Remontuj, póki ceny usług śpią

Redakcja
Spece z branży mówią, że trzy rzeczy są wrogami remontu mieszkania: pośpiech, tani fachowiec i byle jaki materiał. I chyba trudno z tym dyskutować.

Spece z branży mówią, że trzy rzeczy są wrogami remontu mieszkania: pośpiech, tani fachowiec i byle jaki materiał. I chyba trudno z tym dyskutować.

<!** Image 2 align=none alt="Image 167560" sub="Do remontu mieszkania warto wykorzystywać dobre materiały. I, oczywiście, musi go wykonać dobry fachowiec / Fot. Tadeusz Pawłowski">Zima wcale nie jest złym okresem na remont mieszkania. Przede wszystkim fachowcy są wtedy mniej zajęci niż wiosną i latem, gdy rozpoczyna się sezon na budowanie domów i roboty wykończeniowe na zewnątrz. Łatwiej się z nimi umówić i praca nie pali im się w rękach z pośpiechu. To daje większą szansę na to, że kafelki nie odpadną nam po tygodniu i że nie będzie trzeba skuwać podłogi z powodu źle położonej instalacji hydraulicznej. Poza tym, wbrew powszechnemu przekonaniu, porą jesienną i zimową, dzięki centralnemu ogrzewaniu wszystko szybciej schnie. Dotyczy to tak samo farb jak gładzi szpachlowych, fug i zapraw klejowych.

Będzie drożej

Jak doradzają fachowcy, ten kto myśli o remoncie, nie powinien zastanawiać się za długo. Chodzi o ceny usług, które zatrzymały się na poziomie sprzed dwóch lat, ale niewykluczone, że wkrótce może się to zmienić.

<!** reklama>- Wszystko pójdzie w górę, bo rośnie cena paliwa. Na pewno w marcu zdrożeją niektóre materiały, na przykład wyroby stalowe. To pewne - powtarza pan Wiesław, który na rynku budowlanym obecny jest ze swoją małą firmą od 20 lat. Można do niego dotrzeć poprzez hurtownie budowlane, które go zaopatrują od lat w towar i polecają inwestorom albo przez zadowolonych z jego usług klientów.

- Na razie cen nie zmieniałem, robota jest, nie narzekam. Ale bywało lepiej. Wiem jednak, że coś się dzieje niedobrego, bo coraz więcej kolegów z branży się żali na brak zleceń. Nie wiem, może są słabymi fachowcami? - dodaje połżartem mężczyzna. Najbliższy wolny termin ma za miesiąc, musi się jednak uporać z bieżącym zleceniem, czyli remontem starego, wiejskiego domu. - Robimy wszystko, od podstaw. Centralne, elektrykę, burzymy ścianki i tak dalej. Klient orzymał dom w rodzinnym spadku i postanowił go odrestaurować, ale taniej chyba byłoby postawić nowy dom - mówi budowlaniec.

Umówić się z panem Arturem (siedem lat na rynku) jest już dużo trudniej. Pierwszy wolny termin - za cztery miesiące.

<!** Image 3 align=none alt="Image 167560" sub="Koszt remontu łazienki, łącznie z położeniem kafli, wynosi około 2,5-3 tys. zł / Fot. Tadeusz Pawłowski">- Oczywiście, jeśli chodzi o duży remont, bo w jakieś mniejsze prace, typu malowanie niedużego pokoju, jesteśmy w stanie wejść w ciągu miesiąca. Jest nas na szczęście dwóch i w razie czego dzielimy się robotą - mówi budowlaniec. Jego ceny również stoją w miejscu. - Od trzech lat mam ten sam cennik - zapewnia mężczyzna.

Dwukrotne malowanie kosztuje u niego 6 zł (za metr kwadratowy), szpachlowanie - 18 złotych, położenie kafli 40-45 złotych, ułożenie paneli podłogowych 15 złotych, przymocowanie metra bieżącego listwy przypodłogowej - 6 złotych, instalacja podwieszanego sufitu - 35 złotych od metra kwadratowego.

- W sumie za pomalowanie metra kwadratowego na gotowe, razem ze szpachlowaniem i gruntowaniem wychodzi u mnie 26 złotych - oblicza pan Artur. Właśnie wykonuje remont mieszkania w bloku. Klient nie ma nietypowych zleceń, za to dobrze widać to, co jest dzisiaj modne albo przynajmniej rozpowszechnione.

Do łask wracają podobno tapety, zwłaszcza fizelinowe („bo się łatwiej kładzie i nie trzeba smarować klejem tapety” - przekonują fachowcy).

Mieszanie kolorów i faktur

Przy czym nie obowiązuje już zasada, by cały pokój wykleić jednym rodzajem materiału. Normą jest mieszanie kolorów i faktur. Na przykład: za łóżkiem ekran z gładkiej jednolitej tapety, na pozostałych ścianach inny kolor bogaty we wzory o grubej fakturze. Z kolei w łazienkach i kuchniach odchodzą do lamusa kafle o małych rozmiarach i coraz powszechniejsze staje się stosowanie oświetlenia typu led, wkomponowanego w ściany, sufit lub inne elementy wystroju wnętrza.

- Już prawie nikt nie kładzie małych kafelków o rozmiarze dziesięć na dziesięć centymetrów. Dziś są w użyciu przeważnie duże formaty kafli - 30 na 60 centymetrów. No i nie ma już modnego kiedyś podziału, że dół łazienki ciemniejszy, góra jasna. Teraz jest tak, że każda ściana ma inny kolor i dużo dekoracji. Dekor to w łazience podstawa - dodaje mężczyzna. Jak oblicza naprędce, koszt remontu typowej łazienki w bloku od podstaw (o powierzchni około 3 metrów kwadratowych), z kuciem podłogi oraz ścian i montażem wszystkich instalacji, to wydatek około 2,5-3 tysięcy złotych (sama robocizna).

Jak zauważa pan Artur, archaicznym elementem wyposażenia łazienki staje się powoli wanna, która ustępuje miejsce kabinie prysznicowej. W toalecie też następują zmiany. Zwykły klozet to przeżytek. Dziś montuje się wszędzie muszle podwieszane, na stelażu.

Tylko nie chiński natrysk

- Zdecydowana większość chce kabinę. No i nie są to zwykłe kabiny. Ludzie chcieliby mieć coś więcej niż tradycyjny prysznic. Kupują natryski z hydromasażem i różnymi bajerami. Wszystko dobrze, byle na tym nie oszczędzać, bo można kupić tanią chińszczyznę, a potem są z tym same problemy. Stanowczo odradzamy chiński natrysk - mówi pan Artur.

- Jeśli chodzi o oświetlenie łazienki, to zdarzało mi się już umieszczanie lamp w obudowie wanny - mówi pan Andrzej, wykonujący zlecenia w Polsce i za granicą. Jego ceny również zatrzymały się w miejscu i są podobne jak u poprzednika. Panele - od 10 do 16 zł (za metr kw.), malowanie (jeden raz) - od 3 do 5 zł, położenie kafli - od 35 do 40 zł, szpachlowanie - od 6 do 8 zł, sufit podwieszany - od 25 do 50 zł za metr bieżący.

- W styczniu i w lutym było trochę mniej roboty, ale tak jest zawsze zimą, poza tym było trochę mroźno. Wiadomo, że to nie sprzyja budownictwu. Poza tym mam wrażenie, jakby ludzie coś przeczekiwali. Remonty mieszkań jeszcze jakoś idą, ale dużo częściej otrzymuję zlecenia na zrobienie od podstaw nowego lokalu niż odświeżenie starego. Z domkami jest dużo gorzej. Jak ktoś ma dom w stanie surowym otwartym, to za wykończeniówkę się nie bierze. Nie wiem, co może mieć na to wpływ. Pewnie jak zawsze brak pieniędzy, ale może też chodzić o to, że coraz trudniej dostać dobry kredyt - zastanawia się fachowiec. W tej chwili zajęty jest przygotowywaniem pomieszczeń dla jednej z wyższych uczelni na Wybrzeżu.

Warto wiedzieć

Przykładowe ceny usług remontowych:

  • malowanie (dwa razy) - około 6 złotych za metr kw.
  • położenie kafli - 35-45 złotych
  • szpachlowanie - 6-8 złotych
  •  instalacja podwieszanego sufitu - od 25 do 50 złotych
  • położenie paneli podłogowych - od 10 do 16 złotych (za metr bieżący)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie