Pracownicy Domu Muz spotkali się z radnymi i można było mieć nadzieję na porozumienie...

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Zaktualizowano 
Dyrektor Centrum Kultury Dwór Artusa Łukasz Wudarski przedstawił podczas posiedzenia komisji kultury kilka propozycji na wspólną przyszłość Domu Muz i Dworu Artusa. Słuchali tego zasiadający w komisji rani oraz prawie wszyscy pracownicy Domu Muz, którzy przyszli na posiedzenie i przynieśli ze sobą swoje oświadczenie
Dyrektor Centrum Kultury Dwór Artusa Łukasz Wudarski przedstawił podczas posiedzenia komisji kultury kilka propozycji na wspólną przyszłość Domu Muz i Dworu Artusa. Słuchali tego zasiadający w komisji rani oraz prawie wszyscy pracownicy Domu Muz, którzy przyszli na posiedzenie i przynieśli ze sobą swoje oświadczenie Szymon Spandowski
Jak gospodarze Torunia wytłumaczyli to, że o planach przejęcia Domu Muz jego pracownicy dowiedzieli się z mediów? Czy i w jaki sposób rozwiali ich obawy dotyczące przyszłości? I jakie odpowiedzi padły na pytania dotyczące budynku przy Podmurnej, które zostały zawarte w oświadczeniu odczytanym radnym podczas wtorkowego posiedzenia komisji kultury?

Wygląda na to, że decyzja o włączeniu Domu Muz do Centrum Kultury Dwór Artusa była zaskoczeniem dla wszystkich. Pracowników toruńskiego domu kultury, którzy dowiedzieli się o tym z prasy, radnych miejskich, a nawet dla samego dyrektora Dworu Artusa.
We wtorek przed południem pracownicy Domu Muz opublikowali oświadczenie. Napisali z jednej strony o swoich znacznych osiągnięciach, z drugiej o obawach dotyczących zatrudnienia, o stopniowym wygaszaniu placówki. Odnieśli się także do tego, o czym w Toruniu mówi się od dawna, a od momentu gdy prezydent Michał Zaleski zakomunikował zamiar połączenia Domu Muz z Dworem Artusa, robi się to coraz głośniej. Budynek przy ul. Podmurnej jest łakomym kąskiem dla przedsiębiorców z branży hotelowej. Konkretnie sąsiadów z drugiej strony podwórka. Pracownicy Domu Muz sięgnęli do umowy zawartej z miastem i napisali w swoim oświadczeniu:

"Umowa użyczenia z dnia 2006 na czas nieokreślony przekazuje Domowi Muz działkę geodezyjną nr 118 i 120/1 (znany wszystkim budynek z oficyną oraz podwórko) “z przeznaczeniem do zagospodarowania i wykorzystania na potrzeby związane z realizacją zadań określonych w statucie”. W dalszej części czytamy, że umowa wygasa z chwilą “dokonania przez biorącego jakiejkolwiek zmiany przeznaczenia nieruchomości na cel inny niż wyżej wymieniony” - tudzież bezpłatnego najmu w celach innych niż statutowe. Jak wszyscy wiemy, nic takiego nie miało miejsca, umowa więc wciąż obowiązuje. Tymczasem na początku roku rozpoczął się gruntowny remont podwórka (którego dotyczy również wyżej wspomniana umowa użyczenia). Właściciel świeżo wyremontowanego hotelu uprzejmie wręczył nam ksero porozumienia z 2014, z którego wynika, że Gmina Miasta Toruń przekazała mu podwórko jako służebność gruntową. Czy z Domem Muz prowadzono w tej kwestii jakieś rozmowy? Nie. Czy dostaliśmy informację z Gminy drogą oficjalną? Nie. Ile nasz sąsiad zapłacił za tę służebność? Z okazanego nam dokumentu wynika, że ok.18 tys. brutto. Jednorazowo. Na czas nieokreślony. Czy tak samo będzie traktowany nasz nowy zarząd? Stało się dla nas jasne, dlaczego od 2012 blokowane były wszystkie projekty związane z remontami Domu Muz".

Całe oświadczenie można przeczytać na stronie internetowej "Nowości". Jego autorzy - wszyscy pracownicy Domu Muz, poza jedną osobą, która została na stanowisku, przyszli we wtorek na posiedzenie komisji kultury Rady Miasta Torunia.

