Sąd Apelacyjny zmniejszył nieco karę toruniance, odpowiadającej za usiłowanie zabójstwa dziecka

Waldemar Piórkowski
Waldemar Piórkowski
Thinkstock
Udostępnij:
53-letnią kobietę, którą uznan0 winną usiłowania zabójstwa 13-miesięcznego dziecka, ostatecznie skazano prawomocnie na 4 lata więzienia. To o rok mniej niż zdecydował sąd pierwszej instancji.

Przypomnijmy, że jesienią ubiegłego roku kobieta wdarła się do jednego z mieszkań na Jakubskim Przedmieściu w Toruniu. Z 13-miesięcznym wnukiem była wówczas jego 60-letnia babcia. Trzymała go na ręku.

Zostały siniaki

53-latka zaczęła krzyczeć, że go zabije i wyrzuci przez okno. Próbowała też wyszarpać dziecko z rąk babci. Ciągnęła za ubranko, kopała i drapała 60-latkę, broniącą dziecka. W pewnym momencie złapała dziecko za szyję i próbowała dusić. Po tym ataku zostały mu w tym miejscu siniaki, ale na szczęście nic poważnego się nie stało.

W trakcie tego zajścia w mieszkaniu na Jakubskim Przedmieściu pojawił się ojciec dziecka. On równie został zaatakowany kopniakami przez 53-latkę, ale odciągnął ją od dziecka i wezwał policję.

Proces w pierwszej instancji toczył się w tej sprawie w toruńskim Sądzie Okręgowym. Nie był jawny ze względu na bardzo osobiste tło tych wydarzeń. 53-latka jest bowiem matką kobiety, z którą ojciec zaatakowanego malucha ma jeszcze drugie, nieślubne dziecko.

Niejawne było również uzasadnienie wyroku. Ale wiadomo, że sąd skorzystał w nim z przysługującego mu prawa do nadzwyczajnego złagodzenia wyroku, ponieważ najniższa kara w kodeksie, w przypadku skazania za usiłowanie zabójstwa, wynosi 8 lat. A kobieta dostała tylko 5. Udało nam się jedynie ustalić, że złagodzenie to miało związek z tym, że sąd uznał, iż 8 lat więzienia byłoby karą „niewspółmiernie surową”.

Wobec 53-latki orzeczone zostały również kary dodatkowe. Przez 15 lat nie może zbliżać się do dziecka, które zaatakowała, taki sam, ale 8-letni zakaz dotyczy kontaktów z jego babcią, która była jesienią ubiegłego roku w mieszkaniu na Jakubskim Przedmieściu. Natomiast przez 4 lat musi się trzymać z dala od ojca 13-miesięcznego chłopca. 53-latka złożyła apelację od tego wyroku. Chciała zmiany kwalifikacji na łagodniejszą. Sąd Apelacyjny odrzucił ten wniosek.

Kary dodatkowe bez zmian

To postępowanie również toczyło się z wyłączeniem jawności, z tych samych powodów co wcześniejsze. Wiadomo tylko, że gdańscy sędziowie ostatecznie uznali kobietę - podobnie jak poprzednicy - winną usiłowania zabójstwa dziecka i skazali ją na cztery lata odsiadki, czyli o rok mniej niż brzmiał pierwszy wyrok w tej sprawie.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku nie zmienił natomiast niczego w karach dodatkowych, dotyczących zakazów kontaktów i zbliżania się

Orzeczenie to jest już w całości prawomocne.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obywatel
No k.... dobrze że jej nie nagrodził. Farsa.
Dodaj ogłoszenie