Rewanż raczej formalnością

Krystian Góralski
Krystian Góralski
Efektownie walkę o piąte miejsce rozpoczęły zawodniczki Energi Toruń. Katarzynki pokonały w sobotę w Bydgoszczy Artego 91:59.

Efektownie walkę o piąte miejsce rozpoczęły zawodniczki Energi Toruń. Katarzynki pokonały w sobotę w Bydgoszczy Artego 91:59.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169232" sub="Torunianki (nr 9 Vera Perostijska, z tyłu Lizanne Murphy) już po pierwszym meczu w Bydgoszczą są niemal pewne walki o miejsca 5-6 Fot. Dariusz Bloch">Jeżeli w rewanżu zaplanowanym w środę (godz. 18.30) w Toruniu nie roztrwonią olbrzymiej zaliczki będą walczyły o miejsca 5-6. Ich rywalem będzie najprawdopodobniej zespół Lidera Pruszków.

Torunianki w Bydgoszczy wystąpiły bez Moniki Krawiec i Alicii Gladden.

- Nie chciałem ich narażać - wyjaśnił szkoleniowiec Energi Elmedin Omanić. - Monika właściwie by mogła wyjść na parkiet, ale lekarze zalecali jej przerwę. Gladden ma naciągnięte ścięgno w pachwinie. Bardzo chciała grać, ale zdecydowałem, że nawet nie będzie się rozgrzewać. W rewanżu też raczej nie wystąpią, bo przecież nie stracimy takiej przewagi.

Paradoksalnie jednak podopieczne Elmedina Omanicia znakomicie poradziły sobie bez nich.

<!** reklama>- Nie wiedziałem, że będzie tak łatwo - dodał Bośniak. - Nadal twierdzę, że Artego to dobry zespół, ale my zagraliśmy rewelacyjnie jeśli chodzi o skuteczność. Myślę, że te mecze o miejsca pięć - osiem nie mają większego sensu. W tych drużynach są zawodniczki, które zostały powołane do kadry i przydałby im się dłuższy odpoczynek.

Już po sześciu minutach torunianki prowadziły 13:4, a w tym okresie dwukrotnie trafiły zza linii 6,25 m. Kolejne minuty były nieco bardziej wyrównane. Kolejna seria punktów w wykonaniu Katarzynek miała miejsce pod koniec pierwszej połowy. Wówczas w ciągu dwóch minut zdobyły osiem „oczek”, nie tracąc ani jednego. Na przerwę obie ekipy schodziły przy prowadzeniu Energi 38:23.

Od 24 min. gospodynie musiały sobie radzić bez liderki Agnieszki Szott, która z powodu urazu torebki stawowej musiała opuścić parkiet. Od tego momentu podopieczne Elmedina Omanicia z jeszcze większą łatwością zdobywały punkty. W efekcie tego po trzydziestu minutach prowadziły już 68:41, a na początku czwartej kwarty, po punktach Agaty Gajdy, nawet 72:41.

Honoru bydgoszczanek niemal w pojedynkę próbowała bronić Amerykanka Angela Tisdale (10 pkt. w czwartej kwarcie). Nie była jednak w stanie powstrzymać rozpędzonych Katarzynek, które w 38 min., po punktach Pauliny Olszak, prowadziły aż 89:56.

Ostatecznie wygrały 91:59 i rewanżowe spotkanie w hali „Spożywczaka” wydaje się być formalnością.

- Dziękuję za słowa uznania, ale chyba nie dotyczą one tego meczu, a odnoszą się do całego sezonu - powiedział trener Artego Adam Ziemiński. - Również zgadzam się, że te spotkania są niepotrzebne. Zespoły najprawdopodobniej zajmą takie miejsca, jak przed play off. A my możemy mieć problem z obronieniem siódmej lokaty, bo Agnieszka Szott skręciła nogę w kostce i rokowania nie są zbyt optymistyczne.

Wynik

Artego – Energa 59:91

  • 9:18, 14:20, 18:30, 18:23
  • Artego: A. Tisdale 16 (2x3), A. Szott 10 (1), N. Mrozińska 10, M. Tierney 6, S. Raymond 4 oraz L. Crisman 8 (1), M. Urbaniak 5 (1), M. Maj i S. Parus po 0
  • Energa: E. Tłumak 16 (3), V. Bortelova 14 (1), M. Radwan 8 (2), L. Murphy 8 (1), V. Perostijska 8 oraz J. Maksimović 14, A. Gajda 13 (2), N. Małaszewska i H. Radunović po 4, P. Olszak 2

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie