Ratuj stanowisko, prezesie!

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Prezes Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej Jerzy Żółkiewicz ręczy własną głową. - Nikt nie straci miejsc parkingowych na osiedlu - i daje słowo, że inaczej poda się do dymisji.

Prezes Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej Jerzy Żółkiewicz ręczy własną głową. - Nikt nie straci miejsc parkingowych na osiedlu - i daje słowo, że inaczej poda się do dymisji.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174143" sub="Pod nowe miejsca parkingowe szykowany jest teren pomiędzy wieżowcami / Fot. Grzegorz Olkowski">Takie mocne słowa padły na ostatniej części walnego zgromadzenia członków MSM. Spotkanie zrelacjonowali nam mieszkańcy wieżowców z ul. Głowackiego. Ludzie domagali się, żeby przed głosowaniem nad absolutorium dla władz podjąć gorący temat kurczących się parkingów na ich osiedlu. Od kilku tygodni sprawa burzy spokój mieszkańców ul. Głowackiego.

<!** reklama>Kosztem sześciu miejsc parkingowych na i tak niewielkim parkingu „młodzieżówka” pozwoliła wybudować dwie drogi dojazdowe do nowej posesji firmy Calor Developer. Władze MSM, które wydały zgodę na takie zajęcie terenu (twierdzą, że musiały), parkingowy problem zauważyły post factum. Po telefonach mieszkańców, gdy powstała już pierwsze droga dojazdowa Calora.

Ludzie się wściekli. - Od dawna na osiedlu jest problem z parkingami, dopóki nam go nie ogrodzono i nie zainstalowano szlabanu, rywalizowaliśmy ze studentami pobliskiej Wyższej Szkoły Bankowej, teraz poprowadzono drogę do 64 mieszkań przez nasz parking, nie pytając nas o zgodę! - dlatego na walnym zgromadzeniu mieszkańcy poprosili władze o zajęcie stanowiska w tak ważnej dla nich sprawie. I wtedy też z ust prezesa Jerzego Żółkiewicza padła honorowa deklaracja. Nie bez znaczenia jest fakt, że kontrowersyjną sprawę poruszono przed głosowaniem nad absolutorium dla władz spółdzielni.

Do tej pory wielotygodniowe rozmowy, spotkania władz spółdzielni z deweloperem nic nowego do sprawy nie wniosły. Calor, który musi zapewnić swoim klientom dogodny dojazd, działa zgodnie z prawem. „Młodzieżówka” próbuje nadrabiać spóźnienie i jakoś wyjść z patowej sytuacji z twarzą.

Słowa Jerzego Żółkiewicza to pierwsza tak zdecydowana reakcja ze strony władz spółdzielni. - Problem tylko w tym, że składając obietnicę prezes nie do końca orientował się w sytuacji - zauważają mieszkańcy. - Na zebraniu trzymał się wersji, że chodzi tylko o dwa miejsca parkingowe i wiceprezes Sławomir Konieczka nie wyprowadzał go z błędu. Miejsc zabrano nam sześć - i, jak słyszymy od mieszkańców, tego ludzie zamierzają się trzymać.

Gdzie władze „młodzieżówki” chcą znaleźć aż tyle kopert w tak ciasnej zabudowie osiedla? Poszukiwania już ruszyły. Pod parking szykowany jest zielony teren pomiędzy wieżowcami (2 koperty). Ludzie przyglądają się i gorzko żartują, że jeśli miejsca nie zostaną ogrodzone, będą doskonałym parkingiem dla studentów WSB. - Żeby uratować stanowisko i twarz, prezes musi znaleźć i ogrodzić jeszcze cztery miejsca - sekundują władzom lokatorzy.

Jerzy Żółkiewicz nie znalazł czasu na telefoniczną rozmowę, a wiceprezes Sławomir Konieczka wczoraj był dla „Nowości” nieuchwytny.

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Oli
Pisz sobie goku, co chcesz, ale wspólnoty umiałyby polepszyć sytuację mieszkańców. Ludzie w swoim własnym interesie są bardziej elastyczni i pomysłowi. A w spóldzielni nigdy nic się nie da zrobić. Nawet, gdy idę z najprostszą sprawą. A te miny tych dwóch bab na dole, gdze się przyjmuje klientów (tzn. ich pracodawców), dwa paszczaki z Loch Ness.
p
przemas
To fakt. MSM tepi nasze samochody. Może by tak prezio przesiadł się w takim razie na hulajnogę, skoro taki ekologiczny?
*****
Nie z tym słownictwem! Jak ktoś się pcha do zarządzania w spółdzielni, to powinien mieć trochę rozumu, za to mu płacę. Czemu na przykład mam mieszkać na parkingu dla wieśniaków, którzy do miasta owszem chcą się wybrać samochodem, ale za parkowanie nie chcą już płacić? Jak tak lubią tu parkować, to niech się ze mną złożą na utrzymanie miejsc parkingowych.
Swoją drogą istnieje parę sposobów na zwiększenie liczby miejsc do parkowania dla mieszkańców spółdzielni. I proszę spróbować sobie to wyobrazić (może być trudne) bez wyburzania bloków. Ale nie widzę powodów, dla kórych mam podsuwać pomysły marnym spółdzielczym urzędnikom.
s
szofer
Niedaleko tego miejsca był mały parking asfaltowy przy Grudziądzkiej 57b i też został zlikwidowany w zeszłym roku przez spółdzielnie .A w zamian nie powiększono żadnego z pozostałych parkingów .Inne spółdzielnie współpracują z mieszkańcami ,wyznaczają nowe miejsca parkingowe ,tworzą tzw pieszo-jezdnie i można parkować kolo klatek gdy są szerokie chodniki natomiast MSM walczy ze zmotoryzowanymi mieszkańcami i likwiduje parkingi.
o
obs
~Inka napisal(a):
----------------------

> Wykopcie sobie tunele pod blokami ;)
I
Inka
Wykopcie sobie tunele pod blokami ;)
g
goku
pieprzysz głupoty. Osiedle powstawało 30-40, 50 lat temu. Wtedy mało kto miał samochód. Więc jak ma spółdzielnia naskrobać więcej miejsc? wyburzyć bloki czy jak?
*****
Spółdzielnie nie sprawdzają się w żadnej kwestii. Wystarczy spojrzeć na Os. Młodych, tu w ogóle mieszkańcy nie mają szans na zaparkowanie. To osiedle stało się bezpłatnym parkingiem dla Starówki. Ale pan prezes od lat nie widzi problemu. Jego to nie dotyczy. Czas na wspólnoty!
C
Czekista
W MSM trwają pilne poszukiwania winnego. Za znalezienie nagroda w postaci awansu i ekstra premii. Koń by się uśmiał gdyby Żółkiewicz zrezygnował ze stołka. A te opowieści Żółkiewicza to prostacka propaganda wiejska rodem z Komitetu Wojewódzkiego.
o
obs
I to jest kolejny dowód na to, że molochowe spółdzielnie z prezesami jak panowie feudalni nie mają racji bytu z punktu widzenia korzyści mieszkańców.
Gdyby wieżowce na Głowackiego były wspólnotami nigdy do takiej sytuacji by nie doszło i nikt ponad ich głowami (prezes i zarząd MSM) nie zdecydowałby - przespał? sprawy na korzyść innej wspólnoty i ...za pieniądza spółdzielców MSM.
Nie pytam już nawet, czy to tylko niedbalstwo prezesa i brak wiedzy o tym co się dzieje na podległym mu terenie (w co wątpię) czy inne "argumenty", o których nie wiemy go zmotywowały do takiego "przespania" sprawy.
Zatem punkt za wspólnotami i przeciw spółdzielniom.
Dodaj ogłoszenie