Ruskie z sosem do śmietnika

Justyna Wojciechowska-Narloch
Udostępnij:
Żeby sprzedać i nie stracić - taką filozofią wciąż kieruje się wielu nieuczciwych handlowców nastawionych wyłącznie na zysk.

Żeby sprzedać i nie stracić - taką filozofią wciąż kieruje się wielu nieuczciwych handlowców nastawionych wyłącznie na zysk.

<!** Image 2 align=none alt="Image 166738" sub="W Delikatesach Staropolskich w Toruniu terminy przydatności produktów są kontrolowane na bieżąco / Fot. Adam Zakrzewski">Bez skrupułów wciskają klientom towary po upływie daty przydatności do spożycia.

O tym, jak powszechne to zjawisko, przekonał się Marcin z okolic Torunia. W ostatnią sobotę w wiejskim sklepie kupił pierogi ruskie przeterminowane o ponad tydzień, a kilka dni później w innym zaopatrzył się w sos włoski ważny do grudnia 2010.

<!** reklama>- Żona skomentowała, że nie umiem robić zakupów, ale to chyba nie w tym problem. Nie sposób jest patrzeć na termin ważności na każdym opakowaniu, bo wtedy wizyty w sklepie trwałyby w nieskończoność. Człowiek wychodzi z założenia, że miła pani za ladą po prostu tu sprzedaje, a nie oszukuje - mówi pan Marcin.

Inny nasz Czytelnik w walentynki wybrał się do jednego ze spożywczych marketów w Toruniu. Było tuż przed godz. 21, a on chciał kupić coś pysznego na spóźnioną kolację. Pomyślał o wędzonym łososiu jako towarze dość luksusowym i jednocześnie powszechnie lubianym. Dopiero przy kasie zorientował się, że warta niemal 20 zł paczka z rybą przestała być zdatna do spożycia dzień wcześniej. Zwrócił uwagę obsłudze sklepu, która nieszczególnie się nią przejęła.

- Nacięłam się na solonym, drogim maśle, które było przeterminowane o kilka dni. Kupiłam je w delikatesach, które szczycą się jakością swoich produktów i dobrą marką - zżyma się Małgorzata ze Skarpy.

W Inspekcji Handlowej w Toruniu, gdzie trafia wiele skarg od niezadowolonych klientów, nie ukrywają, że przeterminowane towary to bardzo poważny problem. Prowadzone przez placówkę kontrole dodatkowo to potwierdzają.

- Badaliśmy sklepy wiejskie i tam rzeczywiście takich produktów było sporo. Nie chodziło o towary pierwszej potrzeby, które zwykle sprzedają się na bieżąco. Przeterminowane były przyprawy, artykuły spożywcze w proszku i inna drobna żywność - mówi Marzena Nowak z Inspekcji Handlowej w Toruniu. - Chcę podkreślić, że nikomu nie wolno sprzedawać towarów po upływie terminów ważności. Jest to wykroczenie zagrożone karą grzywny od 20 do 500 zł oraz bezwzględnym wycofaniem towaru z obrotu.

Handlowcy mają swoje sposoby na pozbycie się towarów, których data ważności upływa lada dzień. W wielu sklepach można spotkać specjalne kosze z przecenioną żywnością, np. czekoladami, makaronami, ryżem czy konserwami. W ladach chłodniczych wydziela się podobne kąciki dla jogurtów, serków i śmietan po obniżonych cenach.

- Nie jest to zabronione, bo w dniu sprzedaży towar nadaje się jeszcze do spożycia. Zgodnie z przepisami sprzedawca ma obowiązek poinformowania konsumenta, z jakiego powodu dokonuje obniżki cen towarów - dodaje Marzena Nowak.

Klienci, którzy kupili przeterminowane artykuły spożywcze, mają prawo domagać się zwrotu gotówki.

WARTO WIEDZIEĆ

  • Inspekcja Handlowa w Toruniu - tel. 56 621 84 41.

  • Sanepid w Toruniu - tel. 56 62 250 29.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie