim facebooku zaraz po tym brutalnym ataku. Do brutalnego pobicia obcokrajowców w centrum Torunia doszło w nocy 9 lutego 2020 roku. Zaatakowana została grupa, w której byli Ukraińcy, Białorusin, Rosjanin i Polak.

Polecamy

Przed Sądem Okręgowym w Toruniu ruszył właśnie proces trzech oskarżonych o ten brutalny atak na tle narodowościowym. Prokurator Radosław Mync z Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum Zachód odczytał akt oskarżenia, skierowany przeciwko Kamilowi G. (lat 22), Markowi M. (lat 25) i Brajanowi B. (lat 21). Wysłuchał go tylko pierwszy z młodych mężczyzn, bo dwaj pozostali nie stawili się do sądu. Kamil G. był obecny, bo został doprowadzony na proces z toruńskiego aresztu śledczego (jest zatrzymany do innej sprawy karnej). Dużo do powiedzenia nie miał, ale przyznał się do zarzucanych mu czynów i przeprosił pokrzywdzonych.

Wyzwiska, ciosy i ucieczka

Potem sędzia Piotr Gęnsikowski przesłuchał w charakterze świadków wszystkich pokrzywdzonych obcokrajowców. Pomoc tłumacza nie była konieczna. Odczytano również ich zeznania z etapu śledztwa. To wstrząsający obraz bezsensownej, podszytej nienawiścią narodowościową agresji. Oto jaki przebieg wypadków ustaliła prokuratura. Cudzoziemcy stali spokojnie u zbiegu ulic Podmurnej i Wały Gen. Sikorskiego, czyli na starówce. Około godziny 1.30 z tramwaju wysiedli dwaj torunianie: Szymon L. i nieletni Oskar Sz. Nie spodobał im się język, który usłyszeli. Zaczęli zaczepiać obcokrajowców.

- Zarówno oni sami jak towarzyszący im Polak starali się załagodzić sytuację. Niestety, bez powodzenia. W pewnym momencie Szymon L. zauważył stojących nieopodal, przed teatrem, grupę swoich znajomych. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu. Zawołał ich, by "przyszli na pomoc z Ukraińcami" - relacjonuje prokurator Andrzej Kukawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Podpitych młodzieńców nie trzeba było specjalnie zachęcać. Ruszyli "na pomoc" i zaatakowali. Bili pięściami po twarzy i ciele, szarpali, popychali. Krzyczeli przy tym: "Jeb...ni Ukraińcy, nie jesteście Polakami! Wypier...ć stąd!" Ciosy były tak silne, że jeden z pokrzywdzonych doznał poważnych obrażeń twarzy, w tym złamania oczodołu. Kolejnemu uszkodzili nogę i okolice ucha.

Polecamy

Po wszystkim chuligani uciekli. Śledztwo w tej sprawie zakończyło się ostatecznie wspomnianym aktem oskarżenia, w którym o pobicie obcokrajowców i towarzyszącego im Polaka na tle narodowościowym oskarżenia zostali Kamil G., Marek M. oraz Brajan B. (Nieletnim Oskarem zajmie się sąd rodzinny, a piąty z napastników, Szymon L., był poszukiwany).

Grozi im więzienie

Dwaj pierwsi mężczyźni przyznali się do winy. Chcą dobrowolnie poddać się karze. Wskutek ugody zawartej z prokuratorem do sądu trafiły więc propozycje następujących kar. Dla Kamila G. - 1 rok bezwzględnego więzienia, zakaz kontaktów z pokrzywdzonymi i zakaz zbliżania się do nich przez pięć lat, zapłacenie poszkodowanym nawiązek w wysokości od 1000 do 4000 zł (w zależności od szkody). Dla Marka M. kara proponowana jest surowsza, bo to recydywista, który siedział już za podobne przestępstwo: 1 rok i 4 miesiące bezwzględnego więzienia, a do tego identyczne zakazy i kwoty nawiązek dla pokrzywdzonych. Brajan B. natomiast od początku do winy się nie przyznaje.

Czy Sąd Okręgowy w Toruniu zgodzi się na dobrowolne poddanie się karze dwóch oskarżonych? Czy trzeci z nich, Brajan B., pojawi się na własnym procesie? Czas pokaże. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 15 lutego. Jak przekazują służby prasowe sądu, tego dnia sędzia chce m.in. przesłuchać świadków ataku. Do sprawy będziemy wracali.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie