Przemoc przybiera bardzo różne kształty

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Przemoc wobec najbliższych przybiera różne oblicza. Nie trzeba być bitym, szarpanym czy rzucanym na meble, by paść jej ofiarą. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.

Przemoc wobec najbliższych przybiera różne oblicza. Nie trzeba być bitym, szarpanym czy rzucanym na meble, by paść jej ofiarą. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.

28-latek ze Skępego, niedawno przymknięty w policyjnym areszcie, przez dwa lata znęcał się nad matką swojego dziecka, wykorzystując pełen katalog środków. Nie tylko znęcał się nad nią fizycznie, dusił, wyrzucał z mieszkania. Potrafił grozić, że ją zabije, wyzywał, nie płacił alimentów na dziecko. Przez cały ten czas fundował kobiecie okrutną huśtawkę emocjonalną. - W okresie tych dwóch lat para mieszkała raz razem, raz oddzielnie. On po każdym rozstaniu zapewniał, że się zmieni. Za każdym razem łamał jednak dane słowo - podkreśla Anna Kozłowska, oficer prasowy KPP w Lipnie.

<!** reklama>Nie trzeba bić, by stosować przemoc. Dręczenie i znęcanie się obejmuje też działania o innym charakterze. Najczęściej spotykane to poniżanie słowne (powtarzane „Jesteś do niczego” , „Jesteś złą matką/ojcem”), zabieranie pieniędzy, telefonu, zakazywanie ofierze wychodzenia z domu, a także grożenie. Groźby bywają różne: od zabrania samochodu, dzieci, przez złożenie donosu do ośrodka pomocy społecznej, po groźbę popełnienia samobójstwa („Przez ciebie się zabiję”).

Formą przemocy jest również śledzenie ofiary. - Zdarzają się nawet przypadki instalowania kamer w domu, którymi partnerzy, pod niewiedzę drugiej strony, monitorują poczynania partnera - mówi Wioletta Dąbrowska, rzecznik KMP w Toruniu.

Dodajmy, że inne typowe zachowania z katalogu nękania to śledzenie ofiary, otwieranie listów, ustawiczne sprawdzanie, z kim ofiara się kontaktuje, zawstydzanie ofiary przed innymi.

I stosujący przemoc fizyczną, i psychiczną potrafią dobrze maskować się przed otoczeniem. Zazwyczaj na zewnątrz zachowują się inaczej, niż sam na sam z ofiarą. Dlatego czasem trudno jest uwierzyć, że ktoś, kto zachowuje się publicznie przyzwoicie, może nieludzko traktować własną rodzinę. Strach, że inni nie uwierzą, może dodatkowo osobie dręczonej utrudnić decyzję o zwróceniu się o pomoc.

WARTO WIEDZIEĆ

W Toruniu działa rzecznik praw ofiar przy Urzędzie Marszałkowskim (Mariola Tuszyńska, tel. 56 569-13-99). Czuwa ona też nad Telefonicznym Pogotowiem dla Ofiar Przemocy „Niebieska Linia”. Dyżury pełnione są codziennie w godzinach 17-21, pod nr. tel. 0-800-154-030.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie