Same gwiazdy, same sławy. Znakomita obsada Orlen Copernicus Cup

Daniel LudwińskiZaktualizowano 
Paweł Wojciechowski już wielokrotnie startował w Toruniu. W tym roku tyczkarz powalczy o swoją pierwszą wygraną w Orlen Copernicus Cup
Orlen Copernicus Cup świętuje swój pierwszy jubileusz - w tym roku mityng odbędzie się po raz piąty. Nazwiska na listach startowych robią wrażenie.

Trzech mistrzów świata w skoku o tyczce, czyli Shawnacy Barber, Sam Kendricks i Paweł Wojciechowski, halowy mistrz świata w skoku w dal Juan Miguel Echevarria, wicemistrz olimpijski na 60 metrów przez płotki Orlando Ortega, wicemistrzyni świata na 100 i 200 metrów Marie-Josee Ta Lou, mistrzyni świata w pchnięciu kulą Christina Schwanitz - to tylko niektóre sławy, które 6 lutego wystartują w Toruniu. Piąty Orlen Copernicus Cup, a trzeci w ramach World Indoor Tour, zapowiada się wyjątkowo ciekawie.

- Przez ostatnie cztery lata w Toruniu startowało wielu mistrzów świata i mistrzów Europy. World Indoor Tour to mała Diamentowa Liga. Wciągu pięciu lat zbudowaliśmy coś, czego gdzie indziej nie buduje się w dwadzieścia lat. W najszczerszych marzeniach nie zakładałem, że w tak krótkim czasie stworzymy taki mityng i będzie mieli prawa do organizacji halowych mistrzostw Europy. Z okazji jubileuszu na kolacji z zawodnikami będzie wielki tort - powiedział na spotkaniu z mediami Krzysztof Wolsztyński, prezes KPZLA, dyrektor mityngu.

Tegoroczny Orlen Copernicus Cup może się pochwalić rekordowym budżetem w historii imprezy - 1,5 miliona złotych netto. Rok temu kwota była identyczna, ale brutto. - Wartość promocyjna imprezy sięga 8 milionów złotych. W minionym roku transmisja z zawodów była oglądana w 111 milionach gospodarstw domowych na całym świecie - podkreślił prezydent Torunia Michał Zaleski.

Oprócz sław ze świata, w Toruniu wystąpią także polskie gwiazdy, w tym m.in. Sylwester Bednarek, Sofia Ennaoui, Paulina Guba, Joanna Jóźwik, Marcin Lewandowski, Piotr Lisek, Justyna Święty-Ersetic i wspomniany Paweł Wojciechowski. Nie zabraknie również sportowców polskiego pochodzenia - Pameli Dutkiewicz i Mateusza Przybyłki.

Wspomniany tyczkarz jak do tej pory w toruńskim mityngu jeszcze nie wygrał. - W tym roku obsada jest niesamowita - przyznał Wojciechowski. - Startuje trzech zawodników, którzy już skakali po 6 metrów. Rekord mityngu jest więc zagrożony, tak jak i jego czas trwania, bo nasz konkurs może potrwać dłużej niż planowano (śmiech). O zwycięstwo będzie ciężko, ale ja lubię, gdy jest wysokie skakanie i wielu zawodników na dobrym poziomie. To mnie motywuje. Za mną obóz na Teneryfie. Wszystko jest dobrze, tylko jeszcze nie „latam”, ale to ma przyjść dopiero na zawodach. Wiem, że stać mnie na bardzo wysokie skakanie. Oswajam się z tyczkami, na których zacząłem skakać w ubiegłym roku. Mój trener jest geniuszem, jeśli chodzi o trafianie z formą na najważniejsze zawody. Zaczynam starty w następną środę w Cottbus, potem przed Toruniem będą jeszcze Berlin i Łódź. Łącznie w tym roku wystąpię w hali osiem razy, w tym dwukrotnie w Toruniu, bo w lutym będą tu również halowe mistrzostwa Polski. Jest głód skakania, więc nie mogę się doczekać tutejszego mityngu. Startuje się żeby wygrywać i w Toruniu będzie tak samo - powiedział mistrz świata z Daegu.

Ciekawie zapowiada się także start Marcina Lewandowskiego, który zapowiada bicie rekordu Polski na 1500 metrów. - Wynegocjował ze mną bardzo wysoką stawkę. Zgodziłem się, bo wszystkie pieniądze przekaże na cel charytatywny, tak jak robi to co roku - powiedział Krzysztof Wolsztyński.

Podczas Orlen Copernicus Cup odbędzie się dwanaście konkurencji - pięć kobiecych i siedem męskich. Zawody potrwają dwie i pół godziny. Bezpośrednią relację od 17:50 do 20:40 zapowiada TVP Sport, a od 18:40 do 19:55 także TVP 2. Sygnał transmisji wyprodukuje IAAF, która pokaże zawody również na swoim kanale Youtube.

Na Orlen Copernicus Cup będzie obecna dziesięcioosobowa delegacja European Athletics, której przyjazd jest związany z planowanymi na 2021 rok halowymi mistrzostwami Europy. Dzień po mityngu, będącym jednocześnie rodzajem kolejnej próby generalnej przez medalową imprezą, odbędzie się pierwsze spotkanie dotyczące zawodów, które odbędą się już za dwa lata.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Nie wiesz, jak skorzystać z PLUSA? Kliknij TUTAJ, a dowiesz się więcej!

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Same gwiazdy, same sławy. Znakomita obsada Orlen Copernicus Cup - Nowości Dziennik Toruński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
W
Wojtek

Pamela Dutkiewicz i Mateusz Przybyłko to nie są polskie gwiazdy. Startują dla Niemiec. Mają polskie korzenia, ale medale trafiają na konto naszych zachodnich sąsiadów.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3