Podatek od reklam, czyli ściągnąć od wszystkich, by dać tylko swoim

Ryszard Warta
Ryszard Warta
No, to mieliśmy w tym tygodniu medialny protest, jakiego wolna Polska jeszcze nie widziała: wyświetlające jedynie czarne plansze stacje telewizyjne, jedynki gazet jedynie z listem protestacyjnym zamiast zwykłych wiadomości, portale informacyjne bez informacji, stacje radiowe powtarzające jedynie komunikaty tłumaczące powody tej akcji.

O planach wprowadzenia ustawy uderzającej w media, dla „niepoznaki” nazwanej „Ustawą o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów”, napisano i powiedziano już wiele. Nie chce już pisać o tym, ile obłudy ma władza, która lekką rączką przeznacza z budżetu państwa kolejne prawie dwa miliardy na propagandowe media rządowe, a pomysł dowalenia mediom w środku pandemii kolejnym podatkiem tłumaczy koniecznością wzmocnienia Narodowego Funduszu Zdrowia, ani o tym, ile jest pogardy dla inteligencji Polaków w tym sączeniu przez media rządowe kłamliwego przekazu, że media nie płacą podatków, albo że reklamy nie są opodatkowane.

O jednym jednak wątku napisać warto, bo dobrze on pokazuje całą istotę tego draństwa. Według projektu,50 procent przychodu z tego podatki iść ma NFZ, 15 procent na zabytki, natomiast 35 procent na nowoutworzony „Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego W Obszarze Mediów”, w skrócie FWKiDNwOM. 35 procent to dużo, do kogo trafią te pieniądze? Według art. 28 projektowanej ustawy, ma to być państwowy fundusz celowy, którego dysponentem będzie minister kultury. Fundusz finansować różnego typu projekty medialne. Dotacje mają być przyznawane na zasadach otwartego konkursu. Wnioski rozpatrywane będą - o czym mówi art. 32 - przez 5 osobową komisję. Ma się ona składać z 3 przedstawicieli dysponenta funduszu, 1 przedstawiciela ministra odpowiedzialnego za informatyzację i 1 przedstawiciela ministra finansów. Szefa wskazuje minister kultury.

Inaczej mówiąc o podziale pieniędzy decydować będzie - w obecnych realiach politycznych - grono składające się z trzech przedstawicieli pisowskiego ministra kultury oraz dwóch przedstawicieli dwóch innych członków pisowskiego rządu. Proszę, pełen pluralizm. Jak w TVP.

**WIĘCEJ NA TEMAT PRZEPISÓW O SKŁADCE REKLAMOWEJ:

Projekt ustawy wraz z uzasadnieniem dostępny jest tu

;Przepisy o składce reklamowej w prekonsultacjach;nf[/a]**

Oczywiście o pieniądze będą mogli starać się wszyscy, także media objęte nowym podatkiem, ale kto je dostanie, czyje projekty będą faworyzowane, jakie media mogą najbardziej liczyć na wsparcie z tego źródła? Na to możecie Państwo sobie odpowiedzieć sami.

Od lat mamy w Polsce ustawową, systemową nierówność na rynku medialnym. Z jednej strony media komercyjne, które żyją z reklam, z drugiej państwowe - też żyjące z reklam, ale dodatkowo zasilane środkami publicznymi: z abonamentu oraz miliardowymi rekompensatami z budżetu. Już widzę ten słoneczny uśmiech na szczerej twarzy prezesa Kurskiego, gdy TVP dołoży do tego jeszcze grant z FWKiDNwOM. Oczywiście wszystko w ramach „wyrównywania szans”.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie