Quo vadis Bydgoskie?

Szymon SpandowskI
Udostępnij:
Z PAWŁEM KOŁACZEM, prezesem Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście rozmawiamy o zaniedbanej ozdobie Torunia - Bydgoskim Przedmieściu.

Z PAWŁEM KOŁACZEM, prezesem Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście rozmawiamy o zaniedbanej ozdobie Torunia - Bydgoskim Przedmieściu.

<!** Image 2 align=none alt="Image 166967" sub="Upadłych sklepów i punktów usługowych na ul. Mickiewicza jest pełno. Tylko na odcinku od Konopnickiej do Klonowica jest ich sześć. Na zdjęciach niektóre z nich / Zdjęcia: Adam Zakrzewski">Co ciekawego szykuje się w tym roku na Bydgoskim?

<!** Image 6 align=left alt="Image 166971" >Dobrego? Całkiem sporo. 21 maja odbędzie się druga edycja święta dzielnicy. Wszystkich szczegółów jeszcze nie znamy, schemat na pewno będzie jednak taki sam, jak rok temu. Będą wykłady, może nawet jakieś seminarium, wycieczki po dzielnicy. Poprzednio wyszło to bardzo ciekawie, w tym roku na pewno będziemy się starali bardziej wciągnąć w to wszystko mieszkańców. Już teraz zapraszamy wszystkich do współpracy i czekamy na ich pomysły. Poza tym w tej chwili najważniejszy jest chyba projekt rewitalizacji parku, który właśnie wkracza w decydującą fazę. W związku z tym, wspólnie z magistratem będziemy organizowali konsultacje społeczne.

<!** Image 3 align=none alt="Image 166967" sub="Zdjęcia: Adam Zakrzewski">A co z wpisem Bydgoskiego do rejestru zabytków? Dwa lata temu prezydent Zaleski oprotestował w Warszawie złożony przez konserwatora wojewódzkiego wniosek w tej sprawie, co się teraz z tym dokumentem dzieje?

Został przez ministra kultury odesłany i uzupełniony o wnioski obu stron. Jeśli decyzja nie zostanie zaskarżona, w tym roku się uprawomocni. Mamy nadzieję, że tak się stanie, bo Bydgoskie nie ma przecież obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego, deweloperzy mogą więc w zasadzie budować co chcą. W związku z wpisem czeka nas zresztą sporo pracy, bo chcemy przeprowadzić akcję informacyjną o tym, jakie coś takiego niesie korzyści. To jest przecież bardzo piękna i atrakcyjna dzielnica, chcemy więc przekonać tych, którzy w niej budują, że warto zainwestować nieco więcej pracy i pieniędzy w projekt, by dzięki temu stworzyć coś, co wkomponuje się w otoczenie, zamiast burzyć cały krajobraz.

<!** Image 4 align=none alt="Image 166967" sub="Zdjęcia: Adam Zakrzewski">Stare budynki na Bydgoskim również straszą, mimo tego, że wiele z nich znajduje się w rejestrze zabytków. Co z nimi?

Cały czas prowadzimy ich monitoring. Cały czas również zabiegamy, by gmina zajęła się swoimi nieruchomościami i będziemy to robić dalej. Samorząd przecież powinien dawać dobry przykład, ale tego na ogół nie robi. Miasto wielką wagę przywiązuje do starówki, co wpływa też na właścicieli prywatnych kamienic. Tak samo powinno się dziać również na Bydgoskim.

Dzielnica nie składa się jednak tylko z budowli. Ludzie też są tu zaniedbani...

No tak, od dawna zmagamy się z niesamowitym deficytem usług kulturalnych. To się nie zmienia i źle wpływa choćby na bezpieczeństwo. Dzieci, którym nikt nie zapewnia rozrywek, szukają ich sobie same i, zamiast pobiegać za piłką idą np. wybić jakąś szybę. Brakuje nam boisk, placów zabaw, o zgrozo, zaczynają również znikać tereny zielone, co również jest bardzo niebezpieczne, bo to przecież jedno z największych bogactw tej dzielnicy.

<!** Image 5 align=none alt="Image 166967" sub="Zdjęcia: Adam Zakrzewski">Zamiast drzew rosną jednak nowe domy.

Tak, i razem z nimi rosną wielkie dysproporcje. Z jednej strony powstają zamknięte osiedla, z drugiej mamy walące się kamienice pełne problemów. W ogóle miastu brak pomysłu na Bydgoskie to, co się tu dzieje, jest w zasadzie zbiorem przypadków, a nie częścią realizowanego planu. Przebudowa ulicy Mickiewicza, która jest zresztą wręcz podręcznikowym przykładem tego, jak przez pozbawione konsultacji, uparte forsowanie własnych pomysłów, doprowadzić do konfliktów, rozpoczęła się przecież, ponieważ pojawiły się na to pieniądze. To nie jest tak, że w tym roku będziemy robili Mickiewicza, a później, zgodnie z opracowanym wcześniej planem, będziemy rewitalizować inną część dzielnicy.

Dokąd więc zmierza Bydgoskie?

Chwilowo donikąd. Widać zwiastuny poprawy, choćby w tym, że na Bydgoskim przybywa coraz więcej organizacji pozarządowych, społecznicy sami nie dadzą jednak rady uzdrowić tego miejsca. Tu potrzeba rewolucji, którą muszą przeprowadzić władze miasta, otaczając Bydgoskie takim samym zainteresowaniem i opieką, jaką cieszy się starówka.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie