Pogoda chciała popsuć plan

Dariusz Łopatka
Harmonogram weekendowych meczów popsuła fatalna aura, lecz mimo to kobiecy turniej Bella Cup 2011, w którym pula nagród wynosiła 50 tys. dolarów, dobiegł końca.

Harmonogram weekendowych meczów popsuła fatalna aura, lecz mimo to kobiecy turniej Bella Cup 2011, w którym pula nagród wynosiła 50 tys. dolarów, dobiegł końca.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174817" sub="Edina Galovits - Hall wygrała finał gry pojedynczej i z radością odebrała nagrodę główną turnieju Bella Cup 2010 / Fot. Grzegorz Olkowski">Finalistki gry pojedynczej miały wyłonić sobotnie mecze półfinałowe. Niestety, kiepska pogoda, a dokładniej obfite opady deszczu i zimny wiatr, zniweczyły te plany. Obydwie potyczki przełożono więc na niedzielne przedpołudnie.

Aura nie zamierzała jednak odpuszczać i zaplanowane na wczoraj pierwsze spotkania przeniesiono do hali Mentor. Finał, który rozpoczął się po godz. 15, rozegrano już na kortach otwartych przy ul. Przy Skarpie.

<!** reklama>W ostatnim meczu rywalizacji singlistek zmierzyły się Francuzka Stephanie Foretz Gacon oraz Rumunka, mieszkająca na stałe w Stanach Zjednoczonych - Edina Gallovits - Hall, czyli dwie tenisistki, które od pierwszego do ostatniego dnia toruńskiego turnieju prezentowały się najrówniej.

Obie wspomniane zawodniczki w Toruniu spotkały się po raz pierwszy. I choć przed przyjazdem do Polski nigdy wcześniej ze sobą nie rywalizowały, finał gry pojedynczej był ich drugim wspólnym meczem. W piątkowym w finale debla Foretz Gacon, występująca w parze z Niemką Tatjaną Malek, ograła bowiem Gallovits - Hall i jej partnerkę Słowenkę Andreję Klepacz.

Po niedzielnym spotkaniu, kończącym zmagania 17. edycji turnieju Bella Cup, większe powody do radości miała Rumunka, która wygrała dwa sety (6:4, 6:3), dzięki czemu triumfowała w toruńskich zawodach i odebrała czek na 7700 dolarów oraz zainkasowała 90 punktów do światowego rankingu WTA.

- W naszych spotkaniach jest zatem remis 1:1 - mówiła zadowolona Edina Gallovits - Hall, po zakończeniu ostatniej potyczki.

- Na pewno się jeszcze spotkamy, a wtedy zobaczymy, kto będzie lepszy - odpowiadała z równie szczerym uśmiechem Foretz Gacon, która za udział w finale otrzymała 4200 dolarów i 64 punkty.

Półfinały gry pojedynczej: S. Foretz Gacon (Francja, 4) - M. Gojnea (Rumunia, 8) 6:2, 6:2; E. Gallovits - Hall (Rumunia, 3) - E. Bogdan (Rumunia) 6:7(4), 7:6(2), 6:2.

Finał: E. Gallovits - Hall - S. Foretz Gacon 6:4, 6:3.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie