Rewolucyjne zmiany w emeryturach. Niższy wiek emerytalny i głodowe świadczenia

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Emerytury stażowe, których chce "Solidarność" i prezydent Andrzej Duda, w rzeczywistości oznaczać będą obniżenie wieku emerytalnego. To pieniądze dla osób, które nie chcą być już aktywne zawodowo, a nie osiągnęły jeszcze obowiązującego wieku emerytalnego.  Eksperci przestrzegają też, że świadczenia te będą bardzo niskie, wręcz głodowe. WIĘCEJ NA KOLEJNYCH STRONACH>>>
Emerytury stażowe, których chce "Solidarność" i prezydent Andrzej Duda, w rzeczywistości oznaczać będą obniżenie wieku emerytalnego. To pieniądze dla osób, które nie chcą być już aktywne zawodowo, a nie osiągnęły jeszcze obowiązującego wieku emerytalnego. Eksperci przestrzegają też, że świadczenia te będą bardzo niskie, wręcz głodowe. WIĘCEJ NA KOLEJNYCH STRONACH>>>Fot. Paweł Łacheta
Emerytury stażowe, których chce "Solidarność" i prezydent Andrzej Duda, w rzeczywistości oznaczać będą obniżenie wieku emerytalnego. To pieniądze dla osób, które nie chcą być już aktywne zawodowo, a nie osiągnęły jeszcze obowiązującego wieku emerytalnego. Eksperci przestrzegają też, że świadczenia te będą bardzo niskie, wręcz głodowe.

Zobacz wideo: Jedziesz na wakacje? Potrzebujesz szczepienia i certyfikatu.

Już kilka miesięcy temu NSZZ „Solidarność" napisała własny projekt ustawy ws. emerytur stażowych i wysłała go do Kancelarii Prezydenta. Zapisano w nim, że prawo do emerytury przysługiwałoby po przepracowaniu 35 lat przez kobiety oraz 40 lat przez mężczyzn. Gdyby więc dana osoba rozpoczęła pracę zawodową w wieku 20 lat, mogłaby przejść na emeryturę mając 55-60 lat.
Prezydenccy urzędnicy orzekli jednak, że napiszą własny projekt. Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował w Poranku Rozgłośni Katolickich "Siódma9", że prace nad takim projektem trwają.

- Projekt ustawy o emeryturach stażowych powstanie w kancelarii prezydenta i zostanie złożony w parlamencie - powiedział rzecznik prezydenta.

Pieniądze nie będą duże

Jak wynika z wyliczeń Instytutu Emerytalnego, przykładowy 61-letni mężczyzna, który rozpoczął pracę w 1981 r. (a więc właśnie mógłby przejść na emeryturę stażową), zarabiający przez całą karierę dwukrotność płacy minimalnej (i dysponujący zwaloryzowanym kapitałem początkowym za pracę w latach 1981-1999 w wysokości 200 tys. zł), otrzymałby emeryturę stażową w kwocie ok. 1642 zł. Niemało, ale też mimo wszystko - miał wysoki kapitał początkowy i dość "porządne" zarobki. Gdyby zdecydował się (lub miał możliwości) jednak przepracować jeszcze cztery lata i przejść na emeryturę w wieku 65 lat, to prawdopodobnie mógłby liczyć na emeryturę w granicach ok. 2,1-2,3 tys. zł, czyli zapewne przynajmniej o ok. 25 proc. wyższą.
Podobne wyliczenia dla 56-latki (z 35-letnim stażem pracy, zarabiającej dwukrotność płacy minimalnej i zwaloryzowanym kapitałem za lata pracy 1986-1999 w kwocie 170 tys. zł) wskazują, że emerytura stażowa wyniosłaby ok. 1270 zł.

Praca dłuższa o cztery lata podniosłaby świadczenie prawdopodobnie do kwoty ok. 1,6-1,7 tys. zł, a więc także o co najmniej jedną czwartą.

- Największy wpływ na wysokość emerytury stażowej ma tzw. wskaźnik średniej długości dalszego trwania życia, ustalany przez GUS. Konsekwencją jego stosowania jest to, że relatywnie mały kapitał emerytalny zgromadzony przez okres oszczędzania, do którego chyba będzie się wliczało także okresy nieskładkowe, dzielony jest przez większą liczbę lat i miesięcy statystycznego życia emeryta po skorzystaniu z uprawnień. To czysta matematyka, która powoduje że systemowo emerytury stażowe można nazwać quasi-głodowymi- ostrzega dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego.

Polacy nie chcą pracować

- To de facto kolejne obniżenie wieku emerytalnego. A wiek emerytalny w Polsce trzeba wyrównać i podnieść - mówił money.pl Oskar Sobolewski, ekspert Instytutu Emerytalnego.

Warto dodać, że poparcie dla rozwiązań, które umożliwiałyby szybsze pobieranie emerytury, jest w Polsce spore. Badanie ESS (Europejski Sondaż Społeczny; European Social Survey) wskazuje, że najchętniej przeszlibyśmy na emerytury w wieku ok. 52 lat.

Wprowadzenie emerytur stażowych zmniejszyłoby liczbę aktywnych zawodowo w Polsce. Wprawdzie z jednej strony część pracodawców już dziś walczy o najbardziej doświadczonych pracowników, ale z drugiej - jest i niemała grupa Polaków w wieku przedemerytalnym, którzy nie mogą znaleźć pracy. Jak pokazują dane OECD, mamy w Polsce bardzo dużą różnicę w stopie zatrudnienia osób w wieku 55-64 lata pomiędzy osobami z wyższym wykształceniem a niskimi i średnimi kwalifikacjami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie