Rocznie zarabiają po 150 tysięcy złotych i więcej

mo
Jak prezesować, to najlepiej spółce Biogaz, Miejskiemu Przedsiębiorstwu Oczyszczania i Toruńskim Wodociągom. Ich szefowie rocznie kasują powyżej 150 tysięcy złotych.

Jak prezesować, to najlepiej spółce Biogaz, Miejskiemu Przedsiębiorstwu Oczyszczania i Toruńskim Wodociągom. Ich szefowie rocznie kasują powyżej 150 tysięcy złotych.

Rekordzistą jest Andrzej Jeziorski - prezes spółki Biogaz-Inwestor (większościowym udziałowcem jest gmina), który w zeszłym roku zarobił dokładnie 172 tys. 995 zł. Ponad ćwierć miliona zaoszczędził w złotówkach, nieco w walucie, a w papierach inwestycyjnych ulokował 338 tys. zł. Dodajmy, że wiceprezes Biogazu Waldemar Daraż też nie krzywduje. W ubiegłym roku zainkasował 124 tys. 710 zł.

<!** reklama>Dobry rok miał też Władysław Majewski, prezes Toruńskich Wodociągów. Zarobił 151 tys. 417 zł. Ma 60 tys. zł oszczędności, a trzy razy tyle - w papierach wartościowych. Ma zaufanie do Apatora, firmy Neuca i PZU. W zeszłym roku na sprzedaży części akcji zarobił około 27 tys. zł; do tego doszła dywidenda w wysokości niecałych 11 tys.

Nie gorzej przedstawia się oświadczenie majątkowe Piotra Rozwadowskiego, prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Z tytułu prezesowania tej spółce zainkasował dokładnie 156 tys. 836 zł. Do tego dołożył skromne 25 tys. 742 zł z tytułu zasiadania w radzie nadzorczej Biogazu. Zgromadził 117 tys. zł oszczędności.

Nieco mniej, bo 130 tys. zł zarobił przez cały ubiegły rok Kazimierz Zawal, prezes spółki Targi Toruńskie. Oszczędności lokuje w papierach wartościowych, wartych 105 tys. zł.

Mniej zarabiają kobiety na stanowiskach prezesów miejskich spółek. Beata Zółtowska-Marcinkowska, szefująca Toruńskiemu Towarzystwu Budownictwa Społecznego, wykazuje zarobki roczne w wysokości 105 tys. zł, a Monika Mazur-Świerczyńska, prezes Toruńskiego Funduszu Poręczeń Kredytowych - 93 tys. 165 zł. To dochody zbliżone do zarobków dyrektorów gminnych zakładów. Dla przykładu Maria Zawal, dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacji, w zeszłym roku zarobiła 99 tys. 257 zł.

Lepszy rok miał Andrzej Glonek, szef Miejskiego Zarządu Dróg - za dyrektorowanie zainkasował 122 tys. 228 zł. Na czarną godzinę odłożył 145 tys. zł, ale ma kredyt w Deutsche Banku na kwotę 100 tys. zł. W oświadczeniu wykazuje, że nie ma samochodu.(mo)

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
babcia Józia
były stawki odgórne wg zaszeregowania i lat pracy. Kierowniki i dyrektory zarabiali więcej niż robole-ale nie 500% więcej!!! co się porobiło w tej Polsce-albo być takim prezesem albo nie pracować wcale!!! ciekawam skąd ZUS weźmie później tysiące zł na emerytury dla nich????
h
hhfhf
Przeciez maja tyle obowiazkow...i tylko takie pieniadze??? I my jestesmy w Uni Europejskiej? Przecie to druga Grecja !!!! Jeszcze tak z rok beda zarabiali a nedza bedzie ich czekala okrutna !!!!
Dodaj ogłoszenie