Rowerowa i nerwowa

Waldemar Piórkowski
Waldemar Piórkowski
Od trzech tygodni obowiązują nowe przepisy ruchu drogowego, dające większe prawa rowerzystom. Ale chyba nie wszyscy wiedzą, na czym polegają i jak z nich korzystać.

Od trzech tygodni obowiązują nowe przepisy ruchu drogowego, dające większe prawa rowerzystom. Ale chyba nie wszyscy wiedzą, na czym polegają i jak z nich korzystać.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173277" sub="Nowe przepisy mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa rowerzystów / Fot. Adam Zakrzewski">Jeden z nich dotyczy tego, że obecnie zawsze, gdy kierowca skręca w prawo lub w lewo i przecina drogę rowerową, musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście. Do tej pory nie było to jasno określone. Mimo że przepisy zostały skonkretyzowane, to chyba jeszcze nie wszyscy prowadzący auta wzięli sobie do serca nowe regulacje.

Winę miał ten drugi

<!** reklama>Sam byłem świadkiem sytuacji na Szosie Okrężnej w Toruniu, gdy rowerzysta poruszający się znajdującą się tam drogą dla rowerów musiał ostro hamować, bo gdy chciał przejechać przez ulicę Łukasiewicza, o mały włos nie uderzył w skręcający w lewo na osiedle samochód osobowy. Pomiędzy rowerzystą a kierowcą pojazdu doszło do ostrej wymiany zdań na temat znajomości przepisów przez każdego z nich. Po wymianie kilku męskich słów każdy odjechał w swoją stronę. Oczywiście w przeświadczeniu, że to ten drugi był winny.

Jak mówią policjanci, w tym przypadku sytuacja była jasna. To kierowca powinien ustąpić pierwszeństwa rowerzyście. Ten, który o tym zapomni, może zostać ukarany mandatem w wysokości 350 złotych.

- Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. Ustawa o ruchu drogowym była od czasu jej powstania wielokrotnie nowelizowana i to na użytkownikach ruchu spoczywa obowiązek zapoznania się z nowymi przepisami i stosowanie się do nich - mówi Robert Olszewski z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Rowerzyści też nie są bez winy, jeżeli chodzi o znajomość nowelizacji ustawy o ruchu drogowym.

Pozwala im ona na przykład jeździć nie tylko gęsiego, ale i obok siebie. Ale jak można zauważyć, ten przepis bywa nadużywany. Tymczasem nie chodzi w nim o to, aby z niego korzystać w każdej sytuacji. Ideą ustawodawcy było danie takiej możliwości niejako w sytuacjach specjalnych, gdy na przykład dorosły asekuruje w ten sposób dziecko lub szosą jedzie peleton trenujących kolarzy. Zawsze jednak trzeba brać pod uwagę fakt, że taki sposób jazdy może dezorganizować przypadkiem ruch na tej drodze. Za spowodowanie takiego utrudnienia rowerzyście może grozić mandat.

Mandat za chodnik

Również za to, że jedzie chodnikiem, gdy obok znajduje się droga rowerowa, rowerzysta może otrzymać mandat. Z drugiej strony nowelizacja przepisów dała również rowerzystom większe możliwości korzystania z chodników. Do tej pory mogli się oni tam pojawić tylko wtedy, gdy dozwolona maksymalna prędkość na ulicy przekraczała 50 kilometrów na godzinę, a w pobliżu nie było ścieżki rowerowej.

Pieszy ma pierwszeństwo

Nowe przepisy pozwalają na jazdę chodnikami również wtedy, gdy na drodze panują złe warunki - pada deszcz, jest silny wiatr, mgła czy ślizgawica. Nie można więc ich nadużywać i traktować chodników jak torów wyścigowych. Zawsze trzeba ustępować pierwszeństwa pieszym.

Kierowcy natomiast muszą się przyzwyczaić do tego, że teraz rowerzyści mogą wyprzedzać auta stojące w korkach również z prawej strony, a nie tylko z lewej, jak to było do tej pory.

- Zdarzają się kierowcy, którzy specjalnie podjeżdżają tak blisko krawężnika, aby nie można tego zrobić - skarżą się Czytelnicy.

- Za to jest mandat - odpowiadają policjanci.

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edmund.

Na ścieżce rowerowej przy Studziennej,radiowóa policyjny z piskiem opon zajechał drogę 60latkowi jadącemu składaczkiem.Kpiny,dmuchanie w alkomat.Rowerzysta był trzezwy i przestraszony.Paranoja!Wieczorami policjanta na Jakubskim Przedm.nie zobaczysz.

