Przygody pana Michała

Ryszard Warta
Ryszard Warta
Ryszard Warta
Ryszard Warta
Ależ ci ludzie się zmieniają. Taki na przykład telewizyjny, radiowy i multimedialny szołmen Michał Figurski. Kiedyś czołowy jajcarz, taki, co to się szargania żadnych świętości nie bał, do spółki z drugim etatowym jajcarzem, Kubą Wojewódzkim, rozprawiający żartem a to o murzynach, a to o gwałceniu Ukrainek.

Potem tandem się rozpadł. Wojewódzki zachował swój celebrycki status, a Figurski z firmamentu spadł. Żal było czytać, jak skarżył się w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że już nie może co tydzień chodzić na sushi. Straszne.

Jednak niedawno redaktor Figurski szczęśliwie się odnalazł i teraz w Polsat News 2 prowadzi program „Widzimisię”, który, jak głoszą jego autorzy, ma być subiektywnym przeglądem wydarzeń. Niesubiektywnych przeglądów w przyrodzie nie ma, ale nie czepiajmy się słówek. I co? Jaka zmiana! Ależ tam teraz Figurski jest grzeczny, a jaki ułożony, jaki poważny! A to pyta, jak uczyć swą 11-letnią córkę patriotyzmu, a to martwi się o powstańcze symbole. Żeby treść pasowała do formy, garnitury ma idealnie dobrane, dyskretne, krawaty także takie bardziej poważne.

Przemiana tak wielka, że nasz bohater trafił nawet na okładkę „Wprost”. Oto były łamacz medialnych tabu, a obok wielkie litery: „Kończy z chamstwem, zaczyna od nowa”. Mało tego, Figurski pokazany jest na tle wielkiego portretu Wojewódzkiego, przekreślonego grubymi czerwonymi krechami. Że co, że Wojewódzki ma to chamstwo uosabiać, a Figurski się teraz od tego chamskiego okresu błędów i wypaczeń odcina? Na razie to Figurski odciął się od tej okładki - jak informuje natemat.pl - i przeprosił za nią Wojewódzkiego.

W studiu też jest już bardzo grzeczny. Aż za bardzo. Niedawno gościł w swym programie redaktor Agnieszkę Wołk-Łaniewską, była naczelną „Trybuny” i rozmawiał z nią o Ukrainie. Gdy zaprasza się do studia dziennikarkę, która publikuje na polskiej stronie państwowego radia „Głos Rosji” - stronie powtarzającej toczka w toczkę oficjalny rosyjski przekaz propagandowy, gdzie władze Ukrainy to „kijowska junta”; wspierani przez Rosję terroryści to „ruch oporu”, walczący z „zachodnimi najemnikami”, i gdy nasza niepokorna publicystka zaczyna opowiadać tam o „prawicowych bandach mordujących ludzi”, to może warto zepsuć miłą atmosferę i zadać kilka pytań.

Na przykład o to, jakie to dokładnie media kolportują takie rewelacje. W jaki sposób zostały one zweryfikowane. Albo na przykład o to, jak ocenia wiarygodność innych newsów z tej strony. A są tam różne cuda, np. rewelacja o tym, jakoby pilot ukraińskiego myśliwca miał przyznać się do strącenia malezyjskiego boeinga. Wiadomość ta pochodzi z serwisu „Wahrheit fur Deutschland”, rozpisującego się o terrorystach z NATO i o tym, że w Krośnie Odrzańskim powstaje baza do amerykańskiego blitzkriegu na Rosję. Brakuje tam tylko świstaków zawijających sreberka.

Niestety, zamiast niegrzecznych pytań były miłe uśmiechy i sympatyczne gaworzenie o jakości polskich jabłek.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie