POGOTOWIE REPORTERSKIE. Dybowskie ruiny znów stoją opuszczone. Ich dzierżawca się wycofał

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Ruiny zamku doskonale nadają się do organizacji różnego rodzaju imprez plenerowych. Są one tu jednak zjawiskiem rzadkim
Ruiny zamku doskonale nadają się do organizacji różnego rodzaju imprez plenerowych. Są one tu jednak zjawiskiem rzadkim Adam Zakrzewski
W ubiegłym roku, po długich staraniach, udało się wreszcie znaleźć gospodarza zamku dybowskiego. Niestety, z przyczyn zdrowotnych musiał się jednak z Torunia wycofać.

- Byłam niedawno na zamku dybowskim, na którym nic się nie dzieje - mówi pani Zofia z Chełmińskiego Przedmieścia. - O co chodzi? Przecież w ubiegłym roku wreszcie znalazł się ktoś, kto obiecał o ruiny zadbać. Czy nie ociąga się zbytnio z rozpoczęciem nowego sezonu?
[break]

Istotnie, poszukiwania dzierżawcy dla zabytkowych ruin trwały kilka lat. Toruński magistrat zmienił nawet zasady najmu, m.in. przedłużył czas obowiązywani umowy. Nowe warunki stały się bardziej opłacalne, jednak mimo to chętnych na horyzoncie brakowało.
Wreszcie, w ubiegłym roku, na zamkowych murach pojawił się sztandar Muzeum Motoryzacji i Techniki w podwarszawskich Otrębusach, miał nad nim powiewać przez dwie dekady.

Nowy gospodarz zabezpieczył mury, uporządkował teren, ściągnął do Torunia starą armatę, a na dziedzińcu ustawił część swojej kolekcji starych samochodów. Zorganizował kilka imprez i pozwolił nam choć na chwilę pozostawać w nadziei, że w przyszłości malownicze ruiny staną się miejscem tętniącym życiem.
Niestety, nic z tego.

- Sporo tam zrobiłem, z przyczyn zdrowotnych musiałem się jednak wycofać - mówi Zbigniew Mikiciuk, właściciel muzeum w Otrębusach. - Nie dałem rady.

To bardzo zła wiadomość. Jeden z najciekawszych zabytków Torunia przeżył już w swojej historii kilka oblężeń, nawet najbardziej gwałtowne ataki były jednak krótkotrwałe, po nich przychodziły lepsze czasy. Współcześnie położone na uboczu ruiny od lat narażane są na ataki wandali, co wiekowym murom ogromnie szkodzi. Różne działania doraźne nie są w stanie ich zabezpieczyć, jedynym wyjściem był stały gospodarz, tak trudno go jednak było znaleźć.

Czy czeka nas kolejny wieloletni sezon poszukiwań?

- Zamkiem w zasadzie nikt się nie interesuje, być może więc będziemy musieli założyć na przykład jakąś fundację - mówi Wiktor Krawiec, dyrektor magistrackiego Wydziału Gospodarki Nieruchomościami. - Zobaczymy, jak dotąd jeszcze nie rozwiązaliśmy umowy z poprzednim dzierżawcą.

Fundacja bądź stowarzyszenie nie byłoby chyba złym wyjściem. Działający przy ulicy Poznańskiej Skansen Fortyfikacji Pancernej jest chyba najlepszym dowodem na to, że zabytki mogą rozkwitać, jeśli opieka nad nimi zostanie złożona w odpowiedzialne społeczne ręce.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3