Policjantka przed sądem w Toruniu za ujawnienie policyjnych sekretów. W tle sprawy: zazdrość o mężczyznę

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Policjantka Katarzyna N. nielegalnie udostępniła dane osobowe innych mundurowych
Policjantka Katarzyna N. nielegalnie udostępniła dane osobowe innych mundurowych archiwum Polska Press/ zdjęcie ilustracyjne
Policjantka Katarzyna N. nielegalnie udostępniła dane osobowe innych mundurowych - uznał sąd w Toruniu. Funkcjonariuszka wysłała z komórki zdjęcie "księgi wyjść" ze szkoły policyjnej w Słupsku. Po to, by pewnemu mężczyźnie udowodnić, że jego narzeczona wychodzi z kompanii z innymi policjantami.

Zobacz wideo: To już pewne. W 2021 roku będzie Czternasta Emerytura.

Toruń. Policjantka miała proces za ujawnienie danych osobowych

Sprawa pozornie błaha, obyczajowa, ale skończyła się poważnym śledztwem i procesem w Sądzie Rejonowym w Toruniu. Ten uznał Katarzynę N. za winną nielegalnego przetwarzania danych osobowych (art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych). Uznał jednak, że czyn miał niską szkodliwość społeczną i umorzył postępowanie na rok próby. Polecił jednak policjantce, aby najbardziej pokrzywdzonej w sprawie funkcjonariuszce - pani Monice - zapłaciła 500 zł nawiązki.

- Odwołaliśmy się od tego wyroku. Nie zgadzamy się ani na warunkowe umorzenie postępowania, ani na rażąco niską nawiązkę. Oskarżona działała z bardzo niskich pobudek. Nie może być przyzwolenia na takie zachowanie i łamanie prawa w środowisku policyjnym, które samo ma stać na straży przestrzegania przepisów - mówi prokurator Lech Budnik z Prokuratury Rejonowej w Słupsku.

Czytaj także

O co chodzi w całej sprawie? Początek tej historii miał miejsce we sierpniu 2019 roku, w szkole policyjnej w Słupsku. Tutaj kurs odbywali początkujący funkcjonariusze, w stopniu posterunkowych. Wśród nich była funkcjonariuszka pani Monika.

Zdjęcie "księgi wyjść" wysłała narzeczonemu innej policjantki

Każdy, kto chciał opuścić mury szkoły w Słupsku, musiał to odnotować w tak zwanej "księdze wyjść". Wpisywał imię, nazwisko, stopień, inne dane. Tak też czyniła policjantka Monika, wychodząc ze szkoły w dniach 24 i 25 sierpnia. Zdjęcie strony z "księgi wyjść" dokumentujące jej (i pięciu innych funkcjonariusz) wychodne pozyskała Katarzyna N. W jaki sposób? "Tego nie udało nam się ustalić" - przyznaje prokuratura.

Czytaj także

7 września 2019 roku Katarzyna N. przebywała w domu rodziców w Toruniu. Stąd wysłała wspomnianą fotkę telefonem komórkowym do narzeczonego pani Moniki. Zaraz potem natomiast - kilka wiadomości SMS. Pisała w nich, najoględniej rzecz ujmując, że narzeczona opuszcza kompanię w towarzystwie innych mężczyzn.

Z tej historii zrodziło się poważne śledztwo i proces karny. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Słupsku, bo stąd pochodzi pani Monika - policjantka, która włączyła się do postepowania jako pokrzywdzona. Finałem śledztwa był akt oskarżenia przeciwko Katarzynie N. Przed Sądem Rejonowym w Toruniu policjantka odpowiadała za nielegalne przetwarzanie danych osobowych 6 osób. To przestępstwo opisane w art. 107 ust. 1 Ustawy o ochronie danych osobowych, zagrożone karą do 2 lat więzienia.

Czytaj także

Sąd: winna, ale umarzamy sprawę. Prokuratura się nie zgadza

Wyrok w tej sprawie zapadł w lutym br., ale jest nieprawomocny. Śledczy już wnieśli apelację. Sąd Rejonowy w Toruniu uznał Katarzynę N. za winną zarzucanych jej czynów. Za niewiarygodne uznał jej tłumaczenia o tym, że wspomniane sms-y z jej komórki wysłała albo babcia, albo kilkuletni synek.

Karać jednak funkcjonariuszki sąd nie miał zamiaru. Sprawę umorzył warunkowo na rok próby, podkreślając niską szkodliwość społeczna czynu i dotychczasową wzorową postawę życiową kobiety. Nakazał jej jednak zapłacić 500 zł nawiązki na rzecz pokrzywdzonej pani Moniki oraz pokryć koszty postępowania. Odnotował, że zarabia 5300 zł netto, więc nie będzie to dla oskarżonej zbyt dotkliwe.

Polecamy

Prokuratura z wyrokiem się nie zgadza. - Odwołaliśmy się, bo nie zgadzamy się ani na warunkowe umorzenie postępowania, ani na rażąco niską nawiązkę (wnosiliśmy o 2000 zł). Oskarżona działała z bardzo niskich pobudek. Nie może być przyzwolenia na takie zachowanie i łamanie prawa w środowisku policyjnym, które samo ma stać na straży przestrzegania przepisów - mówi prokurator Lech Budnik.

Apelacją zajmie się Sąd Okręgowy w Toruniu. Gdyby policjantka została prawomocnie skazana, musiałaby pożegnać się ze służbą.

PS Wyrok wraz z uzasadnieniem został opublikowany 25 marca br. na Portalu Orzeczeń Sądowych.

Trwa głosowanie...

Czy doceniamy pracę służb mundurowych?

WARTO WIEDZIEĆ:

Art. 107 Ustawy o ochronie danych osobowych. [Nielegalne przetwarzanie danych osobowych]

ust. 1. "Kto przetwarza dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do ich przetwarzania nie jest uprawniony,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie