Rada Regionu PO będzie dyskutować o składzie zarządu województwa

Lucyna Budniewska
Lucyna Budniewska
Na zdjęciu od lewej: Jacek Gajewski, Piotr Całbecki i Tomasz Lenz. Ten pierwszy, podobnie jak marszałek prawdopodobnie będzie radnym sejmiku w kolejnej kadencji
Na zdjęciu od lewej: Jacek Gajewski, Piotr Całbecki i Tomasz Lenz. Ten pierwszy, podobnie jak marszałek prawdopodobnie będzie radnym sejmiku w kolejnej kadencji Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
Rozmowy koalicyjne Platformy Obywatelskiej i PSL oraz sobotnie posiedzenie Rady Regionu PO pozwolą wyłonić skład zarządu województwa. Na jego czele nadal ma stać Piotr Całbecki.

- Wygląda na to, że w województwie kujawsko-pomorskim będziemy mieli bardzo dobry wynik - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej lider partii w regionie, poseł Tomasz Lenz. - Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że Platforma Obywatelska w okręgu wyborczym toruńsko-chełmińskim na sześć mandatów zdobyła cztery i bardzo się z tego powodu cieszymy. Czekamy jeszcze na personalne decyzje wyborców, kto te mandaty zdobył. Mam nadzieję, że w innych okręgach wyniki będą tak dobre, jak w naszym i PO będzie w dalszym ciągu tworzyła w sejmiku koalicję z Polskim Stronnictwem Ludowym.
[break]
W całym województwie PO liczy na 13-14 mandatów w 33-osobowym sejmiku.
Marszałek Piotr Całbecki w imieniu własnym i innych kandydatów z listy PO dziękował wyborcom za okazane zaufanie. - Traktujemy to jako zobowiązanie do kontynuacji - zadeklarował i przypomniał sukcesy minionej kadencji: strategię rozwoju województwa, Regionalny Program Operacyjny, kontrakt terytorialny, rewolucyjne, jak na polskie warunki rozwiązania, np. budowę dróg wojewódzkich w partnerstwie publiczno-prywatnym.
Kto do władz regionu?
Na pytanie o aspiracje bydgoskich polityków, aby to kandydat z tego miasta objął funkcję marszałka, poseł Tomasz Lenz odparł: - To jest naturalna sytuacja, że po wygranych wyborach pojawia się wiele kandydatur na wiele funkcji. Cieszę się, że PO ma tyle znakomitych, świetnie przygotowanych osób, bo jest co robić, szczególnie w okresie najbliższych czterech lat, kiedy spłyną ogromne środki unijne i trzeba będzie je mądrze wydać, aby dawały efekt rozwojowy. To bardzo dobrze, że są kandydaci, którzy zgłaszają chęć startu w wewnętrznych wyborach PO. Statut Platformy i jej wewnętrzna demokracja decyduje, kto jest desygnowany do pełnienia funkcji w województwie. Rada Regionu w najbliższą sobotę będzie o tym dyskutować i wskaże swoje kandydatury do zarządu województwa.
Rekord ma znaczenie
Na pytanie, kto w zarządzie województwa mógłby zastąpić Edwarda Hartwicha z Bydgoszczy, jeśli nie zdobył on mandatu, poseł Lenz odpowiada:
- Chciałbym, aby w zarządzie były reprezentowane różne miasta z województwa kujawsko-pomorskiego. Zobaczymy jeszcze, kto zdobędzie mandat w sejmiku, a także, kto chciałby sprawować takie funkcje ze względu na swoje zawodowe kwalifikacje. Osoby wchodzące w skład zarządu województwa nie muszą być radnymi sejmiku, więc niewykluczone, że ugrupowania tworzące koalicję będą desygnowały osoby niepełniące funkcji radnego, a nawet takie, które w wyborach nie kandydowały.
- Dziś przedwcześnie o tym rozmawiać. Ja czuję się jednym z kandydatów - stwierdził marszałek Piotr Całbecki, którego także zapytaliśmy o ewentualny skład nowego zarządu.
Czy przy wybieraniu marszałka będzie brana pod uwagę liczba zdobytych głosów?
- Na pewno indywidualny wynik ma znaczenie, świadczy o poparciu społecznym i pozycji danej osoby w sejmiku województwa. Trudno przejść do porządku dziennego nad tym, że ktoś osiąga nieprzeciętnie wysoki wynik, a prawdopodobnie marszałek Całbecki zanotuje kolejny rekord - podkreślał Tomasz Lenz.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna
Całbecki nie pochodzi z Torunia,podobnie jak Wasz znany z antytoruńskich wystąpień ,urodzony w podtoruńskiej wiosce Redaktor,znany miłośnik Bydgoszczy. Więcej obiektywizmu panie Romanie J. Piotr Całbecki był i będzie dobrym Marszałkiem woj.kujawsko-pomorskiego.
b
bydgoszczanin
Drodzy torunianie. Tym razem pan Całbecki ma dużo mniejsze szanse na reelekcję, bo teraz jest taka sytuacja w Bydgoszczy, że w razie jego wyboru na marszałka PO w regionie straci bardzo wiele głosów w przyszłych wyborach i tego jej warszawskie władze są już świadome.
Centralne władze PO już wiedzą o tym, że pan Całbecki skłócił z sobą dwa odłamy swej własnej partii, a jeszcze dodatkowo wielu mieszkańców regionu, stał się jego złym duchem, a z powodu swojej stronniczości i niekompetencji jest w Bydgoszczy wręcz znienawidzony.
I niestety żadne zakrakiwanie rzeczywistości lub spieranie się o racje nie ma już sensu, bo to jest fakt.
Jeśli więc PO zechce Całbeckiego, to dojdzie tu do potężnej awantury, a chyba to nie będzie jej w obliczu następnych wyborów potrzebne, prawda?
Zgoda, Całbecki "robił dobrze" Toruniowi, więc jego mieszkańcy uważają go za dobrego gospodarza, ale w rzeczywistości jednak tak nie jest. ON MUSI ODEJŚĆ, bo będzie totalna rozpierducha w PO!
a
amigo
Całbecki jest jednym z najlepszych marszałków w Polsce! Gdyby BYdgoszcz ciagle nie szkodziła ZIT itp to nasze województwo byłoby wzorem dla innych!
b
bossuperek
Tylko NIE ten szkodnik Całbecki w zarządzie ,który zrobił z regionu gorzej niż ścianę wschodnią.
Dodaj ogłoszenie