Poślizg drogowców przy Grunwaldzkiej na popękanej rurze

Artur Olewiński
Artur Olewiński
Samojezdny robot kierowany jest przez operatora (na zdjęciu Artur Dykowski) z wozu przypominającego telewizyjne studio na kółkach
Samojezdny robot kierowany jest przez operatora (na zdjęciu Artur Dykowski) z wozu przypominającego telewizyjne studio na kółkach Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
Toruńskie Wodociągi mają własny kanał telewizyjny. Dzięki niemu można z samego środka rury zdiagnozować stan sieci wodno-kanalizacyjnej. Paradoksalnie, jest gorzej, gdy „choroba” objawia się na zewnątrz.

Tak właśnie było w przypadku ul. Grunwaldzkiej. Ulica jest obecnie przebudowywana, choć prace powinny były skończyć się w połowie listopada.
Roboty na Grunwaldzkiej ruszyły na przełomie września i października w wyjątkowo newralgicznym miejscu. Na przebudowywanym odcinku między Szosą Chełmińską a ul. Borowiacką znajduje się m.in. kilka dużych szkół, do których uczęszczają tysiące uczniów. Tymczasem z powodu remontu cały ten fragment został wyłączony z ruchu. Jak się później okazało, na dłużej niż pierwotnie zakładano. Wszystkiemu winna jest podziemna instalacja wodno-kanalizacyjna. [break]
- Zawsze wykorzystujemy prace drogowców, by sprawdzić stan techniczny sieci wodociągowej. W przypadku ul. Grunwaldzkiej okazało się, że konieczna była nasza interwencja. Spory odcinek sieci zastaliśmy w bardzo złym stanie. Nie można było stwierdzić tego od środka, z wewnątrz rury. Uszkodzeniu uległy jej ścianki zewnętrzne. Prace już się zakończyły, dzięki czemu wznowione zostały prace drogowe - mówi Władysław Majewski, prezes Toruńskich Wodociągów. Jak się okazuje, na wyposażeniu tej spółki znajduje się sprzęt do monitorowania stanu sieci wodociągowej. Do tej swoistej endoskopii wykorzystuje się specjalną samojezdną kamerę, będącą na wyposażeniu Telewizyjnej Inspekcji Sieci Kanalizacyjnej w Toruniu.
Niewielki jeździk z zamontowaną na czele obrotową, sterowaną zdalnie kamerą wprowadzany jest do rury. Kierowany przez operatora, znajdującego się w wozie przypominającym telewizyjne studio na kółkach, przekazuje obraz wyświetlany na ekranie monitora na powierzchni. Całość jest nagrywana, a następnie analizowana przez wodociągowców. Zdarza się, że w rurach ściekowych robot napotyka na dzikich lokatorów - szczury.
- Jeden osobnik wykorzystał kiedyś jeździk dla podwózki. Wsiadł na niego i zwyczajnie się przejechał – opowiada jeden z operatorów robota zwiadowczego, Artur Dykowski, inspektor ds. technicznych w Toruńskich Wodociągach.
Warty pół miliona złotych sprzęt, który jest na wyposażeniu toruńskiej spółki już od kilku miesięcy, nie ustrzegł, niestety, remontu na Grunwaldzkiej przed opóźnieniem. Miejski Zarząd Dróg podpisał już stosowny aneks do umowy z wykonawcą. Zakłada on, że prace zakończą się do połowy grudnia.
Co zatem torunianie otrzymają na Grunwaldzkiej na gwiazdkę? Umowa ze Strabagiem zakłada nie tylko ułożenie nowych chodników i samej nawierzchni jezdni. Pojawi się nowe odwodnienie i oszczędne, ledowe oświetlenie. Oprócz tego na odcinku od ul. Borowiackiej do ul. św. Józefa zostanie wykonana nakładka bitumiczna. W ramach zadania remontu doczeka się także parking położony w sąsiedztwie ZSPS i VIII LO. Całość robót pochłonie 1,5 mln złotych.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tesco
A chciałbyś nową nawierzchnię na starej infrastrukturze?
I
Irazm
Pytanie można rozciągnąć - czy którakolwiek z szanownych biurw poniosła adekwatne konsekwencje?
r
real
Tak z ciekawości - czy jakikolwiek remont lub inwestycja drogowa w Toruniu skończyła się w pierwszym planowanym terminie?
Dodaj ogłoszenie