Czytaj też:

Oświadczenie pracowników Domu Muz

- Przyszliśmy do państwa, bo nie niestety nie doczekaliśmy się, aż państwo przyjdą do nas - powiedziała występująca w ich imieniu Elżbieta Chrulska.

Radni przyjść nie mogli, ponieważ sami byli decyzją prezydenta zaskoczeni. Przed wakacjami wysłuchali sprawozdania dyrektora Centrum Kultury Dwór Artusa, który opowiadał o swoich planach na przyszłość nie wiedząc, że od nowego roku miałby kierować połączonymi placówkami. Tym razem Łukasz Wudarski był już tego świadom. Przedstawił kilka swoich propozycji na wspólną przyszłość, m.in. harmonogram spotkań obu zespołów ułatwiających planowane połączenie.

Później głos zabrał Zbigniew Derkowski, dyrektor magistrackiego Wydziału Kultury. Mówił m.in. o zmianach jakie na kulturalnej mapie Torunia spowodowało pojawienie się CKK Jordanki oraz o tym, że trzeba się do tych zmian dostosować.

Radni się z tym zgodzili, ale przyznali również, że tak zasłużona placówka nie powinna zniknąć bez śladu. Zastanawiali się m.in., czy nie zachować jej w nazwie nowej instytucji, jaka by miała powstać z połączenia.

Polecamy

Później Elżbieta Chrulska jako przedstawicielka pracowników Domu Muz przeczytała opublikowane wcześniej oświadczenie. Dodając od siebie kilka zdań o tym, że jest im przede wszystkim przykro, ponieważ zostali potraktowani jak przedmioty. Oświadczenie przeczytała stojąc przy mównicy w sali, w której odbywają się posiedzenia Rady Miasta Torunia. W obecności zasiadających w komisji radnych oraz swoich koleżanek i kolegów z Domu Muz.

Na radnych zrobiło to chyba wrażenie. Co prawda stwierdzili, że nie można wycofać spornego punktu z porządku czwartkowej sesji - pracownicy domu kultury prosili, aby przełożyć głosowanie na przyszły miesiąc, aby nie rozstrzygać w takim pośpiechu, jednak Piotr Lenkiewicz z Koalicji Obywatelskiej oświadczył, że nie zgodzi się, aby budynek przy ul. Podmurnej został sprzedany. Pracownicy Domu Muz poprosili o gwarancję na piśmie, okazało się jednak, że trudno by było coś takiego przeprowadzić formalnie. Marcin Czyżniewski, członek komisji kultury i przewodniczący Rady Miasta przypomniał jednak, że istnieje lista obiektów niezbywalnych, na której znajduje się chociażby Ratusz Staromiejski.

- Myślę, że jest to doskonały pomysł - stwierdził przewodniczący komisji radny Maciej Krużewski.

Ostateczne decyzje w tej sprawie radni z komisji kultury podejmą w czwartek, przed sesją Rady Miasta.

Zobacz też:

TOP 10 Inwestycje, które czekają na realizację w Toruniu

Wysłaliśmy do Urzędu Miasta Torunia prośbę, aby gospodarze Torunia odnieśli się do pisma, jakie - jeszcze raz to podkreślamy - zostało przedstawione na sali posiedzeń Rady Miasta, w obecności członków komisji kultury oraz niemal wszystkich pracowników Domu Muz, którzy na spotkanie z radnymi przyszli.

Jak gospodarze miasta wytłumaczyli to, że o planach przejęcia Domu Muz jego pracownicy dowiedzieli się z mediów? Czy i w jaki sposób zostały rozwiane ich obawy dotyczące przyszłości? I jakie odpowiedzi padły na zawarte w oświadczeniu pytania dotyczące budynku przy Podmurnej?
Oto odpowiedź, jaką otrzymaliśmy od służb prasowych prezydenta Michała Zaleskiego:

"Nie można komentować anonimu; załączone pismo może spowodować reakcję, o ile zostanie podpisane przez konkretnych pracowników Domu Muz (zatrudnionych na konkretnych stanowiskach)".

Moim zdaniem [komentarz]

Pracowników Domu Muz bardziej już chyba znieważyć się nie dało. Najpierw dopiero z mediów dowiedzieli się o planowanym połączeniu domu kultury z Dworem Artusa. Później okazało się, że jedyną odpowiedzią na ich pełne istotnych pytań oświadczenie jakie przedstawili na sali posiedzeń Rady Miasta Torunia jest brak odpowiedzi. Więcej nawet. Pismo zatytułowane "Oświadczenie pracowników Domu Muz", które do Urzędu Miasta przynieśli wszyscy zainteresowani, zostało nazwane anonimem. Jest to kuriozalny skandal, który w trudnej sytuacji stawia również radnych. Władze Torunia miały okazję rozwiązać spór, albo przynajmniej go złagodzić. Zamiast tego dolały oliwy do ognia. Szymon Spandowski

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Doszłam do wniosku, że niepotrzebnie zaczęłam snuć domysly związane z przynależnością polityczną włodarzy miasta i regionu i może napisałam parę słów za dużo. Nietypowe to dla komentarzy anonimowych, ale mimo wszystko chcę więc przeprosić jeśli kogokolwiek moje aluzje polityczne mogły urazić. W tej jak i w każdej innej kwestii należy dążyć do jak najszrszej ponadpartyjnej współpracy i mam nadzieję, że tak będzie tym razem.. A zresztą dopowiem tylko do tego, co napisałam przed paronastoma minutami. Kultura powinna być ponad podziałami partyjnymi i poitycznymi i mam nadzieję, że radni jakiejkolwiek partii nie reprezentują stana w obronie Domu Muz, by zachowała ta instytucja swoją odrębność i indywidualny charakter. Skoro zaskoczeni byli pracownicy Domu Muz i radni to ciekawe kto o tym poza Panem Prezydentem wiedział? Czy np. Marszałek był o tym poinformowany? Czy to popiera? Czy ma w ogóle w tej sprawie jakiś głos decyzyjny? Ze swej strony życzę obecnym władzom Torunia, a także wszystkim, którzy mają cokolwiek do powiedzenia o kształcie gospodarowania tym miastem, by zawsze starali się wysłuchać wszystkich zainteresowanych stron i by nie podejmować decyzji ważnych bez konsultacji społecznych lub co najmniej rozmów z tymi, których zmiany mają dotyczyć. W tym miejscu więc pracowników, a także osób korzystających z oferty Domu Muz. Życząc sobie i innym mieszkańcom Torunia, a także wszystkim osobom decyzyjnym rozwagi, wzajemnego szacunku i spokojnego zastanowienia się nad najlepszym rozwiązaniem konczę ten nocny wywód....

G
Gość

Podejrzewam, że Paan Prezydent wg nowej ustawy nie może już liczyć na wybor na kolejną kadencję, stąd idzie na całość i już się nie bawi w dyplomację ani wyborcze obetnice... Coś mi tu nie gra. Kto tak naprawdę rządzi Toruniem? Z tego co wiem, to większość ma u nas PO. Tak jest przynajmniej z Marszałkiem i wielm radnymi. A Prezydent to Czas Gospodarzy (a Czas Gospodarzy to byłe SLD czy co? Pytam, bo nie wiem. Może mnie ktoś oświeci.)

G
Gość

Gospodarze Torunia? śmiech na sali, w tym mieście jest tylko jeden gospodarz i zarządza tym folwarkiem według własnego widzimisię i interesu

A
A.

DEJA VU! Sytuacja jak sprzed pięciu lat i Dom Harcerza! Znowu prezio jest coś komuś winny powyborczo. Wtedy też dyrektorkę wywleczono na komisję Rady Miasta z narady dyrektorów, aby zakomunikować jej o "pączkowaniu placówki", naturalnie o przygotowywanych przekrętach nikt jej wcześniej nie powiadomił. Wówczas to PiS-owskie, toruńskie watahy nabrały apetytu na kamienicę w środku starówki, a teraz komuś innemu "pachnie" kamienica na Podmurnej i dla takiego wszawego pomysłu są gotowi zniszczyć cały dorobek i plany tej zacnej instytucji. Nie dajcie się, WALCZCIE! Przeciw tamtej hucpie podpisało się 16 tysięcy ludzi. A Radni? To jest stado dupków kupionych jakimiś latyfundiami dla siebie i dla rodziny. Tam rozum sojuszników nie znajdzie!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3