Radni z Torunia o lex Czarnek: szansa czy zagrożenie dla szkół? [dwugłos]

Marek Nienartowicz
Marek Nienartowicz
Udostępnij:
O uchwalonych tydzień temu przez Sejm zmianami w prawie oświatowym, zwanych lex Czarnek, rozmawiamy z toruńskimi radnymi.

Rozmowa z Przemysławem Przybylskim, radnym wojewódzkim Prawa i Sprawiedliwości, nauczycielem akademickim, metodykiem.

Przemysław Przybylski, radny wojewódzki Prawa i Sprawiedliwości, nauczyciel akademicki
Przemysław Przybylski, radny wojewódzki Prawa i Sprawiedliwości, nauczyciel akademicki nadesłane

Tydzień temu Sejm zatwierdził zmiany oświatowe zwane lex Czarnek, które m.in. wzmacniają pozycję kuratora oświaty. Dlaczego państwowy urzędnik dostaje tak wielką władzę nad placówkami prowadzonymi przez samorząd?

- To dobra zmiana. Autonomia jednostek samorządu terytorialnego w zakresie nadzoru nad szkołami mocno się rozszerzyła w ostatnich latach. Kurator w praktyce sprawował tylko nadzór merytoryczny, tylko opiniował. Miał ograniczone możliwości działania. Można nawet stwierdzić, że jego rola została sprowadzona do wręczania i przypinania medali. W ostatnich latach było sporo sytuacji, w których rodzice domagali się interwencji kuratora w szkołach, a on niewiele mógł zrobić. Były też przypadki, że jednostki samorządu działały w kontrze do Kuratorium Oświaty. Teraz, po wzmocnieniu pozycji kuratora, jest realna możliwość uwzględnienia różnych punktów widzenia. Poza tym jest on przedstawicielem ministra w terenie i powinien mieć wpływ na realizację wprowadzanych przez niego zmian.

- Według nowelizacji szkoły muszą spełnić wiele wymogów formalnych, w tym uzyskać pozytywną opinię kuratora i pisemne zgody rodziców uczniów, by móc zaprosić kogoś z zewnątrz - poza organizacjami harcerskimi - na zajęcia. Czy to nie zniechęci i ich po prostu nie zamknie na współpracę?

Nie ma takiego niebezpieczeństwa. Jest za to szansa, że ktoś będzie nadzorował sytuację w szkołach. Miały do nich wstęp organizacje antywychowawcze, antypatriotyczne, prezentujące antywartości. Na to skarżyło się wielu rodziców. Z tego względu potrzebna była zmiana. Jeśli stowarzyszenia, fundacje czy inne organizacje działają w sposób przejrzysty, transparentny, mają duży dorobek, to nie muszą się niczego obawiać. Żaden kurator nie zabroni im wstępu do szkoły na zajęcia z uczniami.

Są także obawy, że uczniowie i rodzice też nie będą mieli wpływu na życie szkoły.

- Tu też nie widzę groźby. W dobrze działającej placówce edukacyjnej rada rodziców czy rada szkoły ma duże znaczenie i to się nie zmieni. Nie widzę możliwości, by ich głos nie był uwzględniany przez kuratora. Przeciwnie - w jego osobie uczniowie i rodzice będą mieli orędownika. Wcześniej były z tym problemy. Wspomniana autonomia samorządu objawiała się także bardzo mocną pozycją dyrektora szkoły. W efekcie nie musiał się liczyć ze zdaniem rodziców czy rady rodziców.

******

Rozmowa z Józefem Wierniewskim, radnym miejskim Koalicji Obywatelskiej, byłym dyrektorem V Liceum Ogólnokształcącego w Toruniu.

Józefem Wierniewski, radny miejski Koalicji Obywatelskiej, były dyrektor V Liceum Ogólnokształcącego w Toruniu
Józefem Wierniewski, radny miejski Koalicji Obywatelskiej, były dyrektor V Liceum Ogólnokształcącego w Toruniu nadesłane

Skąd, w pana ocenie, wziął się pomysł ze wzmocnienie pozycji kuratora?

- Wystarczy spojrzeć na całokształt działalności PiS i odpowiedź jest prosta. Po prostu PiS chce mieć kontrolę nad nad wszystkim sferami życia. Cieszę się, że już nie jestem dyrektorem szkoły i nie znalazłem się w sytuacji z tak wielką władzą kuratora. W takich realiach kurator zawsze znajdzie pretekst i będzie dążył do pozbycia się niepokornego dyrektora, choć formalnie będzie on przecież nominowany przez prezydenta miasta, burmistrza czy wójta. Część dyrektorów zapewne będzie się obawiać takich konsekwencji, więc z góry będą się zastanawiać, co pomyśli kurator i w efekcie podporządkują się jego woli. I na to te zmiany są obliczone.

Jest też kwestia zajęć prowadzonych w szkołach przez osoby i organizacje z zewnątrz. Pozycja kuratora im nie zagrozi?

- Jest groźba, że szkoły zamkną się na jakąkolwiek współpracę. Może pojawić się efekt, który nazywam zamrożeniem, czyli że niektórzy dyrektorzy (na pewno nie wszyscy), bojąc się podpaść kuratorowi, nie będą podejmować inicjatyw związanych z zapraszaniem kogokolwiek z zewnątrz. Trzeba pamiętać, że szkoła to nie tylko dyrektor. To także uczniowie, nauczyciele. Dyrektor nie może i nie powinien w ich oczach prezentować jako ktoś, kto boi się podejmowania decyzji, ucieka od nich albo jako ktoś, kto musi pytać o zdanie kogoś spoza szkoły.

Krytycy zmian wskazują, że wpływu na życie szkoły zostaną pozbawione nie tylko samorządy, ale uczniowie, rodzice...

- Wygląda na to, że minister Czarnek na to stanowisko został znaleziony i delegowany właśnie po to, by zdobyć kontrolę nad szkołami. Te zaś w ostatnich latach zdobyły sporą samodzielność. To efekt związku szkół z samorządami. Pamiętam, gdy po 1989 roku samorządy przejęły prowadzenie najpierw szkół podstawowych, a potem ponadpodstawowych. Była wielka radość i wielkie nadzieje, bo przed szkołami pojawiły się nowe możliwości, także finansowe. Rzeczywiście to samorządy utrzymują w coraz większym stopniu szkoły, bo subwencja z budżetu państwa jest niewystarczająca. Z tym oczywiście wiązał się wpływ na ich funkcjonowanie. Teraz samorządy nie będą go miały, za to będą przekazywać coraz więcej pieniędzy na edukację. Wielką zdobyczą był też rozwój demokracji wewnątrz szkół, z udziałem rodziców i uczniów, w postaci np. rad szkół. Teraz to wszystko ma być ograniczone przez wolę kuratora i państwa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowości Gazeta Toruńska
Dodaj ogłoszenie