A
Anet

Zgadzam się. Rowerzyści nawet tam gdzie nie ma drogi dla rowerów, wyskakują znienacka na jezdnię na przejściach dla pieszych a człowiek nawet nie zdąży ich zauważyć. Nowy przepis to idiotyzm. Ciekawe ilu rowerzystów zginie prze to w tym roku.

o
otek

Czajka - załóż z obsem stowarzyszanie nienawidzę rowerzystów i starajcie się wspólnie zabronić jazdy na rowerze, bo to taki niebezpieczne i rowerzyści zabijają setki osób.

C
Czajka

Sama prawda! Ja też niestety mam potężną pamiątkę "rowerową" sprzed kilku dni. W ruchliwym miejscu (Al. Jana Pawła II), gdzie nie wytyczono przejazdu dla rowerów przez jezdnię, w tłumie ludzi pięciu rowerzystów czekało na zielone światło. Żaden z tamtych rowerzystów nie przeprowadzał roweru, wszyscy ruszyli po zapaleniu się zielonego światła. Ponieważ chwilę to trwa, więc zastawiali przejście pieszym, którym na przejście pozostawiono jak wiadomo, bardzo mało czasu. Cóż, jeden z tych ruszających rowerzystów, łapiąc równowagę uderzył mnie potężnie w rękę i plecy. I co usłyszałam jeszcze dziki wrzask, że "łażę jak mi się podoba"! Tak się składa, że na rowerach przemieszczają się ludzie sprawni, pieszo poruszają się m.in. najsłabsi nas - ludzie starsi, dzieci, a teraz te osoby nie mogą czuć się bezpiecznie nawet na chodnikach.
Śmieszy mnie argument, że liczba kolizji rowerzystów z pieszymi jest niewielka, jak wskazują na to policyjne statystyki. A kto zglasza najechanie, czy potrącenie przez rowerzystę?!

s
starowkoman

"Rowerzysta za jazdę po chodniku, gdy obok znajduje się droga rowerowa, może otrzymać mandat..." A kiedy piesi ze srającymi na drogi rowerowe psami zaczną dostawać mandaty za chodzenie po drodze rowerowej obok chodnika np. okolice obi ??

j
juz

"Nowe przepisy to bardzo zły i szkodliwy dla wszystkich pomysł"

"przepisy dot.rowerzystów stają się kryminogenne"

Ale które? Jakiś przykład? Bo o ile wiem, to nowe pozwalają na jazdę po chodniku w pewnych szczególnych okolicznościach, ale nakazują bezwględnie ustępować pierwszeństwa pieszym.

(Pieszy też powinien być identyfikowalny? Przecież przechodząc na drugą stronę jezdni wkracza na zastrzeżoną przestrzeń "panów kierowców".)

N
Nat

jako użytkowniczka samochodu, zwolenniczką roweru śmiało mogę powiedzie, że nie dziwię się osobom, które boją się jeździć jezdnią. ponieważ mało który kierowca szanuje rowerzystę, w końcu co takiego strasznego może im zrobi rower. natomiast rowerzysta, proszę o tym pamięta, jest zupełnie bez ochrony. ostatnio jechałam drogą prosto, ale jakiś pan doszedł do wniosku, że zdążyć skręcić w prawo zanim ja znajdę się w świetle drogi. gdyby nie dobrze działające hamulce pewnie zderzyłabym się z nim.
niektórzy piszą, że rowerzyści to "święte krowy". z pewnością nie mniej święci są piesi, który nie mogą zejść kawałek na bok chodnika żeby zapewnić bezpieczeństwo obu użytkownikom, tylko na złość muszą iść samym środkiem i wygłaszać swoje niezadowolenie.

A
Arasss...

obs,,,, a jak ja jadąc czymkolwiek, obojetnie czy autem czy motorem i cie zobacze jak przechodzisz przez ulice gdzie nie ma pasów to specjalnie przyspiesze zeby cie rozpierd......

A
Arasss...

wystarczy wejsc na jakiekolwiek forum i zobaczyc jak polacy są tolerancyjni, hehs, no tak duzy, szybki i silny moze wiecej,kierowcy juz powoli zaczynaja nawet po chodnikach jezdzic, im wolno, a rowerzystom po ulicach nie, tak sie składa ze i jezdze rowerem, motocyklem i samochodem, i da sie wszystko zauwazyc, jak polacy wobec siebie potrafią byc chamami, a czasem wystarczy kilka sekund (na ustąpienie pierszeństwa) i ktoś bezpiecznie dojedzie do domu, szkoły, pracy, pozdrawiam

o
otek

obs - jesteś chory psychicznie, odwiedź szybko lekarza, tak ziejesz jadem, że długo nie przyjesz z takim nadmiarem nienawiści do rowerzystów. Żal mi ciebie.
twoje argumenty natomiast są tak anachroniczne i żałosne, że nie ma sensu komentować.

t
torunianka

widze,ze tresc artykulu ulegla rozszerzeniu. mam nadzieje,ze policja bedzie wlepiac mandaty rowerzystom.tez jezdze rowerem ,ale najczesciej chodze pieszo,wiec nie bede zbierac podpisow pod zadnymi petycjami! zdanie swoje podtrzymuje-rozsadek na pierwszym miejscu!

o
obs

Wielokrotnie wypowiadałem się w kwestiach dotyczących rowerzystów, dlatego i tym razem zabieram głos.
Nowe przepisy to bardzo zły i szkodliwy dla wszystkich pomysł.
Do tej pory zdecydowana większość rowerzystów na gminie łamał przepisy stwarzając zagrożenie dla siebie i innych, teraz zrobiono z nich "święte krowy",co jedynie nasili zjawiska zarówno stwarzania przez rowerzystów zagrożenia jak i sytuacje konfliktowe.
Prosty przykład - doświadczyłem już an własnej skórze:
Otóż rowerzyści uznali )przynajmniej na terenie miasta gdzie najczęściej się poruszam), że chodnik jest wyłącznie drogą, rozpędzają więc pieszych,którzy nie chcą ryzykować potracenia i to bez względu na okoliczności mają cza nic ograniczenia typu zła pogoda, albo szerokość chodnika.
A wracając do moich doświadczeń - otóż na obu łokciach już mam po kilka siników nabitych rączkami kierownicy mijających mnie rowerzystów, śmigających (bo nie jadących) po chodniku, przy pięknej słonecznej pogodzie.
A że w odróżnieniu od większości rowerzystów, a zwłaszcza tych terrorystów na dwóch kółkach zrzeszonych w rowerowym Toruniu gram fair, to informuję:
dość robienia mi siniaków. Od tej chwili, jeśli rowerzysta uderzy mnie idącego chodnikiem postaram się wykazać refleksem i kopnięciem będę podcinał tylne koło, tak żeby wyrznał jak długi - i będziemy dochodzić swoich praw przed sądem.
skoro wprowadza się przepisy, które nie chronią mnie jako pieszego nawet na chodniku, skoro Policja i Straż Miejska albo z niechęci, albo z nieudolności nie ścigają bandytów na rowerach trzeba bronić się samemu.
Ot i tak przepisy dot.rowerzystów stają się kryminogenne. Jestem przekonany, że kierowcy też znajda sposób jako reakcję na nienależne uprzywilejowanie rowerzystów.
Prawidłowo - rowerzysta poruszający się po drodze publicznej powinien być traktowany jak każdy inny użytkownik ruchu, powinien posiadać dokument potwierdzający wykazanie się znajomością przepisów ruchu drogowego (odpowiednik rowerowy prawa jazdy), powinien być identyfikowalny (odpowiednik tablicy rejestracyjnej) i powinien odpowiadać jak każdy inny użytkownik ruchu drogowego za łamanie przepisów, a nie dostawać przywileje.
I na koniec przykład absurdu w stylu rowerzystów - niejednokrotnie słyszę, że ktoś jedzie po chodniku rowerem bo ...boi się jechać jezdnią (sic!)
A cóż to za argument? Skoro tak, to każdy kierowca samochodu czy motocykla, który boi się jechać jezdnią powinien jeździć chodnikiem? Tak?

F
Franz

Nie pozna prawdy ten, kto nie jezdzi i rowerem i samochodem... Sam korzystam z obydwu srodkow transportu, dlatego bedac w samochodzie przy skrecie najpierw patrze na sciezke lewo/prawo, a potem wykonuje manewr, bo wiem, ze sam nieraz jadac na rowerze dostalem niespodzianke od "skrecajacego kierowcy". To jest identyczna sprawa jak z motocyklistami, najlatwiej zrzucic wine na druga strone konfliktu, ale kiedy czlowiek sie postawi w sytuacji drugiej osoby (np. sam bedzie jechal motocyklem), to opinia juz sie rozmyje... A oczywiscie nalezy pamietac, ze "szczegolne przypadki" pojawiaja sie w kazdej z grup, ktora uczestniczy w ruchu drogowym; bez wyjatku

m
m78

oczywiscie, a piesi i kierowcy sa biedni i poszkodowani przez tych zlych rowerzstow :) pomysl zanim cos napiszesz ? Moze zbieraj podpisy pod petycja by zakazac jazdy na rowerze ;)

t
torunianka

rowerzysci to plaga i swiete krowy
przede wszystkim poruszaja sie szybciej od pieszych i "wyskakuja" z nienacka na droge
troche rozsadku a nie tylko slepe egzekwowanie "prawa"

Dodaj ogłoszenie