Prodziekan UMK zawieszony za jazdę pod wpływem, długi innego dziekana spłacają jego podwładni

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Grzegorz Olkowski
Przed mogileńskim sądem toczy się proces profesora Jarosława M., prodziekana na toruńskim uniwersytecie. Miał po pijanemu spowodować kolizję.

Ksiądz profesor nauk humanistycznych Jarosław M., prodziekan jednego z wydziałów UMK, według Prokuratury Rejonowej w Mogilnie miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie, gdy 14 grudnia 2013 roku wsiadł za kółko. Doprowadził do kolizji w Strzelnie, za to wykroczenie dostał już nieprawomocny wyrok w osobnym postępowaniu. Przed sądem w Mogilnie toczy się drugi proces w tej samej sprawie o jazdę po pijanemu.
[break]

Prodziekan nie przyznaje się, a jego linia obrony to podważanie odczytów urządzeń mierzących zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu.

- Badanie z krwi przeprowadza się w uzasadnionych przypadkach, gdy podejrzany oddali się z miejsca zdarzenia. Do takiej sytuacji tu nie doszło, dlatego nie pobrano krwi do badania - mówi Rita Kubiak, prokurator rejonowy w Mogilnie.

Na wydziale UMK o wyczynie prodziekana huczy co najmniej od marca. Jednak dopiero 1 sierpnia, a więc ponad pół roku od wypadku, rektor prof. Andrzej Tretyn zawiesił podwładnego w prawach nauczyciela akademickiego. Przez pół roku nie może wykładać ani podejmować decyzji jako prodziekan.

- Pismo z prokuratury przyszło na początku maja, w czerwcu rektor skierował sprawę do rzecznika dyscyplinarnego prof. Violetty Konarskiej-Wrzosek - mówi rzecznik UMK Marcin Czyżniewski. - Późna decyzja rektora była podyktowana troską o studentów profesora. Zależało nam, żeby zaliczyli zajęcia.

Prof. Violetta Konarska-Wrzosek nie miała wątpliwości, prodziekanem zajmie się komisja dyscyplinarna. Grozi mu utrata uprawnień nauczyciela akademickiego na rok.

Przed sądem ma stanąć wkrótce inny dziekan UMK, którego podwładni złożyli w toruńskim sądzie wnioski o zapłatę długów. Podżyrowali swojemu szefowi 80 tys. zł, a gdy przestał spłacać raty, muszą regulować jego zobowiązania. Atmosfera na wydziale jest fatalna, bo okazuje się, że nie są pierwsi, którzy muszą spłacać przeterminowane długi szefa. Profesor, który ma problemy finansowe, zarządza wielomilionowymi budżetem wydziału.

- Nie mamy zastrzeżeń do podejmowanych przez niego decyzji, także finansowych - mówi rzecznik UMK, twierdząc, że problemy finansowe są prywatną sprawą dziekana.

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
michał
Co za odpowiedź disco-polowego rzecznika?
?!
80 tysięcy - to jest dobrej klasy samochód- mylę się, chyba nie. Ja nawet jak komuś jestem winien 1zł to oddaję-to chyba proste -i przyzwoity człowiek powinien tak robić
G
Gość
Wykroczenie w tym przypadku, które spowodował w/w to kolizja. W kolizji brały udział 3 pojazdy, a z relacji osób biorących udział w kolizji podejrzany o spowodowanie tej że kolizji próbował ponownie uruchomić silnik i oddalić się z miejsca zdarzenia. Tłumaczył, że chciał otworzyć okno w pojeździe i mógł wykonać to tylko z włączonym silnikiem. Do czasu przyjazdu policji i pogotowia ratunkowego siedział w pojeździe z głową zwieszoną w dół. Chyba zrozumiał co zrobił, ale nie zamiatajmy tego pod dywan.
K
KogniWIstyka
Nietrzeźwy w pracy- nietrzeźwy po pracy...
Dobrze, że "wpadł" w ręce policji i przy okazji nie pozbawił kogoś życia lub zdrowia, bo władze wydziału nie chciały sobie poradzić z 'profesorem'
H
Hmm...
Znów tania sensacja? Obrzucanie błotem w celu zwiększenia czytelności? Komuś chyba nie podoba się dobra passa pewnego wydziału.
b
bb
A może dziekan ma takie problemy, że mu się należy?
b
bb
A 80 tysi dziekan ma w zapasie
ciekawe jak to się robi?
b
bb
Co jest bardziej niemoralne:
Jazda po pijanemu czy naciąganie swoich podwładnych?
x
xxx
No patrzcie, kolejny "boski przedstawiciel" świeci przykładem....
Q
Quo vadis dziennikarze ?
No to, się nam pani redaktórka podnieciła... księdzem. Szum się tylko podnosi, gdy ksiądz jest podejrzany. Jeszcze się okaże, że molestował 9- cio letniego Volkswagena łapiąc go lubieżnie za sterczący bezwstydnie drążek... przekładni biegów.
Dodaj ogłoszenie