Remis Polski z Białorusią. Na 99,9 % nie zagramy na mistrzostwach Europy

PK
W meczu eliminacji mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych rozegranym w Płocku, Polska zremisowała z Białorusią 27:27 (13:15).

Polscy piłkarze ręczni najprawdopodobniej nie awansują do mistrzostw Europy, które w przyszłym roku odbędą się w Chorwacji. To pierwsza mistrzowska impreza, na której nie zagrają od igrzysk w Londynie w 2012 roku.

Polska - Białoruś 27:27 (13:15)
Polska: Malcher (1-19, 31-53 min, 6 obron) , Morawski (19-30, 53-60 min i na jednego karnego, 5 obron) - Krajewski 5 - Jurecki 5, Chrapkowski 2, Bielecki 1 - Jachlewski 1,Łyżwa 2 - Lijewski 1, Paczkowski 1 - Daszek 5, Moryto - Syprzak 1, Kus 1,Daćko 2 (1).

Białoruś: Mackiewicz (1-18 min, 53-60, 5 obron), Saldacenka (18-60 min, 5 obron) - Babiczew 1, Baranow, Browka 1 (1), Gajduczenko 2, Karalek 2, Kułak, Kulesz 7, Padszywałow, Puchowski 9 (5), D. Rutenka, Szyłowicz 5, Citow, Jurinok.

Karne. Polska: 1/1. Białoruś: 6/7 (rzut Puchowskiego obronił Morawski ).

Kary. Polska: 4 minuty (czerwona i niebieska kartka Kus 45 min za faul, Daszek 2). Białoruś: 0 minut.

Sędziowali: Dalibor Jurinović, Marko Mrvica (Chorwacja). Widzów: 5000.

Przebieg: 0:1, 1:1, 1:2, 2:2, 2:4, 4:4, 4:5, 5:5, 5:7, 6:7, 6:8, 7:8, 7:9, 8:9, 8:10, 9:10, 9:11, 10:11, 10:14, 11:14, 11:15, 13:15 - 14:15, 14:16, 15;16, 15:17, 16:17, 16:18, 18:18, 18:19, 20:19, 20:20, 21:20, 21:21, 21:24, 23:24, 23:25, 27:25, 27:27.

Polacy byli przed tym meczem pod ścianą, bo czwartkowej porażce na Białorusi 23:32 nie mogli już sobie pozwolić na żadne straty. Niestety, remis odbiera nam matematyczne szanse na zajęcie pierwszego lub drugiego miejsca w grupie. Niekorzystny dla naszej drużyny był bowiem wynik innego niedzielnego meczu - Serbia wygrała z Rumunią 27:22. Są jeszcze teoretyczne szanse na trzecie miejsce (z tej lokaty awansuje tylko jedna drużyny z wszystkich grup, mająca najlepszy bilans), ale to już tylko iluzja. Punkt zdobyty w niedzielę w Płocku jest pierwszą naszą zdobyczą w tych eliminacjach.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod dyktando gości, którzy ani raz nie dali biało-czerwonym wyjść na prowadzenie. Nasz zespół grał lepiej niż w Mińsku, popełniał mniej błędów w ataku, był skuteczniejszy i grał agresywniej w obronie. Ten ostatni element dał nam kilka kontrataków, z których Polacy nie zmarnowali ani jednego. Ale drużyna trenera Jurija Szewcowa była skuteczniejsza, grała dynamiczniej, szybciej, wykorzystywała każdy błąd naszej obrony. Od stanu 10:11 Białorusini zdobyli trzy gole z rzędu, wykorzystując fakt, że kilka rzutów naszych szczypiornistów było nieskutecznych. Na szczęście jeszcze przed przerwą gospodarzom udało się odrobić dwa gole straty, co dawało nadzieje na drugą połowę.

Od jej początku nasi zawodnicy mozolnie pracowali na odrobienie strat i doprowadzenie do remisu. Udało się w 41 minucie po golu Michała Jureckiego (18:18), a wcześniej kilku obronach Adama Malchera i morderczej pracy w obronie. Trzy minuty później po przechwycie Piotra Chrapkowskiego i golu z kontry Michała Daszka pierwszy raz objęliśmy prowadzenie (21:20). Wydawało się, że Polacy nareszcie zaczęli przechylać szalę na swoją korzyść, ale wystarczyło kilka błędów i rywale znów odskoczyli na trzy bramki. W dodatku w 46 minucie czerwoną i niebieską kartkę za brutalny faul zobaczył Mateusz Kus.

W 51 minucie po golu niesamowicie dobrze dysponowanego Borysa Puchowskiego przegrywaliśmy 21:24, ale nasi walczyli dalej. Białorusini nagle zaczęli popełniać proste błędy, co im się do tej pory nie zdarzało. W 56 minucie wyrównał Chrapkowski, za chwilę trafił Daszek, po kolejnej stracie przeciwników poprawił Michał Jurecki i na niespełna trzy minuty przed końcem wygrywaliśmy 27:25!

Ale ostatnie fragmenty meczu należały do naszego wschodniego sąsiada. Białorusini zdobyli kontaktowego gola, potem Jurecki pod presją czasu rzucił niecelnie i 40 sekund przed końcem wyrównał Władysław Kulesz. Trener Talant Dujszebajew wziął czas, po nim Polacy mieli 20 sekund na rozegranie akcji. Wycofaliśmy bramkarza, ale niestety Jurecki pozwolił sobie na nieodpowiedzialne podanie za plecami i piłka trafiła do rywali, którzy już nie zdążyli przeprowadzić skutecznej akcji.

Kolejny mecz eliminacji rozegramy 14 czerwca z Serbią na wyjeździe, a ostatni 18 czerwca w Polsce z Rumunią.

Materiał oryginalny: Remis Polski z Białorusią. Na 99,9 % nie zagramy na mistrzostwach Europy - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie