Podróże pod policyjną lupą

M. Mroczyński, J. Czerwiński
Niewłaściwy stan techniczny pojazdów i nietrzeźwość kierowców narażają na niebezpieczeństwo dzieci. W sezonie wycieczek autokarowych włocławska policja nasila kontrole autobusów wycieczkowych.

Niewłaściwy stan techniczny pojazdów i nietrzeźwość kierowców narażają na niebezpieczeństwo dzieci. W sezonie wycieczek autokarowych włocławska policja nasila kontrole autobusów wycieczkowych.

- Osłupieliśmy, gdy po nasze jadące na wycieczkę dzieci podjechał stary grat - denerwuje się pani Agnieszka. - Do tego kierowca nie miał ważnego zaświadczenia potwierdzającego stan techniczny autobusu, a mieliśmy to zagwarantowane w umowie.

Przedwakacyjne miesiące to okres wycieczek autokarowych. Nic dziwnego, że w tym czasie nie tylko rodzice wyczuleni są na stan pojazdów, ale także nasilają się policyjne kontrole, które są gwarantem bezpieczeństwa dla wyruszającej w trasę młodzieży.

<!** reklama>Gdy kierowca jest pod wpływem alkoholu lub autobus znajduje się w niewłaściwym stanie technicznym, do tragedii niewiele brakuje. Tak mogło być w ubiegłym roku, gdyby nie fakt, że podczas policyjnej kontroli przyłapano szofera po „paru głębszych” i nie dopuszczono do wyjazdu autokaru. Ze statystyk policji za ubiegły rok wynika jednak, że znacznie większym problemem jest stan techniczny pojazdu.

- Nie zawsze są to bardzo poważne usterki - mówi nadkom. Małgorzata Marczak, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji we Włocławku. - Czasami problemem są zbyt szybko zatrzaskujące się drzwi, ale one również mogą zagrażać bezpieczeństwu pasażerów.

Na szczęście, w tym roku jest spokojnie. W maju włocławscy funkcjonariusze przeprowadzili 15 kontroli, w czerwcu - 12, ale podczas ani jednej z nich nie wykryto żadnych nieprawidłowości. Sprawdzanie odbywa się na policyjnym parkingu, na który podjeżdżają autobusy.

Kontroli może również zażądać rodzic dziecka wybierającego się na wycieczkę. Policja zapewnia, że sprawdzenie może się odbyć o każdej porze - nie tylko w godzinach roboczych. Problem może wystąpić, jeśli organizator lub kierowca odmówią. Jak poinformowała nas Małgorzata Marczak, takiego przypadku jeszcze nie było.

- Jeśliby ktoś odmówił, byłby to sygnał, że może mieć coś na sumieniu - dodaje pani nadkomisarz.

Jednak taka kontrola zawsze oznacza opóźnienie wyjazdu.

- Przez niesolidnego przewoźnika nasze dzieci miały o godzinę krótszą wycieczkę i sporo straciły z zaplanowanych atrakcji, jednak spokój i bezpieczeństwo są najważniejsze - dodaje nasza Czytelniczka.

4komentuj: www.nowosci.com.pl/wloclawek

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie