Rowerzysto! Na chodniku jesteś tylko gościem

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Przepisy należy stosować także na ścieżkach rowerowych
Przepisy należy stosować także na ścieżkach rowerowych Grzegorz Olkowski
Niedawny wypadek przy Grudziądzkiej przypomniał o tym, jakie są najczęstsze „grzechy” rowerzystów

Do wypadku takiego jak przy Szosie Chełmińskiej nie doszłoby, gdyby rowerzyści stosowali podstawowe zasady ruchu drogowego. - A kierowcy nas zauważali - bronią się miłośnicy dwóch kółek.
[break]
W piątek pisaliśmy w „Nowościach” o groźnie wyglądającym potrąceniu rowerzystki na bardzo ruchliwym przejściu przez ulicę Grudziądzką tuż przy Szosie Chełmińskiej. Wszystko wskazuje na to, że kobieta jechała rowerem po pasach, co jest zabronione.
Pasy tylko dla pieszych!
Tę zasadę rowerzyści łamią nagminnie, sami narażając się na niebezpieczeństwo.
- Kierowcy nie są bez winy - mówi Paweł Wiśniewski ze Stowarzyszenia Rowerowy Toruń. - Zbyt rzadko zwracają uwagę na rowerzystów.
Paweł Wiśniewski uważa, że nie ma wypadku tylko z winy jednej strony.
Warto przypomnieć, że przejścia dla pieszych nie można pokonywać jadąc. Trzeba się zatrzymać i przeprowadzić rower. - Jechać możemy, o ile przy pasach jest przejazd rowerowy - przypomina Paweł Wiśniewski.
Inne przewinienia?
Większym grzechem, co podkreślają sami rowerzyści, jest ignorowanie pieszych na chodniku.
- Usprawiedliwiłbym rowerzystę na chodniku przy ruchliwej ul. Skłodowskiej- Curie, ale przy spokojnej ulicy Matejki to nieporozumienie - przyznaje Paweł Wiśniewski i przypomina rowerzystom. - Na chodniku jesteś gościem.
Niewielu wie, ale po chodniku jeździć rowerem nie wolno, poza trzema wyjątkami, a są to: gdy dopuszczalna prędkość na jezdni jest większa niż 50 km/h, a chodnik szerszy niż 2 metry i nie ma wydzielonego pasa i drogi dla rowerów, gdy pogoda (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) zagraża bezpieczeństwu na jezdni oraz, gdy opiekujemy się dzieckiem, jadącym obok nas na rowerze.
Rowerzyści nierzadko łamią zasady nawet na ścieżkach rowerowych. Nie sygnalizują zmiany kierunku, nie rozglądają się skręcając w lewo, bywa, że nie wiedzą, że na ścieżce, tak jak na ulicy, obowiązuje ruch prawostronny i jadą środkiem trasy.
Do tego zestawu grzechów swoje spostrzeżenia dorzuca rowerzysta z Rubinkowa. - Rowerzyści - szaleńcy ze słuchawkami na uszach, którzy narażają siebie i innych. Przypadek 16-latki, która przez słuchawki nie usłyszała nadjeżdżającego na przejeździe pociągu Pendolino pokazuje, jak jest to niebezpieczne - stwierdza.
- Przesada - uważa Paweł Wiśniewski. - Słuchawki nie świadczą o tym, że ktoś słucha głośno muzyki, może na przykład rozmawiać przez zestaw słuchawkowy.

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Empereur

Rowerzysta nie powinien musieć się stawiac na miejscu kierowcy. Rower jest tak podobny do samochodu jak deskorolka do łodzi podwodnej. Wrzucanie rowerów do jednego worka "pojazdów" i traktowanie ich przez analogię do samochodów jest po prostu czymś zupełnie niedorzecznym.

E
Empereur

Co tu dużo mówić - przepisy regulujące jazdę rowerem w Polsce to po prostu jeden wielki stek idiotyzmów. Zakaz jazdy po chodniku uchwalić mogli tylko ludzie, którzy nigdy w życiu na rowerze nie jeździli, bo tylko nie mając kompletnie żadnego rozeznania, można rower wrzucić do jednego worka z samochodem. Jest najzupełniej oczywiste, że rower w ruchu ulicznym zdecydowanie bardziej przypomina pieszego niż samochód, toteż powinien być traktowany przez analogię do pieszych, a nie wrzucany razem z samochodem do jednej kateogorii "pojazdów". Podobnie z kompletnie niepraktycznym zakazem przejeżdżania przez pasy. Są to bzdury sortu identycznego co np. wprowadzenie ruchu prawostronnego na chodniku i nałożenie na pieszych obowiązku sygnalizacji skrętu. Aż dziw bierze, że jeszcze tego nie mamy.

E
Evagor

To są moje myśli praktycznie. Nie da sie dostosować przepisów tak by wszyscy byli zadowoleni. Wiec po prostu trzeba być uprzejmym. I myślec za innych. Rowerzysta musi sie postawić na miejscu kierowcy i vice versa, kierowca samochodu na miejscu rowerzysty. Bo jak wszyscy wyjdą z założenia - to nie moja wina, to powstanie jeden wielki chaos.

O
OLI

W tych wszystkich przepychankach winnych i winowajców,przeraża mnie jedno...Nikt jak dotąd nie wpadł na pomysł ,żeby spróbować każdej ze stron zaszczepić odrobinę uprzejmości.Mamy początek sezonu rowerowego i jeśli już teraz dochodzi do wypadków i przepychanek ...Strach pomyśleć co dalej

Q
Qwert

Nie przesadzajmy. Jeżdżę w znacznej mierze po ulicy, bo ścieżek akurat na mojej trasie do pracy zwykle nie ma, i jest ok. Owszem, panuje mit że to niebezpieczne, ale im więcej się jeździ tym większe ma się przekonanie i rozeznanie jak to wygląda naprawdę. Nikt na mnie nie trąbi, nikt nie spycha do krawężnika.

A jeśli ktoś użyje "łaciny" gdy zatrąbisz czy zwrócisz uwagę że idzie po ścieżce rowerowej - cóż, to już jego problem i brak kultury, nie Twój:)

t
taktowidze

żyjemy w zamordystycznym kraju gdzie limit dopuszczalny zawartości alkoholu jest 0,2 podczas gdy w Niemczech 0,5 a w Anglii 0,8, do niedawna najwięcej osadzonych w więzieniach to byli cykliści po 2 piwach.

A
Aniela

A gdy już zmienisz chodnik na ulicę ledwo uchodzisz z życiem. Nieuważni kierowcy, albo są nerwowi i trąbią, nawet gdy jedziesz przy samym krawężniku, albo wyprzedzają bez żadnej ostrożności. Spędziłam kilka miesięcy w Anglii, jeździłam do pracy codziennie koło 4km w samym centrum, mimo wąskich uliczek nigdy mnie nikt nie wytrąbił. Jakaś masakra.

M
M. z M.

Mam wrażenie, że największym rozsądkiem w tej sprawie są obdarzone osoby, które i jeżdżą dużo na rowerze, i jeżdżą dużo samochodami. Widzą i zalety i winy obu stron. Dyskutowanie z niektórymi wyznawcami "świętego i powszechnego roweryzmu" nie prowadzi niestety widzę do konkretnych, racjonalnych dyskusji. Ot, emocje.

J
Jurek

Po 45 latach jazdy samochodem przesiadłem się na rower. Poprawiła się kondycja ,zmniejszyły koszty .Denerwująca jest tylko sytuacja gdy mnie,starszego już człowieka zatrzymują młodzi policjanci i każą dmuchać w alkomat .Działo się to na ścieżce rowerowej w środku parku przy ulicy Waryńskiego i na ścieżce rowerowej przy ulicy Studziennej.

d
doris

Tak się wszędzie promuje zdrowy tryb życia, sporty na świeżym powietrzu , jazda na rowerze, tylko gdzie i jak się pytam? ostatnio miałam przyjemność być pouczona przez trzech funkcjonariuszy ze po chodniku się nie jeździ rowerem, a jak nie ma ścieżki to po ulicy proszę jeżdzić!!! ok!!!problem jednak polega na tym że kierowcy nie uznają rowerzystów jako uczestnika w ruchu po jezdni, często wyprzedzając na styk spycha rowerzystę do krawężnika!!! z kolei na ścieżkach rowerowych tez nie jest nam łatwo bo ludzie często spacerują nimi a gdy się im zwróci uwagę to jeszcze do rowerzysty mają pretensje używając przy tym niezłej łaciny!! Nawet ostatnio miałam problem z panią która spacerowała po drodze dla rowerów w oczekiwaniu na autobus umilała sobie czas dymkiem, a gdy zobaczyła nadjeżdżający rower to tak zaczęła tańcować po tej drodze że ani ją minąć ani przeskoczyć!!ja na prawo ona też ja odbijam w lewo ona też istny cyrk! Myśle że mentalność ludzi musi się zmienić i kierowcy powinni wykazać się trochę większą empatią w stosunku do rowerzysty , czasami nie mamy wyjścia i musimy jechać tą jezdnią bo rowerzyście też grozi mandat ,nie tylko kierowców aut!!! Ale rowerzysci też nie są bez winy, wiem że też czasami potrafą wywinąć niezły numer, bo jeżdżę też autem i widzę !! pozdrawiam wszystkich mobilnych na dwóch i czterech kółkach :-) szerokości :-)

M
M. z M.

Po co ta demagogia LKJLKJ? Rowerzysta jest użytkownikiem drogi, ścieżki, chodnika jak każdy inny użytkownik - pieszy, rolkarz, kierowca samochodu. Przepisy jasno powinny określać co i kto gdzie może, żeby było bezpiecznie, płynnie i przyjemnie.

k
kjlkjl

hehe wszędzie gość na ścieżkach chodnikach jezdni naewt na forum - jako gość nie publikujecie postów :/

b
biker

Pieszych też niech Policja,SM poucza/każe mandatami ,za chodzenie po drogach rowerowych.Karać/pouczać też rowerzystów ,którzy po zmroku jeżdżą bez świateł.Oglądałem film z sobotniej masy "kretynicznej",tragedia,uczestnicy jeżdżący między ludźmi na 1 kole,jeżdżący tłumnie chodnikiem ( ul.Studzienna chociażby ),zajmujący wszystkie pasy ruchu na ulicy.Słowem -wolna amerykanka.Czas zakazać tych spędów,zanim dojdzie do tragedii.Organizatorzy chyba już nie panują nad tym całkowicie.Osobiście dziękuję za taką promocję roweru.Jeżdżę od ponad 40 lat,niemal codziennie tak dla ścisłości.

L
LKJLKJ

NA ULICY TEŻ :) WIĘC NAJLEPIEJ NIE WSIADAJ NA ROWER KUP GRATA I ZASM...DZAJ SPALINAMI OTOCZENIE . AHA A JAK JUŻ DOSTANIESZ CHOLESTEROLU W ŻYŁKI TO NIE SKARŻ SIĘ PRZYPADKIEM NA NAS... :)

Dodaj ogłoszenie