POLECAMY
QUIZY

Sprawdź się i rozwiąż QUIZ! Jak sobie poradzisz?

Rozwiń
Przybędzie kontrolerów

Przybędzie kontrolerów

Maciej Gogołkiewicz

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Pogardliwie zwani kanarami nie mają łatwego życia. Dlatego firmy zatrudniające kontrolerów ciągle szukają nowych, odpornych na stres pracowników.

Pogardliwie zwani kanarami nie mają łatwego życia. Dlatego firmy zatrudniające kontrolerów ciągle szukają nowych, odpornych na stres pracowników.


We Włocławku sprawdzaniem biletów w autobusach komunikacji miejskiej zajmują się trzy firmy: Arsen, istniejąca od miesiąca Vendo oraz samo MPK. - Na dziś mamy zatrudnionych 9 osób - mówi Marek Krygier, prezes przedsiębiorstwa. - Praca kontrolera jest niezwykle ważna dla naszej firmy. Rocznie nakładamy na osoby niekasujące biletów aż 750 tys. zł dodatkowych opłat, tzw. mandatów. A to równowartość nowego autobusu. Skala problemu jest ogromna.


Dlatego MPK nawiązuje współpracę z kolejnymi firmami zatrudniającymi kontrolerów. - Istniejemy od maja - mówi Andrzej Borkowski z firmy Vendo, która dziś zatrudnia 10 osób. - Zainteresowanie naszą ofertą pracy w charakterze kontrolera jest duże, ale niestety nie każdy się do niej nadaje. Oferujemy umowę cywilno-prawną i wynagrodzenie prowizyjne. Wymagamy przeprowadzenia 30 kontroli dziennie. Jeśli ktoś zrobi więcej, może liczyć na wyższe zarobki.


Arsen zatrudniający dziś 10 osób również poszukuje pracowników. - Wymagamy jedynie zaświadczenia o niekaralności - mówi Wioletta Lewandowska. - Wykształcenie nie ma dla nas znaczenia. Zarobki zależą od tego ile czasu poświęca się tej pracy.


Osoby decydujące się na pracę „kanara” muszą mieć świadomość, że praca do łatwych nie należy. - Są problemy z pasażerami, którzy potrafią być agresywni - mówi Lewandowska. - Nie wszyscy chcą okazywać bilet oraz dokument tożsamości. Trzeba wtedy wzywać policję w celu potwierdzenia danych osoby.


- Nasi kontrolerzy narażeni są nie tylko na wyzwiska i obelgi, ale zdarzają się też uszkodzenia ciała - mówi prezes Krygier. - Praca kontrolera powinna spotykać się z wdzięcznością, bo w końcu im mniej ujawnianych i wystawionych mandatów, tym niższe mogą być ceny biletów. Niestety zauważamy, że kontrolerzy spotykają się z negatywnym zachowaniem nie tylko ze strony niepłacących za przejazd, ale także tych którzy mają skasowany bilet. Nie możemy przebić się do świadomości pasażerów, że kontrole są prowadzone w ich interesie.


Potwierdza to również Borkowski z firmy Vendo. - Gdy kontroler wchodzi do autobusu to od razu wszyscy pasażerowie są do niego dziwnie nastawieni - przekonuje. - Płacący za bilety powinni zrozumieć, że płacą też za gapowiczów.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo