Rośnie im konkurencja

Piotr Mikołajczak
Ruszyła budowa marketu „Biedronka” przy alei Jana Pawła II. Obiekt zostanie oddany do użytku w trzecim kwartale 2011 roku. - Cieszymy się, że nareszcie wszystko będziemy mieli pod ręką - mówią mieszkańcy Michelina.

Ruszyła budowa marketu „Biedronka” przy alei Jana Pawła II. Obiekt zostanie oddany do użytku w trzecim kwartale 2011 roku. - Cieszymy się, że nareszcie wszystko będziemy mieli pod ręką - mówią mieszkańcy Michelina.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169311" sub="W Michelinie powstaje pierwszy duży market. Klienci będą mogli zrobić w nim zakupy prawdopodobniej już jesienią Fot. Piotr Mikołajczak">- Większość z nas cieszy się z budowy nowego sklepu - mówi Leszek Handel, mieszkaniec Michelina. - Dotąd nie mieliśmy tu żadnego marketu, w którym można by było zrobić wszystkie zakupy za jednym razem. Uważam, że powinien u nas powstać jeszcze jeden taki sklep, na przykład w okolicach ulicy Dębowej.

Podobnego zdania jest Ryszard Rulewski, właściciel domku, przy którym powstaje „Biedronka”. - Bez wahania wyraziłem zgodę na wybudowanie sklepu obok mojej posesji - przynaje pan Ryszard. - Jest to duże udogodnienie nie tylko dla mnie, ale i dla wszystkim mieszkańców naszego osiedla. Dodatkowo obiecano mi, że moja posiadłość zostanie odgrodzona od reszty terenu specjalnym płotem wygłuszającym. Tym sposobem nie będą mi przeszkadzały samochody parkujące tuż obok sklepu. Uważam, że każde osiedle powinno mieć przynajmniej jeden market.

<!** reklama>Kolejnym plusem wskazywanym przez mieszkańców mogą być nowe miejsca pracy. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że w nowo powstającym markecie zatrudnienie znajdzie około 20 osób.

Niestety, nie dla wszystkich budowa marketu jest powodem do radości. Dla właścicieli pobliskich sklepików oznacza to drastyczny spadek obrotów.

- Myślę, że konsekwencje będą natychmiastowe - mówi pan Andrzej, mieszkaniec ulicy Bartnickiej. - Podobnie było, gdy na osiedlu wybudowano sklep „Lewiatan”. Zaraz po tym w okolicy zamknięto aż trzy sklepy. Ten market będzie jeszcze większy, więc z pewnością odbije się to na właścicielach mniejszych sklepów.

Sklepikarze boją się nowej konkurencji. - Bardzo obawiamy się momentu otwarcia tak dużego marketu - przyznaje Tomasz Popek, właściciel sklepu spożywczego przy ulicy Mięlęcińskiej. - Już od dłuższego czasu zastanawiamy się, jak potoczą się losy naszego sklepu, tym bardziej, że z miesiąca na miesiąc odwiedza nas coraz mniej klientów. Boimy się, że zaczniemy mieć problemy nie tylko z zarobkami, ale i z opłacaniem bieżących rachunków.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie