Pomnik widzę ogromny RECENZJA "SPOD EKRANU" filmu "KURIER" Władysława Pasikowskiego

Mariusz ZałuskiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Cóż, przyznam szczerze, że zbyt gorliwie to na ten film nie czekałem. A czekałem zresztą z takim niepokojem leciuchnym... Bo w końcu pan Pasikowski – którego sympatią darzę szczerą za cudowny początek jego filmowej drogi – parę razy już się ku mojemu żalowi potknął i ta sympatia mi stygnąć zaczęła. Teraz, przy okazji “Kuriera”, nie potknął się jakoś wyjątkowo boleśnie, ale nie czarujmy się, nad poziomy też nie wzleciał...

I zbyt gorliwie nie czekałem też z tego powodu, że robienie żwawego filmu szpiegowskiego – jak “Kuriera” reklamowano – z historii misji Jana Nowaka-Jeziorańskiego było zadaniem z lekka karkołomnym. Raz, że pan Nowak-Jeziorański autentycznym bohaterem był, a taka pomnikowość nigdy żwawej opowieści nie służy. Przytłacza ją, pęta i dziwnie jednostronną czyni. A dwa, że dostajemy opowieść, którą już doskonale znamy, wiemy jak się skończy i żadne narracyjne ozdobniki tu nie pomogą, żeby emocje wykrzesać. Jasne, jasne, miał to być też edukacyjno-patriotyczny drogowskaz dla młodzianków, co to pokaże im, kto bohaterem był i wytłumaczy, dlaczego powstanie zdecydowanie wybuchnąć powinno (na tym zależało pewnie wyjątkowo koproducentowi, czyli Muzeum Powstania Warszawskiego). Tylko czy ten młodzianek, wychowany na Netfliksie i HBO to łyknie? Sorry, nie łyknie raczej. I tak dobrze, że komputerowe animacje nie wyglądają już jak ostatni paździerz, tylko w miarę znośnie.

Twórcy filmu zastosowali zresztą specyficzną pomysł, jak na balladę o Nowaku-Jeziorańskim - bo to właściwie historia jednej jego akcji. I trochę mamy wrażenie wyrwania postaci z kontekstu – bo ani naszego bohatera dobrze nie poznajemy, ani nie wiemy dlaczego jest jaki jest, ani czego już dokonał. A sama akcja? Mamy wierzyć, że od niej zależą losy powstania, ale przecież dobrze wiemy, że nie do końca, więc napinki specjalnej nie mamy...

Tak więc przenosimy się do roku 1944, w Warszawie szykowane jest powstanie, a w Londynie, wśród emigracyjnej elity, trwają przepychanki. Bo jedni sens powstania widzą, ale inni niespecjalnie. Do Polski rusza kurier, żeby dotrzeć do szefostwa podziemia. A jego śladem ruszają agenci gestapo.

Swoją drogą szkoda, że pan Pasikowski nie mógł poświęcić więcej czasu polskiemu piekiełku w Londynie, bo parę scen – jak ta z generałem Tatarem – jest smaczna. No i film może nabrałby trochę głębi, bo niestety patriotycznymi zaklęciami, padającymi z ekranu, głębi się nie wyczaruje. A tak pozostaje nam dosyć wartka opowieść – kręcić pan Pasikowski potrafi – ale mimo wielu mówionych wielkimi literami kwestii, mało porywająca.

No a aktorzy? Pan Philippe Tłokiński jako Nowak-Jeziorański wypada nieźle, reszta ekipy też przyzwoicie. Właściwie trudno się do kogoś przyczepić, nawet pan Pazura epizod ma smaczny. Ale jak się okazuje, jak na dobry film to trochę za mało.

Materiał oryginalny: Pomnik widzę ogromny RECENZJA "SPOD EKRANU" filmu "KURIER" Władysława Pasikowskiego - Nowości Dziennik Toruński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czy pan Mariuszek, niema czasami leciutko... einz weg, und zwei zurück.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3