Podłość prostymi środkami

Redakcja
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
- Podłość ludzka nie zna granic... - westchnęłaby pamiętna z „Wyjścia awaryjnego” pani naczelnik gminy (Bożena Dykiel), gdyby miała skomentować ubiegły tydzień w polskiej piłce.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/zurowski_michal.jpg" >- Podłość ludzka nie zna granic... - westchnęłaby pamiętna z „Wyjścia awaryjnego” pani naczelnik gminy (Bożena Dykiel), gdyby miała skomentować ubiegły tydzień w polskiej piłce.

Faktycznie. Tyle podłości, tyle niedocenienia dobrych intencji - i to w ciągu kilku dni - nasz futbol dawno nie doświadczył.<!** reklama>

Najpierw - we wtorek w Paryżu - działacze UEFA zapomnieli, co w piłce osiągnął Grzegorz „na dzień dzisiejszy powiem panu” Lato. I jakby tego było mało, nie docenili jego współczesnych talentów. Oto król strzelców mundialu ‘1974 - obecnie szef federacji w dumnym, blisko 40-milionowym kraju organizującym najbliższy turniej „Euro” – zgłasza aspiracje do władz UEFA. Piłkarska przeszłość rywali Laty jest w porównaniu z jego c.v. taka, że mogliby mu najwyżej teczkę nosić. Zdolności językowe, dyplomatyczne i organizacyjne prezesa też są powszechnie znane. Nie mówiąc o wdzięku i inteligencji. No i program! Genialny. W broszurze rozesłanej do krajowych federacji nasz faworyt reklamował się hasłem „Drogą papieża będę szedł.”. Lato - mąż światły i elokwentny, a skromny zarazem - chciał iść śladami innego wielkiego Polaka - Jana Pawła II. Deklarował, że współrządząc europejską piłką będzie łączył, a nie dzielił, bo - jak Janowi Pawłowi II - bliskie mu są idee solidaryzmu. Prawda, że ładnie sobie to wykombinował? Kto odważy się głosować przeciwko naśladowcy naszego papieża? Takiej kandydatury uczciwi ludzie nie powinni nawet poddawać głosowaniu. Kogoś, kto jest tak blisko świętości, należałoby brać na członka (Komitetu Wykonawczego UEFA oczywiście) przez aklamację. No, w najgorszym razie miażdżącą przewagą głosów. Tymczasem...

Lato w pierwszej turze wyborów dostał tylko 10 z 53 głosów (przedostatni wynik wśród trzynastu kandydatów), a w drugiej& 2. Przepadł z kretesem. No, nie podłość? Jeszcze tego w Europie pożałują. Nie chcą Grzegorza „na dzień dzisiejszy” Laty, trudno. Lepiej dla nas. Będziemy mieć go tu w Polsce tylko dla siebie. Na wyłączność.

Po wtorkowym nokaucie w Paryżu, w piątek spadły na polską piłkę kolejne dwa ciosy. W Kownie. Jeden tylko Dariusz Szpakowski docenił dobre intencje, talent i zaangażowanie naszych zawodników. Do końca podkreślał, że budują ciekawe akcje i mają dużo więcej z gry od „grających prostymi środkami” gospodarzy. I „spokojnie mogliby wygrać”, ale są „troszkę niedokładni i nieskuteczni”. A Litwini - zamiast dostrzec, że nasi mają więcej z gry i jakoś ich za to nagrodzić - zdobywali bramki. Prostymi środkami! Podłość.

Dobrze, że Smuda się tym nie przejął. Po meczu oznajmił: - Moi piłkarze to twardziele. Lubię takich.

I pewnie wie, co mówi.

Głupiego by przecież selekcjonerem nie robili.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie