Radni rozmawiają z prezydentem

Joanna Pociżnicka
Problem jest. Widać go nie tylko podczas sesji Rady Miasta, ale również w rozmowach z radnymi PO. Będzie partyjny rozłam? Na razie nikt nie chce tego przyznać.

Problem jest. Widać go nie tylko podczas sesji Rady Miasta, ale również w rozmowach z radnymi PO. Będzie partyjny rozłam? Na razie nikt nie chce tego przyznać.

W kuluarach mówi się o coraz większej różnicy zdań między obozem Waldemara Przybyszewskiego, szefa klubu PO, a grupą radnych, którzy mają inną wizję pracy w Radzie Miasta. Oficjalnie nikt jednak się do tego nie przyznaje, a radni, pytani o tę sytuację, odpowiadają zdawkowo. - Owszem, są pewne różnice zdań, jednak wynikają one głównie z różnicy charakterów - tłumaczy Michał Rzymyszkiewicz, radny klubu PO. - Chodzi przede wszystkim o to, jaką klub PO ma realizować politykę i jak ma postępować w relacjach z prezydentem. Mamy swoją wizję tego, jak nasz klub powinien funkcjonować. Na pewno nieco inną, niż to się odbywa obecnie. Jednak jest to już wewnętrzna sprawa klubu - dodaje polityk.

<!** reklama>Czy liczba mnoga odnosi się do radnych, z którymi Michał Rzymyszkiewicz uczestniczył w spotkaniu z prezydentem trzy tygodnie temu? - Takie spotkanie rzeczywiście miało miejsce - przyznaje radny. - Uczestniczył w nim poza mną także Bartłomiej Jóźwiak, Paweł Wiśniewski oraz Łukasz Walkusz. Jednak było to spotkanie wyłącznie merytoryczne. Rozmawialiśmy nie o porozumieniu programowym, ale o konkretnych sprawach, istotnych dla mieszkańców.

O tajemnicze spotkanie zapytaliśmy również Pawła Gulewskiego. - Dowiedziałem się o tym spotkaniu od samych zainteresowanych. Wiem, że podczas tej wizyty koledzy zgłosili zestawy zadań, którymi chcieliby się zająć w najbliższym czasie - dodaje radny.

Jednak zarówno Paweł Gulewski jak i Waldemar Przybyszewski o wizycie u prezydenta dowiedzieli się już po fakcie. Dlaczego?

- Nie mam w zwyczaju informować przewodniczącego klubu o moich spotkaniach - dodaje Michał Rzymyszkiewicz. - We wtorek odbędzie się zebranie klubowe, na którym będziemy rozmawiać o całej sytuacji. Nie chciałbym komunikować się z przewodniczącym klubu PO przez media - mówi radny.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
inż. tereftalan dwumetylu
A co to szkodzi, że mądry człowiek rządzi w Toruniu ?
Przynajmniej każdy mieszkaniec naszego globu, nawet Indianin znad brazylijskiej Ukajali wskaże palcem na mapie gdzie leży Wielki Toruń, bo słucha RM i ogląda TV TRWAM !
T
Tusk=Rydzyk?
No to sobie nie wierz.Wszyscy wiedzą , że w tym mieście rządzi o. Rydzyk a do ciebie jeszcze to nie dotarło?Całbecki je mu z ręki podobnie jak Lenc-przywódca regionalnej PO-hi hi hi.
p
pogromca lali
Tak. Na pewno 3 członkowie zarządu PO w Toruniu chcą przejść do PiS. Brawo inteligencie!
T
Torunianka
Temu panu już dziękujemy. Ja bym chciała, żeby pojawił się nowy lider PO w Radzie Miasta. Fajnie, że młody człowiek- Pan Michał Rzymyszkiewicz ma odwagę "krytykować" nieudolnego szefa klubu PO. Może to on powinien go zastąpić?
No i ja nie wierzę w koalicję PO-Zaleski.
l
lala
Zawsze się znajdą zdrajcy, w każdym środowisku to i w PO też są.Pewnie obradowali jak się przepisać do PIS albo Czasu Gospodarzy.
m
mak
A gdzież to takie szlify polityczne zdążył zdobyć nowy radny Michał Rzymyszkiewicz? Nowa kadencja i nowa twarz! No, no!
k
klub łubu-dubu
Czyli jak zwykle lencowanie po toruniewsku?
Dodaj ogłoszenie